Sport

Marta Jujka (Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS): Zyskałyśmy pewność i doświadczenie

Dodano: 7 grudnia 2016, 15:27

FOT. AZS.UMCS.PL
FOT. AZS.UMCS.PL

ROZMOWA Z Martą Jujką, koszykarką Pszczółki Polskiego Cukru AZS UMCS Lublin

  • Europejskie puchary po latach wróciły do Lublina, a Pszczółka dała kibicom sporo radości. Szkoda tylko, że w spotkaniu z Good Angels Koszyce nie zdołałyście dowieźć prowadzenia do końca.

– Czujemy w związku z tym spory niedosyt. Za samą dobrą grę punktów nie ma. Miałyśmy przewagę i na sekundy przed końcem regulaminowego czasu, i pod koniec dogrywki, ale nie potrafiłyśmy tego utrzymać. Dziewczyny z Koszyc wywarły na nas dużą presję, nie wytrzymałyśmy tego, zrobiłyśmy straty i przegrałyśmy wygrany mecz.

  • Następnego dnia poszło wam znacznie łatwiej.

– Zespół z Kijowa nie jest tak mocny, jak Słowaczki. Trener mógł rotować trochę składem, szansę gry dostały młodsze dziewczyny. Dobrze, że udało się wygrać, nie tracąc wielu sił.

  • Wciąż tylko od was zależy, czy pojedziecie na turniej finałowy, który odbędzie się na Słowacji.

– Sprawa jest otwarta. Wszystko rozstrzygnie się na turnieju w Wilnie.

  • W ciągu ośmiu dni zagrałyście cztery mecze, dwa z nich wygrałyście, jeden przegrałyście po dogrywce. Dajecie radę kondycyjnie.

– Zgadza się. Trener potrafił nas przygotować, fizycznie jesteśmy gotowe na częste granie, ale wiadomo, że i w sobotę, i w niedzielę, czułyśmy w nogach czwartkowy mecz z Zagłębiem, nie grałyśmy na świeżości. Duże słowa uznania dla sztabu trenerskiego, że jesteśmy w takiej formie, że dajemy radę.

  • Indywidualnie także może być pani z siebie zadowolona. Dziesięć punktów na świetnej skuteczności i siedem zbiórek na tle tak mocnej drużyny jak Koszyce musi robić wrażenie.

– Cieszę się, że tak to jest odbierane, ale to tylko jeden mecz. Mam nadzieję, że moja forma będzie szła do góry i z każdym kolejnym spotkaniem będę dawała więcej dla drużyny.

  • W sobotę wracacie do walki o ligowe punkty. Czeka was wyjazdowe starcie z InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wielkopolski.

– To mocny zespół, który udowodnił już w tym sezonie swoją klasę. O zwycięstwo nie będzie łatwo, ale jeśli zagramy swój basket, możemy przywieźć do domu dwa punkty. Udowodniłyśmy już, że potrafimy grać na wyjazdach.

  • Macie ciężki terminarz. W tym roku zagracie jeszcze z wicemistrzem Polski Artego Bydgoszcz i mistrzem, Wisłą Can-Pack Kraków.

– Liga jest wyrównana i z każdym można powalczyć. Nie można być niczego pewnym. Wystarczy spojrzeć na nasze wyniki. Potrafiłyśmy ograć Wisłę na wyjeździe, ale przegrałyśmy u siebie z Artego. Dlatego przed meczami nie ma sensu niczego przesądzać. Zdecyduje dyspozycja dnia.

  • Drużyna, która jak równy z równym walczy z czołową europejską ekipą, a za taką uznawany jest Good Angels Koszyce, w polskiej lidze powinna bić się o medale.

– Trener nam to nieustannie powtarza i myślę, że wreszcie w to uwierzymy. Spotkanie z Koszycami dodało nam na pewno sporo pewności siebie. To był nasz kolejny dobry mecz w tym sezonie, ale zabrakło kropki nad „i”. Myślę, że doświadczenie, jakie zdobyłyśmy, pozwoli nam stać się lepszym zespołem.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 grudnia 2016 o 12:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miejmy nadzieje, ze ściągną wartosciowa zawodniczke(a nie taka ktora będzie siedziala na lawce i nic nie wniesie do gry) aby jeszcze bardziej powalczyć o dobre miejsce i miejmy nadzieje, ze o medale. Ale znając trenera Szewczyka i wladze klubu to będzie ktos na poziomie.
Rozwiń
Gość
Gość (9 grudnia 2016 o 12:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na stronie oficjalnej AZS UMCS jest informacja, że klub poszukuje nowej zawodniczki w związku z rozwiązaniem umowy z Oliwią. Szczegóły mają być podane wkrótce. Szkoda, że zabraknie byłej już Pani kapitan w Gorzowie w trudnym i ważnym zarazem meczu dla układu tabeli.
Rozwiń
Gość
Gość (9 grudnia 2016 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Faktycznie Agnieszka występuje w ŁKS SMS Łódź razem z inną byłą zawodniczką AZS UMCS - Dominiką Duraj.
Rozwiń
Gość
Gość (9 grudnia 2016 o 10:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z tego co się orientuje to Makowska gra w 1lidze w drużynie z Lodzi. No cóż pozostawmy to klubowi, ale Olivia mogla chociaż dokończyć 1 rundę z zespolem..
Rozwiń
Gość
Gość (9 grudnia 2016 o 07:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z polskich zawodniczek (tych o odpowiednim poziomie gry), to ewentualnie wchodziłaby w grę Agnieszka Makowska, która sprawdziła się w poprzednim sezonie, a aktualnie chyba nie jest związana z żadnym klubem. Inną opcją, ale już nieco mniej korzystną (z uwagi na obowiązek przebywania na parkiecie dwóch Polek), byłaby zawodniczka z Europy (Ukraina, Białoruś Litwa lub Łotwa). Zobaczymy czy klub zdecyduje się na uzupełnienie/wzmocnienie składu, ale moim zdaniem w kontekście podjęcia skutecznej walki o pierwszą czwórkę byłoby to raczej niezbędne. A odejście Oliwii akurat do Krakowa wynika chyba z faktu, iż jej mąż gra obecnie w AGH Kraków...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

9. KOLEJKA 15-18 września
Arka Gdynia - Zagłębie Lubin 1:1
Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 2:2
Lech Poznań - Korona Kielce 1:0
Sandecja Nowy Sącz - Bruk-Bet Termalica 1:0
Wisła Kraków - Piast Gliwice 2:0
Wisła Płock - Pogoń Szczecin 3:1
Legia Warszawa - Cracovia 1:0
Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 3:3

TABELA

1. Lech 9 18 15-4
2. Górnik 9 16 20-13
3. Zagłębie 9 16 14-7
4. Legia 9 16 12-9
5. Wisła K. 9 16 12-12
6. Jagiellonia 9 15 13-12
7. Sandecja 9 14 9-8
8. Śląsk 9 13 12-12
9. Korona 9 11 10-11
10. Arka 9 11 8-10
11. Wisła P. 9 11 8-12
12. Lechia 9 10 13-13
13. Pogoń 9 8 8-12
14. Piast 9 8 9-16
15. Cracovia 9 6 10-16
16. Bruk-Bet 9 5 6-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!