poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Ruszył proces o szantaż. Redaktor naczelna kontra radny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 września 2014, 16:45

Ruszył proces naczelnej lokalnego "Tygodnika Powiśla. Oskarżona o szantażowanie kazimierskiego radnego nie przyznaje się do winy.

W piątek w Sądzie Rejonowym w Puławach odbyła się pierwsza rozprawa, choć wcześniej wyznaczane były dwa terminy. 29 kwietnia Anna Filipowska (kobieta jest oskarżona, ale prosi, by podawać jej pełne nazwisko) nie pojawiła się w sądzie i przesłała zwolnienie lekarskie. Z kolei 22 lipca zapadła decyzja o zmianie składu sędziowskiego.

Tym razem Filipowska złożyła bardzo obszerne wyjaśnienia. Przesłuchanie trwało ponad dwie godziny, a zapis jej zeznań zajął siedem stron. Kobieta nie przyznała się do winy. Przekonywała natomiast, że to pokrzywdzony powinien zasiąść na ławie oskarżonych. - Żal, że prokuratura, która powinna stawać w obronie pokrzywdzonych, zamiast tego otacza opieką przestępców - komentuje Filipowska.

Poszkodowanym w tej sprawie jest radny z Kazimierza Dolnego Rafał Suszek, który w procesie pełni rolę oskarżyciela posiłkowego. Wczoraj nie został przesłuchany.

- Ubolewam nad tym, bo chciałem ustosunkować się do wypowiedzi pani F. Na kolejnej rozprawie złożę obszerne wyjaśnienia, bo od dłuższego czasu gromadziłem materiał dowodowy. Samo nagrywanie moich prywatnych rozmów to tylko jeden z elementów gry, jaką prowadziła pani redaktor - tłumaczy radny.

Cała historia zaczęła się w lutym 2013 roku, kiedy radny Suszek podczas prywatnej rozmowy z asystentem posłanki Małgorzaty Sadurskiej (PiS) został przez niego nagrany. Rozmowa dotyczyła lokalnej polityki i wspólnego projektu wyborczego. Suszek skarżył się też, że naczelna "Tygodnika Powiśla” jest wobec niego nielojalna, bo otrzymane od niego informacje przekazuje jego przeciwnikom politycznym. Twierdził też, że w za odpowiednie wynagrodzenie zamieszcza w swojej gazecie artykuły na zamówienie poszczególnych frakcji politycznych.

Zapis tej rozmowy trafił do redaktor Filipowskiej. W kwietniu ub. r. wysłała do radnego pismo, w którym miała domagać się 45 tys. zł odszkodowania za naruszenie jej dóbr osobistych. Suszek odmówił zapłaty i o wszystkim powiadomił prokuraturę. Ta zarzuciła Filipowskiej, że groziła ujawnieniem kompromitującego nagrania politykom i mediom, a w zamian za milczenie miała domagać się pieniędzy. Grozi za to do trzech lat więzienia.

Oskarżona w zeznała prokuraturze, że rzeczywiście napisała list do radnego, ale nie domagała się od niego żadnych pieniędzy. Chciała mu jedynie wyjaśnić, jakie konsekwencje może ponieść, jeśli dalej będzie ją zniesławiał. Utrzymywała, że jej pismo było tak naprawdę przedsądowym wezwaniem do ugody.

Kolejna rozprawa 5 listopada.
  Edytuj ten wpis
Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 września 2014 o 22:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Z tego co słyszałem to na sprawie redaktorka zmiotła z powierzchni ziemi radnego. Podobno chłop nie umiał jej zadać nawet jednego sensownego pytania

Taaa, jasne -a tak naprawdę bełkotała bez sensu i w wielkiej histerii. Skompromitowała się ostatecznie. Teraz może tylko zaklinać rzeczywistość w komentarzach, podszywając się pod kogoś. I czekać, aż zostanie ostatecznie powalona na kolana na kolejnej rozprawie... :>

Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2014 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Z tego co słyszałem to na sprawie redaktorka zmiotła z powierzchni ziemi radnego. Podobno chłop nie umiał jej zadać nawet jednego sensownego pytania

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!