MOTOCROSS

Jakub Piątek sklasyfikowany na 22 pozycji

Dodano: 10 stycznia 2016, 20:16

DW
DW

Kuba Piątek na najdłuższym etapie rozegranym w piątek został sklasyfikowany na 22. pozycji, ale w sobotę mało brakowało, a zakończyłby udział w tegorocznej odsłonie rajdu – Druga część dzisiejszego etapu została odwołana. W momencie kiedy decyzja została podjęta, ja byłem jeszcze na trasie – relacjonuje wydarzenia z soboty Kuba Piątek.

 – Tuż przed startem drugiej części podzielonego dziś odcinka specjalnego zaczęło mocniej padać. Na ósmym kilometrze przez trasę zaczęła płynąć rzeka. Nurt był bardzo rwący. Wszedłem w rzekę z motocyklem, żeby przepchać go na drugą stronę. Woda przewróciła mnie razem z motocyklem i porwała go ze sobą. Motocykl przepłynął jakieś dwadzieścia metrów, zahaczył o coś i zatrzymał się. Nie zdążył spaść do wodospadu, który był kawałek dalej. Miałem szczęście w nieszczęściu. Jak zobaczył to jadący za mną zawodnik, zawrócił wszystkich pozostałych i wrócili na start. Byłem ostatnim, który pojechał w tych warunkach. Zaraz potem drugą część etapu odwołano. Nawet udało się odpalić zalany motocykl, przejechałem nim jeszcze dwa kilometry, ale później stanął i już nie był w stanie jechać. Już takie moje szczęście, jak coś takiego ma się przytrafić, to przytrafi się mnie. Zawodnik przede mną przejechał bezproblemowo, a ja startowałem dwie minuty po nim i już się nie dało.

Lublinianin zajął ostatecznie 28. miejsce i w generalce po ośmiu etapach zajmuje 29. lokatę. W niedzielę natomiast zawodnicy odpoczywali od ścigania. Kuba Piątek spędził ten czas w hotelu i cały czas był w kontakcie z mechanikami, którzy starali się optymalnie przygotować jego motocykl na 9.etap.

– Dobrze, że mieliśmy jeden dzień wolnego, bo jestem trochę podziębiony. Mam nadzieję, że to nie wpłynie na moją jazdy w końcowych etapach rajdu. - W tym roku pogoda płata nam figle. Czasem jest straszny upał, a za pół godzin pada deszcz ze śniegiem. Ogólnie jestem zadowolony z tempa jakim jadę, nawet przyznam że nie spodziewałem się, że moja strata do czołówki będzie taka mała. Grupa jest wyrównana i ciężko mi się przebić wyżej – dodaje Piątek. – Organizatorzy mówią, że Dakar dopiero się zacznie – mówi uśmiechnięty lublinianin.

Dziś Kubę Piątka czeka odcinek specjalny: Salta – Belen o długości 766 km. Odcinek specjalny będzie natomiast liczył 393 km.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!