niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Puławy

Radni nie boją się związkowców. Dyrektor szpitala ma zielone światło na zwolnienia

Dodano: 28 stycznia 2016, 10:28

Iwona Kęsik w imieniu związkowców apelowała do sumienia radnych, by ci nie pozwolili na zwolnienia w szpitalnej administracji (fot. Radosław Szczęch)
Iwona Kęsik w imieniu związkowców apelowała do sumienia radnych, by ci nie pozwolili na zwolnienia w szpitalnej administracji (fot. Radosław Szczęch)

Radni powiatowi większością głosów wyrazili zgodę na zmianę statutu SP ZOZ, która umożliwia dyrektorowi dokonanie cięć w szpitalnej administracji. Nie pomogły apele związkowców, którzy zapowiadali, że o wyniku głosowania poinformują wyborców.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Przed środowym głosowaniem w sprawie przyjęcia tej uchwały ze strony radnych padło wiele pytań.

– Nie otrzymałem informacji, jak ta zmiana przełoży się na sytuację finansową szpitala. Nie rozumiem jak można zlikwidować dział kadr, który jest jednym z najważniejszych elementów SP ZOZ, czy zwolnić dyrektora z wyższym wykształceniem ekonomicznym (chodzi o zastępcę dyrektora ds. ekonomicznych Wojciecha Tarłowskiego – red.). Nie poprę tej uchwały, bo ona krzywdzi ludzi – mówił radny Gajek.

Na wątpliwości formalno-prawne dotyczące sposobu przeprowadzania zaproponowanych zmian zwracał natomiast uwagę radny Andrzej Mitruczuk.

– Te manewry personalne rozpoczęły się zanim ta uchwała została poddana pod głosowanie. To jest w pewnym sensie szantaż rady powiatu. Proszę także o ekspertyzę prawną dotyczącą przeprowadzonego w SP ZOZ audytu. Interesuje mnie to kto go przeprowadził, na jakiej podstawie i ile kosztował.

Część radnych sprawiała wrażenie zaskoczonych skalą zmian organizacyjnych w szpitalu. Byli przekonani, że oprócz administracji dyrektor będzie chciał przy okazji połączyć część oddziałów. O korzyści wynikające z ograniczenia ilości pracowników biurowych pytał m.in. radny Marcin Pisula.

Lidia Twardowska zwróciła uwagę na fakt, że obecnie w całym puławskim SP ZOZ w ciągu najbliższych czterech lat prawa do emerytury nabędzie około 250 pracowników. – Jeśli te osoby odejdą, restrukturyzacja może być o wiele większa, niż się spodziewamy – mówiła, apelując by do zwolnień podchodzić z większą ostrożnością.

W emocjonalnym tonie Iwona Kęsik z Komitetu Obrony Pacjentów i Szpitala Puławskiego opowiedziała o trudnej, osobistej sytuacji zwalnianych osób. Przypomniała, że w przeszłości dla dobra szpitala zrzekły się przysługujących im dodatków i podwyżek. Ostrzegła także dyrektora o możliwych procesach przed sądem pracy.

Dyrektor broni pomysłu

W obronie nowego statutu oraz swoich zamierzeń dotyczących dalszych reform puławskiego szpitala wystąpił dyrektor Piotr Rybak. Zarzuty wobec programu naprawczego nazwał „czarnowidztwem”, zapewnił o legalności podejmowanych działań oraz ich konieczności.

– Ja wiem, że to są trudne decyzje, ale dzięki już podjętym działaniom nasz wynik finansowy za ostatnie półrocze jest bliski zeru. Było to możliwe m.in. dzięki zmianom w umowach i nadwykonaniom. Odzyskujemy naszą wiarygodność finansową i nie musimy się już bać o to, że zablokowane zostaną środki na zakup leków, czy wynagrodzenia dla pracowników. Moim zdaniem poprawia się także dostępność do usług medycznych oraz ich jakość – mówił dyrektor, który przedstawiając pozytywne efekty ostatnich decyzji, zachęcał do zgody na kolejne.

Koalicja PiS i PSL za zmianami

Ostatecznie za zmianą statutu zagłosowało 13 radnych, 5 było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu. Wśród tych, którzy poparli dyrektora byli: Leszek Gorgol, Roman Krawczak, Bogdan Krześniak, Grzegorz Kuna, Arkadiusz Małecki, Witold Popiołek, Przemysław Pytlak, Janusz Wawerski, Zbigniew Wójciak, Albin Zasada, Jan Ziomka, Marian Żaba oraz Danuta Smaga. Przeciw zagłosowali: Paweł Gajek, Maria Kłopotowska, Andrzej Mitruczuk, Marcin Pisula i Lidia Twardowska. Od głosu wstrzymali się: Zbigniew Kiełb, Bożena Strzelecka, Wojciech Kuba i Elżbieta Seredyn.

