Sport

Budowlani Lublin nadal mają szansę na awans

Dodano: 10 czerwca 2015, 12:48
Autor: (grom)

FOT. AS
FOT. AS

Słabszą dyspozycją w dniu meczu Budowlani Lublin mogą przekreślić cały rok ciężkiej pracy

Szósty czerwca może zapisać się w historii lubelskiego klubu bardzo negatywnie. Stanie się tak, jeśli w sobotę ekipa z ul. Krasińskiego, w meczu ze Skrą Warszawa nie odrobi straty 12 punktów i nie awansuje do ekstraligi. A z takim zamiarem Budowlani przystępowali do obecnych rozgrywek w I lidze.

Wiosną ubiegłego roku lublinianie nie wytrzymali konkurencji i pożegnali się z elitą polskiego klubowego rugby. – Nie mamy się nad czym zastanawiać, od pierwszego meczu będziemy walczyć o wygranie I ligi i powrót do elity – zapowiadał trener Sebastian Berestek.

– Awans do ekstraligi byłby wspaniałym prezentem na jubileusz 40 lat istnienia naszego klubu – dodawał nie tak dawno, przy okazji meczu Polska-Ukraina rozegranego na Arenie Lublin, wychowanek i kapitan Budowlanych Stanisław Powała-Niedźwiecki.

Młody, na dorobku i bardzo ambitny szkoleniowiec szedł z zespołem jak burza. W sezonie zasadniczym Budowlani ogrywali rywali jak tylko chcieli. Byli bliscy zdobycia stu punktów, jak w meczu z Alfą Bydgoszcz (98:0), ale też zwyciężali minimalną różnicą, jak 42:40 z Legią. Jedynym zespołem, który zdołał zastopować lublinian była stołeczna Skra. I to właśnie piętnastka z Warszawy stanęła na drodze na szczyty. Co gorsze, na finiszu wyprzedziła lublinian w klasyfikacji i otrzymała przywilej rozgrywania decydującego spotkania finału na swoim boisku.

W pierwszym meczu, rozegranym w Lublinie, gospodarze nie zaskoczyli swoich kibiców, jak też przeciwnika. Forma była daleka od tej, którą prezentowali w sezonie zasadniczym. – To nie jest nasz dzień, zupełnie nam nie idzie – mówił z grymasem na twarzy Jacek Zalejarz, prezes Budowlanych. – Gubimy piłkę, przegrywamy auty i młyny, tracimy bardzo głupio punkty.

Co się stało? – Brak spokoju, za nerwowo, bez pomysłu i zbyt chaotycznie – tak wyglądała nasza gra w sobotę – ocenia Stanisław Powała-Niedźwiecki.

– Nie tak sobie zakładaliśmy. Zupełnie niepotrzebnie wybieraliśmy takie warianty gry, w których byliśmy słabsi. Dopiero w drugiej połowie zaczęliśmy grać to, co było naszym założeniem, czyli szeroko, szybko z wykorzystaniem gry ręką – analizuje mający 20 lat i już grę w lidze francuskiej Grzegorz Szczepański.

– Na pewno nie usztywniła nas ranga tego finału – zapewnia trener Berestek. – W jeden dzień nie zapomnieliśmy jak gra się w rugby. Musimy solidnie przepracować tydzień, który poprzedza spotkanie rewanżowe i powinno być dobrze. Nadal wierzę w moich zawodników i jestem pewien, że nie poddamy się.

– Panowie, nie ma obijania, przez tydzień zasuwamy na maksa. Ekstraliga będzie nasza – mówił do swoich kolegów jeden z zawodników Budowlanych w tzw. mobilizacyjnym kółeczku, bezpośrednio po sobotnim spotkaniu.

Czytaj więcej o: budowlani lublin rugby
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

5. KOLEJKA 11-15 sierpnia
Górnik Zabrze  - Arka Gdynia 1:1
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:3
Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:1
Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:1
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 0:1
Wisła Kraków - Cracovia 2:1
Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica 1:1

TABELA

1. Wisła K. 5 12 8-5
2. Jagiellonia 5 12 8-6
3. Zagłębie 5 11 7-2
4. Lech 5 8 8-2
5. Górnik 5 8 9-7
6. Arka 5 7 4-2
7. Legia 5 7 7-6
8. Wisła P. 5 7 3-4
9. Korona 5 5 7-7
10. Lechia 5 5 5-5
11. Sandecja 5 5 3-4
12. Bruk-Bet 5 5 3-4
13. Śląsk 5 5 4-6
14. Cracovia 5 4 5-8
15. Pogoń 5 4 3-7
16. Piast 5 1 5-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!