Sport

Azoty Puławy konsekwentnie realizują swój plan

Dodano: 1 stycznia 2017, 17:50
Autor: grom

Fot. KS Azoty Puławy<br />
Szczypiorniści Azotów chcą trzeci raz z rzędu stanąć na podium mistrzostw Polski
Fot. KS Azoty Puławy
Szczypiorniści Azotów chcą trzeci raz z rzędu stanąć na podium mistrzostw Polski

Brązowi medaliści Polski są na dobrej drodze do obrony ubiegłorocznego trofeum

Miniony rok szczypiorniści Azotów Puławy będą mile wspominać. Najpierw w maju, po raz drugi z rzędu, stanęli na najniższym stopniu podium. Następnie klub dokonał szlagierowego wzmocnienia pozyskując jednego z najlepszych obrotowych świata Bartosza Jureckiego. W końcu, po pierwszej części obecnego sezonu, drużyna prowadzona przez trenera Marcina Kurowskiego zajmuje wysokie drugie miejsce w tabeli grupy pomarańczowej. W 15 kolejkach puławianie wykonali niemal perfekcyjnie nakreślony przed startem rozgrywek plan. – Chcemy wygrywać z każdym przeciwnikiem i to prawie nam się udało – mówi rozgrywający Krzysztof Łyżwa.

Na ligowych parkietach puławianie odprawili z kwitkiem wszystkie ekipy będące za nimi w klasyfikacji. Jedynym wyjątkiem są mistrz Polski Vive Tauron Kielce i wicemistrz Orlen Wisła Płock. Od dawna pozostałe drużyny w kraju nie mogą znaleźć recepty na nasz eksportowy duet. W tym sezonie Azoty odniosły jednak spory sukces, przegrywając, ale dopiero po dogrywce z Vive. W regulaminowym czasie szczypiorniści trenera Kurowskiego remisowali 33:33. Zabrakło sekundy do sensacyjnej historycznej wygranej w Kielcach. Remis uratował mistrzom obrotowy Julen Aguinagalde. W dogrywce lepsi o jedno trafienie okazali się kielczanie (39:38). – Szkoda, że ten mecz, podobnie jak spotkanie z Orlen Wisłą, rozgrywany był na wyjeździe. Nie mieliśmy na to wpływu, zdecydowały względy telewizyjne. Własna hala zawsze jest atutem, dodatkowym motywatorem – mówi Marcin Kurowski. – Liczymy, że w rundzie rewanżowej zdołamy sprawić niespodziankę i ogramy faworytów.

W kategorii dobrze spełnionego obowiązku odbierają w klubie awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Stało się tak po wyjazdowej wygranej 34:26 nad SPR Końskie.

Cieniem na 13 zwycięstw w PGNiG Superlidze kładzie się brak awansu do rozgrywek grupowych Pucharu EHF. Na przeszkodzie, po raz kolejny w historii, stanęła Benfica Lizbona. Rozczarowanie było tym większe, że po pierwszym meczu w Puławach Azoty miały pięć bramek zaliczki (34:29). – W rewanżu byliśmy jak dzieci we mgle. Powód? Nie wytrzymaliśmy presji związanej w możliwym awansem – ocenia trener Kurowski. – Naszym celem na dalszą część ligowych rozgrywek jest zdobycie medalu, dobrze by było, aby był to cenniejszy kruszec niż brąz oraz jak najlepsze miejsce w Pucharze Polski.

 

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

22. KOLEJKA
Arka Gdynia - Lech Poznań 0:0
Bruk-Bet Termalica - Korona Kielce 0:3
Cracovia - Śląsk Wrocław 2:1
Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 1:1
Pogoń Szczecin - Sandecja Nowy Sącz 4:1
Wisła Płock - Górnik Zabrze 4:2
Zagłębie Lubin - Legia Warszawa 2:3
Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok

TABELA

1. Legia 22 41 31-23
2. Lech 22 37 30-16
3. Górnik 22 36 42-36
4. Jagiellonia 21 36 29-24
5. Korona 22 34 35-28
6. Zagłębie 22 32 33-27
7. Wisła P. 22 33 30-20
8. Arka 22 32 26-20
9. Wisła K. 22 32 31-27
10. Śląsk 22 27 27-33
11. Cracovia 22 25 28-32
12. Lechia 22 25 31-34
13. Bruk-Bet 22 21 23-36
14. Sandecja 22 21 21-34
15. Pogoń 22 20 25-35
16. Piast 21 20 22-31
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!