niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Ryki

Salmonella na weselu w Jakubowej Izbie. Już wiadomo co mogło zaszkodzić gościom

Dodano: 13 września 2016, 19:24

Badania próbek żywności z karczmy „Jakubowa Izba” potwierdziły obecność pałeczek salmonelli. Potwierdzenie zarażenia bakteriami dotychczas odebrało 11 osób, które bawiły się tu na dwóch weselach i chrzcinach w ostatni weekend sierpnia.

W ostatnią sobotę i niedzielę sierpnia w Jakubowej Izbie w Niwie Babickiej zorganizowano pięć imprez, w których łącznie uczestniczyło blisko 400 osób. Po ich zakończeniu do lekarzy i Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rykach zaczęły zgłaszać się osoby, u których podejrzewano zatrucie salmonellą. Byli to goście z dwóch wesel i chrzcin. Część z nich wymagała hospitalizacji.

U jedenaściorga z nich oraz jednego pracownika karczmy zdiagnozowano pałeczki salmonelli. Chorych było jednak znacznie więcej. Jeden z zarażonych twierdzi, że na chrzcinach zatruło się dziesięć z około czterdziestu osób.

Właściciel karczmy, Sławomir Kisiel, do kwestii odpowiedzialności za to, co się stało podchodzi z dużą rezerwą. Zwraca uwagę na fakt, że goście żywność z imprez zabierają ze sobą do domów, a część posiłków (np. desery) zostało zamówione z zewnątrz. Z takimi argumentami nie zgadzają się osoby poszkodowane.

– Odkryliśmy, że źródłem choroby musiały być faszerowane jajka. W mojej rodzinie zatruli się wszyscy, którzy ich spróbowali, w tym ja – opowiada jeden z gości. – Do dzisiaj dobrze czują się natomiast dzieci, które jajek nie tknęły.

Pani Ewelina również bawiła się na jednym z wesel w Jakubowej Izbie. – Ja już wyzdrowiałam, ale moja koleżanka wciąż jest chora. Już trzy razy z tego powodu lądowała na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Warszawie – mówi. Tłumaczenia właściciela restauracji nazywa próbą wybielenia się.

Część uczestników imprez jest zaskoczona nie tylko postawą restauratora, ale także wysokością kary, jaką na karczmę nałożył sanepid. Ci, którzy zachorowali uważają, że 200 złotowy mandat to bardzo łagodny wymiar kary. Innego zdania są inspektorzy.

– W lokalu było czysto, nie zauważyliśmy poważnych zaniedbań. Jego właściciel sam zlecił dezynfekcję karczmy i badanie całego personelu. Wywiązał się także z naszych zaleceń. Dlatego kara nie była surowa – tłumaczy Anna Dudek Błachnio, dyrektor ryckiej PSSE.

Znane są już wyniki badań próbek żywności, którą zaserwowano gościom wesel i chrzcin (pobrano je z domów osób poszkodowanych). Jak informuje sanepid, salmonellę stwierdzono w trzech z czterech próbek. Bakterie wykryto w jajkach, torcie i jednej z potraw mięsnych.

Czytaj więcej o: sanepid salmonella Jakubowa Izba
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
k
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 września 2016 o 08:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rycki sanepid, niech się dalej zajmuje sprzedażą kosmetyków, dorobić trzeba...
Rozwiń
Gość
Gość (15 września 2016 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłem gościem na chszcinach 28 sierpnia, zatrułem się salmonellą, pracuje w zbiorowym zywieniu więc oczywiste jest to, że nie byłem nosicielem. Wirus..widze, że P. Kisiel broni sie jak może, żałosne. Osobiście zostałem odsunięty od pracy na czas leczenia. Salmonelle leczy się miesiącami co nie wyklucza nosicielstwa na całe życie czyli w moim przypadku utraty pracy w zawodzie. Jedźenie...napewno za dobrze doprawione, teraz już wiem dlaczego. Sprawa trafi do sądu oczywiście, a co do sanepidu Ryki to radziła bym się im pil
Rozwiń
k
k (15 września 2016 o 21:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja przywiozłam ciasto do domu które jadłam z dziećmi i nic mi nie jest, tort też jadłam. Na samych chrzcinach zachorowało 10 osób. To nie ciasto !!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (15 września 2016 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jestem stałą klientka jakubowej akurat nie jeśli chodzi o restauracje ale wlasnie przyjecia. organizowałam tam chrzciny jednego dziecka i komunie drugiego dziecka i zawsze bylam w 100 procentach zadowolona i aż nie mogę uwierzyc w komentarze, które tu czytam. Ludzie do reszty postradaliście zmysły? gdzie podzial się wasz zdrowy rozsadek??? jak to jest mozliwie ze na tyle osob obsługiwanych tamtego dnia tylko kilkanaście miało salmonelle?? Gdyby bakteria była w daniach to leżałoby cale wesele i restauracja bo jajek i mięsa używa się do wielu potraw!! leżeliby ludzie z restauracji, większość - jak nie wszyscy… a nie kilkanaście osob na 400 z przyjec i jak pisali 1000 łacznie zacznijcie myśleć racjonalnie. polecalam polecam i polecać będę bo akurat tam poziom obsługi na przyjęciach jest super
Rozwiń
ja
ja (14 września 2016 o 21:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja lubiłam jadać w tym miejscu, nie bywam czesto. maksymalnie 2 razy do roku i co zaobserwowałam...jedzenie jest co raz gorsze. Ostatnia wizyta to jakas porazka, ktoś próbuje co wydają klientom?........a szkoda kiedyś było smacznie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!