Opinie radnych w sprawie nowego statutu szpitala są podzielone. Negatywnie na ich temat wypowiadał się m.in. Andrzej Mitruczuk (w środku). Głosy przeciw zmianom były jednak w mniejszości (fot. Radosław Szczęch)
Opinie radnych w sprawie nowego statutu szpitala są podzielone. Negatywnie na ich temat wypowiadał się m.in. Andrzej Mitruczuk (w środku). Głosy przeciw zmianom były jednak w mniejszości (fot. Radosław Szczęch)
Gość
gosć
Gość
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 stycznia 2016 o 18:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zupełnie nie wiem czemu służy dziennikarstwo Pana Radosława Szczęcha-jeśli oczywiście on napisał ten artykuł. Zanim zacytuje po raz kolejny wypowiedzi radnych, powinien zwrócić się do Biura Rady Powiatu o nagranie przebiegu sesji. Albo kupić sobie dyktafon. Chyba na sesji nie był skoro takie rzeczy wypisuje. Jeśli był, to albo wychodził wielokrotnie na siku, albo nie słuchał uważnie, albo nie rozumie co słyszy, albo ktoś go prosi żeby tak to napisał. Ja byłam na sesji, wiem co mówiono i kto mówił co. Niestety do sprawdzenia na stronie powiatu dopiero za 3-4 miesiące, bo stenogramy z sesji z takim poślizgiem dla nas szarych zwykłych ludzi osiągalne...a za 4 miesiące napisze się kolejny już "artykuł" a o tym nikt nie będzie pamiętał. Sesja faktycznie w znacznej części dotyczyła zmian w statucie szpitala. Dzięki tym zmianom pan Piotr Rybak w tej gazecie cytowany w artykule z dnia 07.07.2015 mówiący o sobie z nadprzyrodzoną skromnością: "zarządzaniem zajmuję się od 20 lat. Mam taki dar, taką zdolność" - do realizacji swojej misji nie będzie potrzebował ani kierownika działu kadr ani zastępcy dyrektora do spraw finansowo-ekonomicznych. Rzecz dotyczy szpitala zatrudniającego chyba 1000 osób i zadłużonego chyba na 70 mln złotych polskich, wymagającego pilnej, dobrej zmiany na lepsze. Poza główną księgową nikt w tym szpitalu nie ma wystarczającego wyższego przygotowania finansowego i ekonomicznego!!! Dobry elektryk też jest potrzebny ale w innym dziale. A o kadrach będą decydowały jak słyszałam na sesji- nieformalne, doraźne robocze 1-2 osobowe "komisje audytorskie" z Łęcznej i Krasnegostawu a może też i z Milejowa? Na sesji mówiono o stanowiskach wynikających ze statutu szpitala, a nie o konkretnych ludziach zajmujących w historii szpitala te stanowiska. I nie słyszałam żeby w przytoczonym kontekście nazwisko byłego zastępcy dyrektora wymienione przez redaktora Szczęcha padło nawet między wierszami z ust któregokolwiek radnego. Redaktor Szczęch być może zakłada, że durnemu ludowi durna informacja wystarczy. A to gdzie będziemy się leczyć na starość, kto i gdzie będzie leczył nasze dzieci i wnuki- to już redaktora Szczęcha przerasta. Pojedzie się leczyć do Lublina do Szpitala. Albo nawet i do Warszawy.
Rozwiń
gosć
gosć (29 stycznia 2016 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zainteresujcie się wszyscy historią publicznego szpitala w Białej Podlaskiej. Podobny jak w Puławach: też ma ok 20 oddziłów, przychodnie specjalistyczne i diagnostyczne itp, 1100 zatrudnionych (tak jak w Puławach), ale istotna różnica w przychodach - 140 mln w Białej, w Puławach zaledwie 75 mln, W Białej wynagrodzenia to koszt nieco powyżej 50%,  w Puławach prawie 80% !!!!! W Białej zadłużenie sięga kilkunastu mln inwestycyjnych, i wypracowuje zyski, które przeznacza na inwestycje. Czy w Białej zawsze było tak pięknie? Nie 12 lat temu dyrektor zaczynał od programu naprawczego i zwolnień personelu, bo zadłużenie sięgało prawie wysokości kontraktu, ale to było 12 lat temu. W Puławach przy pewnej konsekwencji, i po kilku-kilkunastu latach może dyrektor dojdzie do podobnych wskaźników. I daj mu Boże, bo to będzie oznaczało, że nikt już nie będzie się martwił (ani radni miejscy, ani powiatowi, ani sponsorzy i społeczeństwo czy dopłacać czy dotować itp., a personel będzie miał stabilność zatrudnienia i możliwości rozwoju swojego zawodu. 

Bardzo ciekawe, tylko zasadnicze pytanie w jaki sposób dyrektor zwiększy kontrakt do 140 mln? Działania wskazane w programie doprowadzą niestety do obniżenia kontraktu. No ale może ojciec dyrektor ze swoich 20 baniek mu coś odda :)

Rozwiń
Gość
Gość (29 stycznia 2016 o 13:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wstyd że mamy PIS u władzy. Wstyd, wstyd, wstyd i hańba. Wstyd że Twardowska jest z PIS. Wstyd należeć do tej barbarzyńskiej partii i mieć coś z nią wspólnego. Niech mi tylko jakiś PISior coś powie to zrobię to co oni robią. Zbluzgam od stóp do głów. Banda oszustów i obłudników. Precz z PIS
Rozwiń
Gość
Gość (29 stycznia 2016 o 13:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O pan SAK się odezwał. A na radzie powiatu jakoś pana nie było. To co broni pan tego szpitala czy siebie promuje?
Rozwiń
Gość
Gość (29 stycznia 2016 o 13:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W ZOZ w Puławach wygenerował przez ostatnie kilkanaście lat zadłużenie w wysokości 54 mln zł, a jego kontrakt roczny to 75 mln!!!  

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!