poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Puławy

Ryki: Poniżany nauczyciel będzie uczył małe grupy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 marca 2009, 18:45
Autor: (dj)

Nauczyciel, który był szykanowany przez uczniów Zespołu Szkół Zawodowych w Rykach, nie będzie już prowadził lekcji z całymi klasami. Na własną prośbę będzie uczył praktycznej nauki zawodu kilkuosobowe grupy.

Krystynę Grudniak, dyrektorkę szkoły wkrótce oceni zarząd powiatu ryckiego, organ prowadzący zawodówkę. Czeka tylko na pisemne wyniki kontroli z kuratorium. Już wiadomo, że będą dla szkoły negatywne. Wcześniej kontrolerzy nie zauważali jednak w zawodówce niczego złego. - Jeszcze w styczniu, po kontroli ocenili pracę dyrekcji wyróżniająco - zauważa Leszek Filipek, starosta rycki.

Tymczasem dyrektor zawodówki ukarała swoich podwładnych. Upomnienia dostali wychowawca agresywnej klasy, szkolny pedagog i jeden z wicedyrektorów.

- Ciężko mi było tych kar udzielić, bo ci ludzie ciężko pracują - zapewnia dyrektor Grudniak. - Ale uznałam, że powinni wnikliwiej interesować się tym co działo się w szkole. Na przykład wychowawcę powinny zaniepokoić uwagi w dzienniku o złym zachowaniu uczniów.

Najsurowiej, bo naganą został ukarany zastępca dyrektora do spraw wychowawczych. - Za brak skutecznego nadzoru nad sprawami wychowawczymi - dodaje dyrektor Grudniak.

Ale sama nie widzi większych uchybień po swojej stronie.

- Na pewno powinnam o wiele więcej wiedzieć co się w szkole dzieje - przyznaje. - Ale to nauczyciel nikogo nie informował o tym co działo się na jego lekcjach.

Czterech 18-latków, którzy szykanowali nauczyciela, zostało już ostatecznie wyrzuconych ze szkoły. Prokuratura ściągnęła kolejne filmy, które pokazują sceny z upokarzanym nauczycielem. Wkrótce zarzuty mogą usłyszeć nowe osoby.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
dromader
Kaja
porek
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dromader
dromader (6 marca 2009 o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawda jest brutalna:W mechaniku każdy drży o siebie.Nikt się nie narazi dla kolegi.Nikt tez nie powie niczego głośno.Lepiej po opłotkach,nie?A że pani dyrektor ma taaaaaaakie plecy,to już wszystko staje się jasne.Też się zastanawiam czemu większość ustępuje szczuplutkiej mniejszości.
Rozwiń
Kaja
Kaja (6 marca 2009 o 15:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zastanawia mnie dlaczego zaden z nauczycieli "mechanika" nie powie jaka jest atmosfera w szkole ? W jaki sposób byli traktowani przez panią dyrektor ? Dyrektorka i tak zostanie na "stołku" a oni wolą siedzieć cicho by mieć pracę. Wielki szum medialny , ukarani dla przykładu i tyle. Dziękujemy pani dyrektor za wspaniałą promocję Ryk .
Rozwiń
porek
porek (4 marca 2009 o 06:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wizytacje, kontrole, to jedna wielka lipa. Przyjadą, czepiają się głupot w papierkach, które produkuje się w tonach, bo wizytacja chce je zobaczyć. Muszą być plany raz takie - raz siakie, bo za rok się okazuje że to co było do tej pory to już niedobre. Sprawozdania z byle pierdnięcia, wykresiki, analizy, wnioski, wynioski, samooceny, co się udało, co chciało się zrobić, co się zrobiło, czego się nie zrobiło, dlaczego się nie zrobiło, co jest potrzebne, żeby się zrobiło (i tak wiadomo że pieniędzy na to nie będzie).... nie przesadzam, naprawdę tak jest. Wizytator pójdzie na wyreżyserowaną hospitację, jak to pięknie się dzieci uczy (przygotowanie takiej pokazówki na jedną lekcję to parę godzin szukania, planowania, wymyślania. Dziennie 5 lekcji - kto by to zrobił w realu???) Zamiast zainteresować się atmosferą w szkole i ewentualnymi problemami trzeba zająć się najważniejszym: biurokracją. Bo papier najważniejszy. Efekt: po kontroli szkoła dostaje ocenę wyróżniającą. A realia? Tak niestety jest w każdej szkole, i wszystko wygląda cacy dopóki nic się nie wydarzy.
Rozwiń
dym
dym (3 marca 2009 o 23:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bzdury gadacie - nie wiecie co się dzieję w szkołach a gadacie dyrdymały. Obecnie mlodziez ma w telefonach futrzaka ect. Nie ma się co podniecac - a ukrucić nie da rady. Najlepszym środkiem jest odrzucenie.
Rozwiń
Aneta
Aneta (3 marca 2009 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
o takich sprawach wie się w szkole. I dyrektorka i inni nauczyciele i uczniowie i ich rodzice na pewno wiedzieli o wrednym zachowaniu uczniów. Podejrzewam, że nikt OFICJALNIE tzn.na piśmie nie zwrócił się do dyrekcji o zrobienie porządku z takimi uczniami a więc wszyscy udają że nic nie wiedzieli. To jest hipokryzja. W innych szkołach to samo się dzieje.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!