niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Puławy

Worki z piachem w gotowości, ale Puławom powódź nie grozi

Dodano: 15 maja 2014, 16:31

Podobnie jak w całym woj. lubelskim zagrożenie powodziowe dla miasta jest niewielkie. Wojewoda lubelski przekonuje, że służby są przygotowane na sytuację kryzysową.

W najbliższych dniach opady w województwie lubelskim według prognoz mają wynieść około 15-30 mm na mkw. Dużo większe są spodziewane w województwach: podkarpackim i małopolskim. - U nas nie musimy się obawiać powodzi, bardziej fali, która może przyjść z Podkarpacia. W takiej sytuacji na reakcję będziemy mieli 48 godzin. Ludzie są gotowi, sprzęt także, czekamy po prostu na rozwój sytuacji - wyjaśnia Wojciech Wilk, wojewoda lubelski.

Tak samo wygląda sytuacja w Puławach. - Wszystko na bieżąco monitorujemy i chociaż nie ma wielkiego zagrożenia, że na naszym terenie miałoby się wydarzyć coś złego, to jesteśmy przygotowani. Worki z piachem są w gotowości, podobnie, jak inny sprzęt. Wszystko czeka w pogotowiu, ale mamy nadzieję, że nie będzie konieczności interwencji. W czwartek np. miało padać od rana, a na razie jest spokój - mówił nad w czwartek przed południem Grzegorz Bartuzi z Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności Urzędu Miasta Puławy.

Przez ostatnie dni, w Puławach stan Wisły nieco się podnosi. Tydzień temu wynosił 168 cm. W poniedziałek woda sięgnęła 175 cm. Największy wzrost zanotowano jednak ze środy na czwartek: ze 174 na 236 cm. Według prognoz najwyższy stan będzie w niedzielę. Ma sięgnąć 400 cm. Ale nawet jeżeli te informacje się potwierdzą, to nadal nie będzie powodów do obaw. Do stanu ostrzegawczego wciąż będzie brakowało pół metra. Ten wynosi 450 cm. Stan alarmowy rozpoczyna się dopiero od 550 cm.

Puławy zostały również dodatkowo zabezpieczone dzięki całkowitej przebudowie wału, który chroni Włostowice. Gdyby ta dzielnica została zalana mogłoby dojść do sytuacji, że nawet połowa miasta zostałaby bez prądu.

- Ten wał został na tyle dobrze wykonany, że w tym miejscu nie powinno być zagrożenia. Mamy kilka bardziej newralgicznych punktów, Puławy do nich nie należą. Moim zdaniem przy ich ewentualnej obronie nie trzeba będzie włożyć aż tyle wysiłku, co w innych miejscach - przekonuje Włodzimierz Stańczyk, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim.

Stańczyk dzisiaj wraz z wojewodą Wojciechem Wilkiem ma wybrać się na rekonesans po części wałów przeciwpowodziowych w naszym województwie. - Odwiedzimy także Puławy, ale nie ma takiej możliwości, żebyśmy sprawdzili wszystkie 140 km wałów. Skupimy się przede wszystkim na newralgicznych punktach - zapowiada Stańczyk.
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!