czwartek, 19 października 2017 r.

Puławy

Radni będą się kręcić

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 marca 2008, 22:45

Biuro Rady Miasta kupiło kamerę. Kosztowała 3 tysiące złotych i ma poprawić lepszą komunikację

radnych z mieszkańcami. I teraz najważniejsze: wydarzenia z pracy radnych zostaną uwiecznione w postaci materiałów filmowych, które zostaną zamieszczone na stronie internetowej.

Na pomysł zakupu kamery dla radnych wpadł sam przewodniczący rady. - W naszej kadencji będziemy obchodzić jubileusz XX-lecia samorządności. Chcemy z tej okazji wykonać dokumentację multimedialną. Poza tym, zaproponowałem radnym, żeby od czasu do czasu w przypadkach ważnych wydarzeń zamieszczać filmiki pokazujące pracę radnych, konkretne wypowiedzi poszczególnych osób - tłumaczy Zbigniew Śliwiński, przewodniczący Rady Miasta.

Na razie trzeba zapoznać się ze sprzętem. Instrukcję obsługi kamery dostała jedna z urzędniczek. I to właśnie ona będzie nakręcać radnych. A filmy będą zamieszczane na stronie internetowej Urzędu Miasta. Po to, żeby mieszkańcy mogli lepiej zapoznać się z pracą radnych. Ale przewodniczący mówi, że do tej sprawy musimy podejść ostrożnie. Nie chce, żeby pomysł spowodował kłótnie polityczne. - Chcemy wypracować taką formułę, żeby żaden radny nie czuł się poszkodowany, że nagramy te wypowiedzi, a nie inne - dodaje Śliwiński.

Jak twierdzi przewodniczący pomysł radnym mimo tych wątpliwości się spodobał. - To chyba dobry sposób, żeby przybliżyć mieszkańcom naszą pracę. Chociaż ja osobiście słabo wyglądam wizualnie, młodsi radni pewnie będą się lepiej prezentować - żartuje radny Lucjan Tomaszewski (LiD).

- Wszelka jawność pracy nam odpowiada. Ale nie wyobrażam sobie, żeby kamera stała się tubą propagandową jednego ugrupowania albo prezydenta. Dlatego trzeba wypracować odpowiednią formułę kręcenia tych materiałów - mówi radna Halina Jarząbek (PiS).

Kamera może być jednak zagrożeniem. Bo radni zamiast merytorycznie dyskutować podczas sesji mogą zacząć wygłaszać medialne wystąpienia. - Tego się nie boję. Nagrania będą krótkie, merytoryczne i ciekawe. Na pewno nie będziemy puszczać całości wystąpień - zapowiada Zbigniew Śliwiński.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
rozbawiony
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rozbawiony
rozbawiony (29 marca 2008 o 23:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak zwykle zaglądam na stronę Dziennika, by pośmiać się z nieudolnej polszczyzny pseudodziennikarzy. "Poprawić lepszą komunikację" - brzmi dziwnie i niezbyt jasno. A zatem może pan Buczkowski przypomni sobie panią nauczającą go języka polskiego i odpowie na stereotypowe w szkole pytanie "co poeta miał na myśli?" Przyznam - znudziło mnie już zwracanie uwagi nieukom. To wstyd nie znać zasad ojczystego języka, a Dziennik nie powinien zatrudniać takich osób.
Rozwiń
Gość
Gość (29 marca 2008 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Śliwiński i to właśnie jest błąd, bierzcie przykład z Bełżyc. Całe sesje. Głupie ale prawdziwe.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!