sobota, 21 października 2017 r.

Radzyń Podlaski

Plac zabaw czy klatka? Nietypowa konstrukcja w Radzyniu Podlaskim. "To jest praktyczne"

Autor: Ewelina Burda

Plac zabaw bardziej przypomina klatkę
Plac zabaw bardziej przypomina klatkę (fot. Archiwum)

Nietypowy, bo przypominający klatkę. O placu zabaw w Radzyniu Podlaskim usłyszał cały kraj, bo w ostatnich dniach opisały go i pokazały ogólnopolskie media.

Niewielki placyk z piaskownicą, ławeczką i dwoma urządzeniami do zabawy ogrodzony jest siatką i zadaszony blachą. Usytuowany na osiedlu przy ulicy S. Wyszyńskiego bardziej przypomina klatkę. – Nie przypomina to placów zabaw, na jakie chodzimy, ta klatka jest odstraszająca trochę – mówi mieszkanka Radzynia Podlaskiego.

Okazuje się, że plac zabaw postawiła Radzyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa i to już sześć lat temu. – Zdaję sobie sprawę, że to estetyką nie urzeka, ale jest praktyczne – mówi Zbigniew Ostapowicz, prezes spółdzielni. – Gdy pada deszcz dzieci mogą korzystać, bo placyk jest zadaszony – dodaje Ostapowicz.

Taka konstrukcja, jak tłumaczy prezes, wynika z zaleceń sanepidu. – Piaskownica powinna być zabezpieczona przed zwierzętami, aby nie załatwiały się w piasku – wyjaśnia. Jednocześnie Ostapowicz podkreśla, że niedaleko znajduje się centralny plac zabaw, który spółdzielnia wybudowała za 200 tys. zł.

– Każdy może się tam bawić, również mieszkańcy innych wspólnot. A ten mniejszy jest doraźny, gdy ktoś zechce na chwilę skorzystać, dziecko może się pokiwać – zaznacza szef spółdzielni.

Po nagłośnieniu tematu przez ogólnopolskie media, prezes postanowił wystosować pismo do mieszkańców. – Piszę, żeby zgłaszali do mnie, czy chcą to zlikwidować, czy nie. Bo nowy plac zabaw to kosztowna inwestycja – podkreśla.

Zamieszanie wokół placu dziwi Jakuba Jakubowskiego, radnego miejskiego w Radzyniu i właściciela kawiarni. – Znam to miejsce. Blisko mieszkają moi teściowie. Ten placyk zabaw jest maleńki, piaskownica i jakieś dwa czy trzy inne obiekty. W formie zadaszonego i ogrodzonego kojca, przypominającego klatkę, stoi tam od kilku lat – mówi Jakubowski. – Dziwi mnie fakt nagłej popularności. Szczególnie w czasach, kiedy grodzi się wszystko na potęgę. Klatka dla dzieci, czyli ogrodzony stalowym płotem plac zabaw, jakich wokół pełno, a ponadto przykryty dachem, powinien raczej w oczach Polaków budzić uznanie. Jest jednak inaczej i to ten fakt budzi moje zdziwienie – stwierdza radny.

Czytaj więcej o: Radzyń Podlaski plac zabaw
urban
kriss
Użytkownik niezarejestrowany
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

urban
urban (6 października 2017 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U mnie przy bloku jest ogrodzona piaskownica. Koty i tak do niej srają, bo zawsze ktoś zostawi uchyloną bramkę. Możemy sobie stawiać płoty i klatki, ale i tak zawsze będzie to żenująco brzydka ułuda bezpieczeństwa, czystości i czego tam chcecie.
Rozwiń
kriss
kriss (6 października 2017 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Porażka
Rozwiń
Gość
Gość (3 października 2017 o 15:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jest bardzo dobry pomysł. W Niemczech takie przyblokowe piaskownice są na porządku dziennym ☺
Rozwiń
Gość
Gość (3 października 2017 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tym wszystkim którzy krytykują pomysł życzę aby ich dzieci wykopały kocie ...wienko i przyniosły do domu pokazać rodzicom.
Rozwiń
Gość
Gość (3 października 2017 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim zdaniem nie ma w tym nic złego. Bardzo dobre rozwiązanie, przynajmniej psy i koty nie załatwiają się w piaskownicy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!