Sport

Artur Gieraga (Motor Lublin): Wyglądamy słabo pod względem fizycznym

Dodano: 13 września 2016, 13:10

FOT. WOJTEK NIEŚPIAŁOWSKI
FOT. WOJTEK NIEŚPIAŁOWSKI

ROZMOWA Z Arturem Gieragą, piłkarzem Motoru Lublin

Po serii pięciu meczów bez porażki piłkarze Motoru musieli się pogodzić ze stratą wszystkich trzech punktów. Podopieczni trenera Jacka Magnuszewskiego ulegli Stali Rzeszów 0:1. Po meczu sporo osób miało pretensje do gospodarzy, że nie walczyli z takim zaangażowaniem, jak rywale. Wydawało się, że goście po prostu bardziej chcieli wygrać. Sami piłkarze przyznają, że wpadli w mały dołek fizyczny. Dlatego na wtorek szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich zarządził badania wydolnościowe.

  • Chyba nie tak wyobrażaliście sobie mecz ze Stalą Rzeszów?

– Liczyliśmy na wygraną, ale niestety wyszło zupełnie inaczej. Rywale grali od nas mądrzej, mieli mnóstwo stałych fragmentów gry i jeden udało im się wykorzystać. W ten sposób wywalczyli trzy punkty, chyba jednak zasłużone.

  • Czego zabrakło Motorowi w sobotnim meczu?

– Trudno powiedzieć tak na gorąco. Staraliśmy się utrzymywać dłużej przy piłce. W miarę nam to wychodziło, ale ogólnie z mojego punktu widzenia nie grało nam się jakoś najlepiej w tym spotkaniu. Wydaje mi się, że słabo wyglądamy przede wszystkim pod względem fizycznym. Jeszcze w tamtym sezonie każda drużyna, która do nas przyjeżdżała w końcówkach meczów nie miała już siły. My to wykorzystywaliśmy. Teraz wszystko jakby się wyrównało i my też nie bardzo mamy już moc w tych ostatnich minutach. Ciężko powiedzieć, z czego to wynika. Na pewno musimy szybko wyciągnąć wnioski i spróbować się szybko podnieść. Nie możemy pozwolić, żeby rywale nam odjechali.

  • Stal miała po przerwie kilka bardzo dobrych okazji. Mogła już wcześniej strzelić na 1:0...

– Zgadza się. Rywale mądrze się ustawili w drugiej połowie. Czekali na nasze straty i w końcu się doczekali. Trzeba im oddać, że naprawdę dobrze to wszystko rozegrali pod względem taktycznym. Kiedy nadarzały się okazje, to groźne nas kontrowali.

  • Nie potrzeba wam więcej czasu, żeby się zgrać? W końcu ciągle do składu wskakuje ktoś nowy. Niedawno Patryk Szysz, teraz Ivan Pecha, a za chwilę pewnie Damian Szpak, który powoli wraca do formy...

– Na pewno coś w tym jest. Zmian już po rozpoczęciu sezonu było sporo. Nie wpływają one na nas źle, ale wiadomo, że jednak czasami może brakować zrozumienia, skoro pojawiają się w pierwszym składzie ci nowi gracze. Trener szuka jednak optymalnego ustawienia

  • Porażka ze Stalą boli tym bardziej, że od 10 spotkań Motor nie przegrał z tym klubem...

– Na pewno tak. Pamiętam, że w poprzednim sezonie wygraliśmy z rzeszowianami oba spotkania. To moja pierwsza porażka ze Stalą, ale cóż, trzeba to przyznać, że tym razem po prostu wygrała drużyna lepsza. My mamy nadzieję, że więcej radości będziemy jednak mieli na koniec sezonu. Jest przed nami sporo pracy, ale meczów do rozegrania też jest mnóstwo i wszystko można odrobić.

Czytaj więcej o: III liga Motor Lublin
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 września 2016 o 08:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może winą jest balowanie po lubelskich klubach, prym wiedzie Falisiewicz.
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2016 o 08:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A to ciekawe. Chcieli się długo utrzymywać przy piłce a każdą akcję bramkarz rozpoczynał od dalekiego wykopu. Często na jednego, dwóch zawodników ustawionych pomiędzy czterema obrońcami. Tak się grało w latach 90-tych. Teraz się piłkę wyprowadza. Jak się umie. Stal rzeczywiście miała dużo stałych fragmentów bo próbowała wchodzić w pole karne Motoru i dośrodkowywać, co kończyło się wybiciami. A Wy z czego chcecie mieć stałe fragmenty. Wrzutki zaczęły się pod koniec meczu a zamiast prostopadłych podań były żenujące próby strzałów z 25-30 metrów.
Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2016 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
panowie to 4 liga stara, zero gwiazdorstwa bo to *** nie liga żeby się podniecać
Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2016 o 14:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro nie są przygotowani fizycznie i taktycznie powinni dostawać najniższą krajową. Dosyć juz tych nieprofesjonalnych tłumaczeń.
Rozwiń
trener przygotowania
trener przygotowania (13 września 2016 o 14:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i maja super trenera przygotowania fizycznego ;D jeszcze kilku niech zatrudnia do klubu ;D 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!