wtorek, 21 listopada 2017 r.

Rolnictwo

Rolnicy protestowali spowalniając ruch na drodze. Chcą konkretów w sprawie ASF

Autor: Ewelina Burda

Rolnicy z powiatu bialskiego mają już dość pustych obietnic rządu ws. walki z afrykańskim pomorem świń. We wtorek tylko spowalniali ruch na krajowej „dwójce”, ale grożą, że całkowicie zablokują drogi

W powiecie bialskim stwierdzono do tej pory pięć ognisk afrykańskiego pomoru świń (ASF), pierwsze z nich w połowie sierpnia. – Od dwóch miesięcy usłyszeliśmy sporo obietnic, ale żadnych konkretów. Nie wiemy, co będzie jutro, a świnie cały czas rosną – alarmuje Mariusz Jeżewski, hodowca z Witoldowa (gm. Konstantynów). 

– Nie możemy nic zrobić. Zakłady mięsne nie odbierają od nas tuczników. A chlewnie nie są z gumy. Nie wiemy, czy będziemy dalej mogli się zajmować hodowlą, czy może czas się przebranżowić. Ale to przecież ogromne koszty – zwraca uwagę Robert Janczuk z Pojelec (gm. Biała Podlaska).

Rolnicy stracili cierpliwość i wczoraj wyjechali ciągnikami na krajową „dwójkę”, spowalniając ruch na 12 godzin. Jeździli kolumnami z Białej Podlaskiej do Międzyrzeca Podlaskiego i z powrotem. Policja wyznaczyła objazdy. – Nie chcemy utrudniać innym życia, ale niech rząd wreszcie zauważy, że my tutaj, na wschodzie, chcemy produkować i żyć – podkreśla hodowca z Pojelec. – Chcemy, aby rząd nam zagwarantował, że zdejmie tę nadwyżkę przerośniętych tuczników – dodaje Janczuk.

Hodowcy podkreślają, że to „zdejmowanie” nie bardzo rządowi wychodzi. Do tej pory wyznaczony został tylko jeden na trzy województwa zakład do skupu interwencyjnego – w Kosowie Lackim. Z powiatu bialskiego pojechało tam jak na razie 2 tys. sztuk świń. W tym tygodniu pojedzie kolejne kilkaset. Ale potrzeby są znacznie większe – z szacunków wynika, że do natychmiastowego zdjęcia jest 10 tys. przerośniętych tuczników.

– Problem narasta. Bo jeden zakład wyznaczony do skupu nie jest w stanie przyjąć całej nadwyżki z naszego regionu. A obiecywali nam, że tę nadwyżkę zdejmą i zapłacą. Nie robią tego. Dlatego wychodzimy na ulicę – stwierdza Jeżewski.

Z rolnikami solidaryzują się władze powiatu bialskiego. – Nie dziwię się, że tracą cierpliwość, gdy nie ma działań ze strony resortu rolnictwa – mówi Mariusz Filipiuk, starosta bialski (PSL). Na czwartek ma już umówione kolejne spotkanie z ministrem Krzysztofem Jurgielem.

– ASF to miliony złotych strat dla polskiej gospodarki. To dotyczy nas wszystkich. Nasz samorząd zrobił już wiele, ale nie mamy aż takich instrumentów, żeby rozwiązać problem – nie ukrywa z kolei radny powiatowy Marek Sulima (PSL).

– Jeżeli protest nie przyniesie efektów, to go zaostrzymy. Wtedy będzie większa blokada na drogach – zapowiada Robert Janczuk.

Tymczasem biuro prasowe Ministerstwa Rolnictwa w odpowiedzi na pytanie w sprawie wtorkowego protestu przysłało nam niemal identyczne stanowisko, co kilka dni temu. Czytamy w nim m.in., że są „prowadzone procedury w celu pozyskania dalszych środków finansowych na zapewnienie skupu, po cenach rynkowych, około stu tysięcy sztuk trzody chlewnej...”.

– Przez ostatnie lata politycy PiS-u bardzo lubili lansować się na tego typu protestach. Teraz, gdy muszą rozwiązywać realne problemy, nagle zapomnieli o cudownych receptach na uzdrowienie sytuacji w rolnictwie. W sprawie ASF przyjmowane są kolejne rozporządzenia i ustawy, ale to w żaden sposób nie pomaga rolnikom dotkniętym epidemią. Najwyższy czas stanąć z problemem twarzą w twarz – komentuje poseł Stanisław Żmijan z PO.

Pozyskiwane w skupie interwencyjnym świnie można by przerabiać na konserwy. Gdy skup nie działa, trzodę trzeba prewencyjnie wybijać i utylizować. Taki los czeka dziś 250 tuczników z Droblina w pow. bialskim, gdzie do tej pory wykryto cztery ogniska ASF. Za zutylizowane świnie rolnicy mają dostać odszkodowania w wysokości cen rynkowych.

Czytaj więcej o: rolnicy protest rolnictwo ASF
o
e2e2
Witia
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

o
o (4 października 2016 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego się wszyscy uparli na to blokowanie dróg. Co tylko jakiś protest to od razu na drogi. Chcecie protestować to uprzykrzajcie życie tym co mają wpływ na waszą sytuację a nie całej reszcie. To chyba taka spuścizna po Leperze.
Rozwiń
e2e2
e2e2 (4 października 2016 o 20:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najlepiej by było żeby rolnicy orali i siali zaprzężonymi wołami lub żeby z homontem na szyi chodziły ich żony
Rozwiń
Witia
Witia (4 października 2016 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
robol napisał:
nie może policja mandatów chamstwu sypać za spowalnianie ruchu
A jakim prawem?Mają prawo kożystać z drogi publicznej!
Rozwiń
robol
robol (4 października 2016 o 20:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie może policja mandatów chamstwu sypać za spowalnianie ruchu
Rozwiń
Gość
Gość (4 października 2016 o 19:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to koniec zsl - w 2018 nastąpi ich samorządowy pogrzeb
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!