Piłka nożna

Derby Lublina w środowym finale Pucharu Polski

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 kwietnia 2015, 20:08

W środę na Arenie Lublin będzie można obejrzeć drugie w tym sezonie derby pomiędzy Motorem, a Lublinianką. Tym razem w ramach finału Pucharu Polski na szczeblu LPZN. Początek spotkania zaplanowano na godz. 19

Obie drużyny są ostatnio w dobrej formie. Podopieczni trenera Mariusza Sawy mają na koncie cztery wygrane z rzędu. W tym czasie zdobyli 15 goli, a stracili tylko dwa. Sporo z tych bramek padło po wrzutkach z rzutów rożnych.

Niezwykle skuteczny jest kapitan "żółto-biało-niebieskich” Piotr Karwan, który wkrótce zrówna się liczbą bramek z Kamilem Glikiem. Stoperem Torino zachwycają się kibice, bo zawodnik ma na swoim koncie siedem ligowych trafień. Tymczasem Karwan w 17 występach zdobył pięć bramek.

– Zdajemy sobie sprawę, co jest najmocniejszą stroną rywali. Są to stałe fragmenty gry – mówi Marek Sadowski, trener Lublinianki.

– Wiadomo, że mają w składzie sporo piłkarzy, którzy radzili sobie dużo wyżej, niż w III lidze. My będziemy starali im się przeciwstawić i zatrzymać ich przy okazji wykonywania rzutów rożnych. Mamy jednak swoje atuty, a do tego wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami – dodaje popularny "Sadek”.

Po stronie Lublinianki nie wystąpi jeszcze Radosław Muszyński. Nie wiadomo też, czy trener postawi od pierwszej minuty na Bartosza Tomczuka, który ostatnio w siedem minut zdobył dwie bramki w Tomaszowie Lubelskim.

– Może lepiej zachować go w roli dżokera? Jeszcze zobaczymy, na pewno Bartek pali się do gry i bez względu na to, kiedy pojawi się na boisku wiem, że da z siebie wszystko – wyjaśnia trener klubu z Wieniawy. Morale w jego drużynie też wystrzeliło ostatnio w górę. Po serii... dziewięciu meczów bez kompletu punktów była pewna wygrana z JKS Jarosław 3:0, a w weekend udało się wyciągnąć wynik z Tomasovią mimo że Lublinianka jeszcze w 82 minucie przegrywała 0:2.

W Motorze nie ma żadnych zmartwień kadrowych. Nie ma też mowy o żadnym odpuszczaniu. Puchar jest tak samo ważny, jak liga. – Nikt nie będzie odpoczywał. W drużynie jest pełna mobilizacja i będziemy chcieli rozstrzygnąć finał na naszą korzyść – przekonuje Paweł Kamiński, drugi trener drużyny.

Środowy finał to dla obu klubów kolejny krok w kierunku zdobycia całkiem niezłej sumki. Wygranie rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu województwa, to nagroda od PZPN w wysokości 30 tysięcy złotych. Każdemu w III lidze takie pieniądze bardzo by się przydały.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: lublin Lublinianka Puchar Polski
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!