INNE

Michał Oleksiejczuk z Łęcznej wchodzi do wielkiego świata MMA

Dodano: 30 grudnia 2017, 09:20
Autor: Kamil Kozioł

Michał Oleksiejczuk (pierwszy z prawej) dał się poznać jako bardzo ambitny zawodnik
Michał Oleksiejczuk (pierwszy z prawej) dał się poznać jako bardzo ambitny zawodnik (fot. Materiały prasowe Michała Oleksiejczuka)

Łęcznianin w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego zadebiutuje w UFC. W swojej pierwszej walce zawodnik Górnika Łęczna zmierzy się w Las Vegas z Khalilem Rountree


Popularny „Lord” urodził się w 1995 roku w Łęcznej. W młodości ćwiczył m.in. lekkoatletykę czy piłkę ręczną, ale spełnienie odnalazł dopiero w MMA. W zawodowym oktagonie zadebiutował w styczniu 2014 roku, kiedy przez jednogłośną decyzję sędziów wygrał w Puławach z Rajmundem Flejmerem. Pierwsza porażka przyszła w trzeciej walce. W maju 2014 w trakcie meczu Łęczna vs Reszta Polski Oleksiejczuk uległ Janowi Kwiatoniowi, który zastosował duszenie nogami. Później zawodnik Górnika przegrał jeszcze tylko raz; 21 listopada w Bieżuniu z Michałem Wójcikiem. Od tamtej pory stoczył dziewięć walk i wszystkie rozstrzygnął na swoją korzyść. 16 stycznia minionego roku Oleksiejczuk zdobył pas mistrzowski organizacji TFL w wadze półciężkiej. Udało mu się to, bo w Lublinie pokonał w drugiej rundzie Łukasza Borowskiego. Ostatnie miesiące dla 22-latka są wyjątkowo udane, ponieważ wygrywał z bardzo silnymi przeciwnikami. Najpierw w Kraśniku w niespełna dwie minuty pokonał Brazylijczyka Charlesa Andrade. W maju w Gdyni potrzebował jedynie 80 sek., aby znokautować Włocha Riccardo Nosiglię.

Oleksiejczuk, który jeszcze niedawno pracował w maleńkiej siłowni Spartakus w Cycowie, przebojem wdarł się do czołówki polskiego MMA. Jego znakomita postawa została dostrzeżona przez UFC, która postanowiła dać mu szansę. Ta największa na świecie federacja MMA w debiucie chciała go skonfrontować z Ionem Cutelabą. Walka, która miała odbyć się w słynnej Madison Square Garden w Nowym Jorku jednak nie doszła do skutku, ponieważ Mołdawianin zaliczył wpadkę dopingową.

W nocy z soboty na niedzielę Oleksiejczuk wreszcie doczeka się debiutu w UFC. W Las Vegas zawodnik Górnika podejmie Khalila Rountree, amerykańskiego fightera, który legitymuje się bilansem 6 zwycięstw i 2 porażek. Co ciekawe, początkowo z tym rywalem miał zmierzyć się Gokhan Saki, ale w wyniku kontuzji musiał zrezygnować z walki. – To mocny rywal, myślę, że nawet lepszy niż Cutelaba. Jadę tam po zwycięstwo – zapowiada Michał Oleksiejczuk w rozmowie z portalem MMA Rocks. – Rountree to finalista amerykańskiego programu telewizyjnego organizowanego przez UFC. Jest większy i silniejszy niż Michał. Amerykanin najlepiej czuje się w stójce. Nie ma co ukrywać, zdaniem bukmacherów faworytem jest Rountree – mówi Jacek Sarna, manager Oleksiejczuka.

Transmisję z gali w Las Vegas przeprowadzi kanał Extreme Channel. Jej początek jest zaplanowany na godz. 4, czyli juz po walce Oleksiejczuka. Głównym daniem wieczoru w czasie UFC 219 będzie starcie Cristiane Justino z Holly Holm.

Henio
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Henio
Henio (31 grudnia 2017 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i wszedł. I wygląda na to, że raczej się tam zadomowi.
Rozwiń
Gość
Gość (31 grudnia 2017 o 04:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie nie jest . Jak by był to tak wysoko by nie zaszedł bo by się zaćpał w tym śmiesznym mieście ćpunów
Rozwiń
Gość
Gość (30 grudnia 2017 o 23:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
on nie jest z Puław?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!