Sport

Lewart – Lada 0:2. Drużyna z Biłgoraja ciągle bezbłędna (zdjęcia)

Dodano: 25 marca 2017, 18:09

To się nazywa świetne rozpoczęcie wiosny! Łada wygrała w sobotę trzecie spotkanie w rundzie rewanżowej. Tym razem pokonała na wyjeździe Lewart 2:0.

Szybko okazało się, że ściągnięcie do drużyny Jurija Perina było strzałem w dziesiątkę. Napastnik z Ukrainy w 34 minucie otworzył wynik po tym, jak wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem rywali. Świetnym, dalekim podaniem popisał się Piotr Mazurek. To już była czwarta bramka Perina. Później goście mogli pokusić się przynajmniej o jeszcze jedną bramkę. Główka Grzegorza Mulawy wylądowała jednak na poprzeczce, a strzały z dystansu Damiana Rataja i Dominika Skubisza nie znalazły drogi do siatki.

Gospodarze mieli problemy, żeby przedrzeć się przez defensywę przeciwnika. Dobrą okazję w pierwszej odsłonie miał Michał Zuber, ale przestrzelił. Dawid Niewęgłowski został za to zablokowany w ostatniej chwili.

Do przerwy więcej goli już nie było. Po zmianie stron też długo utrzymywało się skromne prowadzenie przyjezdnych. W 78 minucie Łada była jednak zdecydowanie bliżej kompletu punktów. Perin przejął piłkę po własnym strzale i świetnie odegrał do Patryka Dorosza. A ten uderzył z narożnika pola karnego i po rykoszecie od Niewęgłowskiego piłka wylądowała w siatce.

W końcówce Lewart nie potrafił już odmienić losów spotkania i zespół trenera Roberta Makarewicza musiał się pogodzić z przykrą porażką. – W ofensywie nie mogliśmy zdziałać zbyt wiele. Nie mogę mieć jednak pretensji do moich piłkarzy, bo dali z siebie wszystko – tłumaczy Robert Makarewicz. – Rywale ciągle nas blokowali, wybijali z rytmu i ogólnie byli dobrze zorganizowani. Musimy szybko pogodzić się z porażką i poszukać punktów w kolejnych spotkaniach.

Zadowolony z postawy swojego zespołu był oczywiście trener Zarczuk. – Bardzo się cieszymy z trzeciego zwycięstwa. Chłopakom należą się słowa uznania, bo Lubartów to bardzo trudny teren. Wiemy jednak, że to dopiero początek rundy i jeszcze sporo trudnych spotkań przed nami – wyjaśnia szkoleniowiec ekipy z Biłgoraja, który dodał też, że drugie trafienie powinno zostać zapisane na konto Patryka Dorosza. – Bardzo ładnie uderzył w kierunku bramki, a moim zdaniem rykoszet był niewielki – dodaje trener gości.

Lewart Lubartów – Łada 1945 Biłgoraj 0:2 (0:1)

Bramki: Perin (34), Niewęgłowski (78-samobójcza).

Lewart: Parzyszek – (81 Majewski) , Stopa, Piasek, Pęksa (74 Walaszek), Rusinek, Bujak, Niewęgłowski (79 Iskierka), D. Pikul, Terlecki (57 Michna), Zuber.

Łada: Szawara – Misiarz, Mulawa, Sobótka, Kuliński, Rataj (70 Czok), Stetskiv, Mazurek, Skubisz (79 Birut), Dorosz (89 Pyda), Perin (90 Konopka).

Żółte kartki: Kuliński, Mulawa, Czok (Łada).

Sędziował: Karol Walczuk-Wałczuk (Biała Podlaska). Widzów: 300.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 marca 2017 o 22:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ŁADA DO PIACHU!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (25 marca 2017 o 18:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
trenerze Zarczuk moim zdaniem to bramki wogóle drugiej nie powinno bycbo pilka wyszła a to nie bylo dosrodkowanie w stronę bramki tylko na aut
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

16. KOLEJKA 17-20 listopada
Jagiellonia Białystok - Bruk-Bet Termalica 0:0
Lechia Gdańsk - Wisła Płock 3:0
Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1:0
Piast Gliwice - Cracovia 1:0
Sandecja Nowy Sącz - Lech Poznań 0:0
Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 1:2
Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 1:0
Zagłębie Lubin - Korona Kielce 0:0

TABELA

1. Legia 16 31 20-14
2. Górnik 16 29 33-23
3. Wisła K. 16 27 20-16
4. Jagiellonia 16 27 21-19
5. Korona 16 26 25-15
6. Lech 16 25 24-14
7. Zagłębie 16 24 22-17
8. Arka 16 22 17-17
9. Lechia 16 20 22-24
10. Śląsk 16 20 20-24
11. Wisła P. 16 20 18-23
12. Sandecja 16 18 14-18
13. Bruk-Bet 16 17 15-19
14. Piast 16 16 17-25
15. Cracovia 16 15 19-24
16. Pogoń 16 9 12-27
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!