Sport

Lewart Lubartów ciągle niepokonany na wiosnę

Dodano: 2 kwietnia 2016, 17:36

Fot. Maciej Kaczanowski
Fot. Maciej Kaczanowski

Przed meczem z Sokołem Sieniawa Lewart nie byłby specjalnie zadowolony z remisu. Po końcowym gwizdku gospodarze szanują jednak ten punkt, bo od 36 minuty grali w dziesiątkę. Mimo osłabienia to ekipa z Lubartowa prowadziła, jednak goście zdołali wyrównać i zawody zakończyły się wynikiem 1:1

W pierwszej połowie niewiele ciekawego działo się na boisku. Dopiero w 36 minucie serca miejscowych kibiców zabiły mocniej. Niestety nie z powodu podbramkowej sytuacji, a faulu Michała Zubera. Były piłkarz Górnika Łęczna starał się wślizgiem wyłuskać piłkę spod nóg rywala. Udało mu się to, ale przy okazji „przejechał” nogami po przeciwniku. Efekt? Czerwona kartka. – Michał na pewno dał podstawy sędziemu, żeby otrzymać taką karę. Jeżeli jednak arbiter zdecydował się na czerwień dla naszego zawodnika, to kilka chwil później powinien wyrzucić z boiska także gracza Sokoła, który wjechał „sankami” w Arkadiusza Rusinka – mówi Grzegorz Białek, trener Lewartu.

Po przerwie gospodarze skupili się na defensywie i czekali na okazje do kontr. Świetna nadarzyła się w 59 minucie gry. Z akcją wyszedł Dawid Niewęgłowski i chociaż jego dośrodkowanie nie doszło do kolegów z drużyny, to piłkę przejął Rusinek i podał do Mateusza Kompanickiego. Najlepszy strzelec ekipy z Lubartowa stanął oko w oko z bramkarzem przeciwnika i nie zmarnował okazji dając swojej drużynie prowadzenie. Później szansę miał Hubert Kotowicz, ale strzelił w środek bramki.

Już w 66 minucie ponownie mieliśmy remis. Adrian Parzyszek musiał sięgnąć do siatki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i celnym strzale Łukasza Bursztyki. – Na pewno jest lekki niedosyt, bo to my jako pierwsi strzeliliśmy gola i mieliśmy szanse na kolejne – mówi Grzegorz Białek, trener beniaminka. – Szkoda, że straciliśmy bramkę po rzucie rożnym, bo doskonale wiedzieliśmy, jak przeciwnik rozgrywa stale fragmenty gry. Wrzutka na krótki słupek i wchodzi tam pięciu, sześciu zawodników. Niestety ktoś zaspał, ktoś nie przekazał krycia i zrobiło się 1:1.

W kolejnych fragmentach beniaminek mógł pokusić się o zwycięskie trafienie. Z rzutu wolnego pośredniego, z kilku metrów w mur uderzył Kompanicki, a kiedy miejscowi wychodzili z kontrą trzech na jednego wszystko popsuła… nierówność na murawie, bo piłka w ostatniej chwili podskoczyła i nie udało się zakończyć kolejnej kontry golem.

Remis oznacza, że zespół trenera Białka nadal jest na wiosnę niepokonany. W następnej serii gier będzie okazja, żeby jeszcze bardziej zbliżyć się do ósmeki, bo Lewart jedzie do Zamościa na mecz z tamtejszym AMSPN Hetmanem.

Lewart Lubartów – Sokół Sieniawa 1:1 (0:0)

Bramki: Kompanicki (59) – Bursztyka (66).

Lewart: Parzyszek – Bijan, Paździor, Mitura, B. Jezior, Kotowicz (70 D. Pikul), Rusinek (90 Wiącek), Zuber, D. Niewęgłowski, Kompanicki (90 Kucharzewski), Witkowski (46 J. Niewęgłowski).

Czerwona kartka: Zuber (Lewart, 36 minuta, za faul).

Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 kwietnia 2016 o 07:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak zwykle ,artykuł o 3 lidze a tabela ekstraklasa
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!