Ekstraklasa

Górnik Łęczna pokazał charakter. Z 0:2 na 3:2!

Dodano: 11 maja 2015, 20:16

FOT. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
FOT. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

Zielono-czarni udowodnili, że nie można ich za wcześnie skreślać. W Gliwicach przegrywali już 0:2, ale zwyciężyli 3:2 i przerwali passę siedmiu kolejnych meczów bez wygranej.

Na konferencji przed poniedziałkowym meczem Veljko Nikitović zachęcał dziennikarzy do obstawiania zwycięstwa Górnika w Gliwicach i obiecywał, że w wypadku porażki zielono-czarnych zwróci zainwestowane kwoty.

– Nie wiedziałem o tym, ale bardzo mnie cieszy, że nasz kapitan tak mocno wierzy w tę drużynę. Ja też wierzę, bo ta drużyna ma charakter. W poniedziałek wreszcie pokazaliśmy, że stać nas na lepszą grę niż w poprzednich meczach – powiedział przed kamerami NC+ Miroslav Bożok.

Słowak był jednym z bohaterów pozytywnych dzisiejszego spotkania. W 52 min precyzyjnie dorzucił piłkę na głowę Fedora Cernycha tak, że Litwinowi nie pozostało nic innego, jak skierować futbolówkę do siatki, a 120 sekund później sam pokonał Jakuba Szmatułę dokładnym uderzeniem ze skraju pola karnego.

Ale na słowa uznania zasłużyła większość piłkarzy w zielonych koszulkach. Oprócz przegranego meczu z Jagiellonią to było ich zdecydowanie najlepsze spotkanie na wiosnę. Nawet gdy Piast prowadził 2:0, nie można było mieć do ich postawy większych zastrzeżeń. No może poza zawodzącą skutecznością, ale i ona w końcu przyszła.

Asystę i pierwszą w tym roku bramkę zapisał na swoim koncie także wracający do formy Cernych, a klasą dla siebie był Grzegorz Bonin. 31-latek dostał mnóstwo swobody od Jurija Szatałowa i korzystał z niej do woli, raz po raz atakując z różnych sektorów boiska, za każdym razem stwarzając zagrożenie.

Rosyjski szkoleniowiec zagrał va banque, wpuszczając w końcówce Shpetima Hasaniego. Miał nosa, bo wyśmiewany z powody marnowania wielu sytuacji Kosowianin tym razem pokazał klasę, popisowo wykorzystując swoją okazję i strzelając zwycięskiego gola.

Gospodarze poderwali się dopiero w doliczonym czasie gry. Stworzyli dwie świetne okazje, ale przed stratą bramki kolegów uratował najpierw Sergiusz Prusak, a następnie Bonin.

Piast Gliwice – Górnik Łęczna 2:3 (1:0)

Bramki: Horvath (32), Wilczek (47 z karnego) – Cernych (52), Bozok (54), Hasani (79).

Piast Gliwice: Szmatuła – Mokwa (84 Kędziora), Hebert, Osyra, Moskwik – Podgórski (54 Badía), Murawski, Horvath, Jurado (59 Vassiljev), Hanzel – Wilczek.

Górnik Łęczna: Prusak – Mierzejewski (80 Nikitović), Bielak, Szmatiuk, Mraz – Sasin (66 Hasani), Nowak, Rudik, Bonin, Božok (90+1 Pruchnik) – Cernych.

Żółte kartki: Hanzel, Podgórski, Osyra, Badía – Mraz, Bożok. Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).

Widzów: 3 647.

Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 maja 2015 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
podajcie tabelę
Rozwiń
Gość
Gość (12 maja 2015 o 12:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie jest tabela ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!