środa, 23 sierpnia 2017 r.

Puławy

Puławy. Jak sobie poradzą na wypadek wojny


Pracownicy urzędów miast, gmin, puławskiego starostwa oraz służby mundurowe brały udział w powiatowych ćwiczeniach obronnych o kryptonimie „Bystra”. Sprawdzano m.in. komunikację podczas stanu wojennego.

Ćwiczenia obronne mają na celu poprawę zdolności administracji publicznej i służb do działania w trakcie otwartego konfliktu zbrojnego. W tym celu przećwiczono procedury dotyczące zarządzania kryzysowego, reagowanie na zagrożenia i wydawanie kluczowych decyzji.

– Przećwiczyliśmy m.in. obieg informacji podczas stanu wojennego, stawialiśmy sobie zadania do realizacji i je wykonywaliśmy. Nikt nas nie oceniał, sami omawialiśmy co poszło nam dobrze, a co wymaga poprawy – mówi Andrzej Mensik, kierownika Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności w Starostwie Powiatowym w Puławach, który zaznacza, że wyniki ćwiczeń nie są informacją, która powinna być podana do publicznej wiadomości.

W trakcie wojny urzędy muszą zacząć działać w zupełnie innym trybie. Powstają tzw. główne stanowiska kierowania i dyżurów. W momencie zagrożenia, urzędnicy muszą nie tylko wiedzieć jak się zachować, jakie decyzje podejmować w pierwszej kolejności i na jakich zasadach pracować. Stąd regularne ćwiczenia, które pozwalają zmierzyć się z trudną materią reagowania na niespodziewane zagrożenie. Dzięki temu, po ogłoszeniu stanu wojennego pracownicy administracji i służb powinni być lepiej przygotowani do realizacji niespotykanych w czasie pokoju zadań. Szczegółowe omówienie ćwiczeń „Bystra” ma odbyć się w listopadzie.

Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 października 2015 o 21:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Polsce wszystko wygląda pięknie tylko na papierze, w statystykach, ale rzeczywistość jest przykra.
Rozwiń
Gość
Gość (25 października 2015 o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W razie wojny to powinniście uczyć sie spierniczać jak najszybciej bo tego kraju nie ma kto bronic. Albo pedały w rurkach i stylistycznym uczesaniem na bok albo ludzie, którzy nie wiedzą jak broń trzymać.wojsko 120.000 z czego 100.000 to biurokraci siedzący na stołku gdzie jego rozkazem jest tłuczenie pieczątek na papierze. Możemy podziękować dwóm braciom o imieniu lechu and jerry, którzy to naiwnie służbę wojskową ujebali prosto mówiąc, bo liczą na sojuszników. A taka prawda, że sojuszników takich samych mamy jak przed II wś.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!