piątek, 20 października 2017 r.

Puławy

Wąwolnica będzie cięła koszty. Na co zabraknie?

Dodano: 4 marca 2016, 10:07

Wójt Wąwolnicy Marcin Łaguna (fot. Radosław Szczęch)
Wójt Wąwolnicy Marcin Łaguna (fot. Radosław Szczęch)

Gmina Wąwolnica jest zadłużona po uszy i nie może już zaciągać nowych kredytów. W ciągu najbliższych tygodni wójt, wspólnie z radnymi, podejmie decyzję o tym, komu zabrać pieniądze, by uratować finanse samorządu.

Receptą na poprawę sytuacji miało być oddanie stowarzyszeniu szkoły w Karmanowicach, ale ten pomysł zbojkotowali rodzice i nauczyciele, a ostatecznie zablokowało Kuratorium Oświaty. Wójt Marcin Łaguna przyznaje, że w tej sytuacji wspólnie z radnymi będzie musiał zastanowić się nad innymi możliwości ograniczenia publicznych wydatków.

– Akceptujemy decyzję kuratora i nie mamy zamiaru jej podważać. Z powodu złej sytuacji finansowej jesteśmy zmuszeni wykonać inne ruchy, które poprawią stan naszych finansów. Za wcześnie, żeby mówić o konkretach, ale jako przykład podam zmiany w organizacji pracy naszych służb komunalnych, gdzie przejścia na system zmianowy pozwolił uniknąć godzin nadliczbowych. Tego typu zmian musimy wprowadzić więcej – tłumaczy wójt.

Dochody tej ubogiej, słabo rozwiniętej gospodarczo gminy, od lat są jednymi z najniższych w powiecie. Te własne w przeliczeniu na jednego mieszkańca w 2014 nie przekraczały 2,8 tys. złotych. Dla porównania w tym samym czasie w gminie Markuszów i Końskowoli było to powyżej 3 tys., a w Janowcu prawie 4 tys. zł. Przykładem wieloletnich zaniedbań jest stan dróg lokalnych oraz sieci wodociągowej oraz m.in. gminna oświata. Na pilny remont czeka m.in. sala gimnastyczna w Wąwolnicy.

Potrzeb jest o wiele więcej, a brak inwestycji prowadzi do kolejnych przeszkód na drodze do rozwoju. Pusta kasa nie pozwoli np. na aktywny udział w nowej unijnej perspektywie budżetowej. W programach na ogół potrzebny jest finansowy wkład własny gminy.

Teraz przed władzami gminy zadanie znalezienia pieniędzy tam, gdzie ich nie ma, czyli cięcie kosztów. Okazją do rozmów na ten temat będą zbliżające się posiedzenia komisji, szczególnie tej budżetowej, a pierwsze decyzje w sprawie planu naprawczego powinny zapaść podczas najbliższej sesji, 17 marca. Problem w tym, że część radnych po próbie likwidacji podstawówki w Karmanowicach straciła zaufanie do wójta, a to może oznaczać, że trudno będzie ich przekonać do poparcia kolejnych, podobnych pomysłów.

Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 marca 2016 o 00:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co ten człowiek który na każdym kroku łże jeszcze od nas oczekuje .Taki człowiek nie miał prawa być wójtem a jednak się stało teraz czas naprawić błąd przy wyborach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (4 marca 2016 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niemożliwe !!! Przecież solidaruchy w wyborach '89 -go roku rozdawały ulotki z treścią - JEŚLI NAS WYBIERZECIE ,BUŁKĘ Z SZYNKĄ JEŚĆ BĘDZIECIE...;-))) Widocznie myślały ,że komuś uda się ukraść i dać ludziom...;-((( A tu klops...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!