czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

W Puławach szczury wchodzą przez rury

Dodano: 16 grudnia 2007, 18:07

Nocami biegały po mieszkaniu i gryzły ubrania w szafach. Przez dziurę wygryzioną w rurze kanalizacyjnej szczury dostały się do mieszkania.

Dorota Wojciechowska wynajmuje ze swoim mężem i 2,5-letnią córką mieszkanie na parterze bloku przy ul. Norwida w Puławach. Horror zaczął się trzy tygodnie temu. - Weszłam do łazienki i zobaczyłam na spłuczce wielkiego szczura. Przestraszyłam się i zaczęłam krzyczeć. Wtedy szczur uciekł - opowiada pani Dorota.
Zwierzę dostało się do łazienki przez dziurę, którą wygryzło w rurze kanalizacyjnej. Kobieta zakleiła dziurę taśmą izolacyjną i zgłosiła się do zarządcy bloku. Puławska Spółdzielnia Mieszkaniowa nie przejęła się sprawą. - Kierownik osiedla powiedział mi tylko, że nie będzie łapał moich szczurów - mówi Wojciechowska.
Taśma na krótko powstrzymała gryzonie. Kilka dni później kobieta weszła w nocy do łazienki. Tam czekał na nią już nie jeden, a kilka szczurów. Ze strachu zemdlała. Wtedy spółdzielnia przysłała swojego pracownika, który wrzucił do odpływu chlor. Na szczurach nie zrobiło to wrażenia. Nadal wchodziły do mieszkania pani Doroty.
Kobieta jeszcze kilkakrotnie skarżyła się w spółdzielni. Nie pomagały już pułapki rozstawiane w łazience. Szczury panoszyły się coraz bardziej. Nocą biegały po całym mieszkaniu, gryzły ubrania w szafie. - Miałam tego dosyć. Każdej nocy słyszałam ich odgłosy. Dwa dni temu wszyscy się stąd wyprowadziliśmy.
Wiceprezes Puławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zapewnia, że jego ludzie zrobili wszystko co mogli. - Gryzące powietrze powstające w rurach po rozpuszczeniu chloru wystrasza gryzonie - twierdzi Zenon Golmento.
- Chlorowanie nic nie daje - mówi Tomasz Szkuć z lubelskiej firmy deratyzacyjnej. - Trzeba wyłożyć trutki wodoodporne, albo wytruć szczury tlenkiem węgla.
Sprawą zajęło się już Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. - Szkoda, że zarządca od razu nas nie poinformował o problemie. Wysłaliśmy już ekipy, które przeczyszczą kanały i wyłożą trutki. To powinno załatwić problem - mówi Ryszard Skwarek, prezes MPWiK.
Czytaj więcej o:
kot w głowie
~pulawiak~
Marin
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kot w głowie
kot w głowie (1 sierpnia 2008 o 19:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hera napisał:
NAJLEPSZĄ OBRONĄ NA SZCZURY SĄ KOTY.TAM GDZIE PRZEBYWAJA KOTY NIE MA SZCZURÓW.WIEC,PRZYGARNIJ KOTA DO DOMU.

Koty może i też , ale najlepiej posprzątać i nie zostawiać odpadów dla żerujących gryzoni much i innych zwierząt.
Po co truć zwierzęta i siebie , prościej posprzątać i nie będą miały po co przychodzić .
Rozwiń
~pulawiak~
~pulawiak~ (25 lipca 2008 o 18:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten caly Golmento to prosty i smieszny czlowieczek, nie ma o niczym pojecia...ryj mu sie przyspawal do koryta i ma w dup.e ludzi od ktorych zalezy, polska paranoja....
Rozwiń
Marin
Marin (9 czerwca 2008 o 15:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Śmiechu warte! Szczury należy tępić ze względu na roznoszone przez nie zarazki i choroby a nie "doradzać" ludziom aby zaopatrzyli się w inne zwierzęta...
Rozwiń
kamilka
kamilka (17 grudnia 2007 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hera napisał:
NAJLEPSZĄ OBRONĄ NA SZCZURY SĄ KOTY.TAM GDZIE PRZEBYWAJA KOTY NIE MA SZCZURÓW.WIEC,PRZYGARNIJ KOTA DO DOMU.

masz racje ja mam 4 koty moge pomóc
Rozwiń
hera
hera (17 grudnia 2007 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NAJLEPSZĄ OBRONĄ NA SZCZURY SĄ KOTY.TAM GDZIE PRZEBYWAJA KOTY NIE MA SZCZURÓW.WIEC,PRZYGARNIJ KOTA DO DOMU.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!