Ekstraklasa

Górnik znów przegrywa i traci dystans do rywali

Dodano: 20 kwietnia 2016, 20:50

Jakub Świerczok tym razem wystąpił w roli rezerwowego, ale nie zdołał odmienić losów spotkania<br />
<br />
fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
Jakub Świerczok tym razem wystąpił w roli rezerwowego, ale nie zdołał odmienić losów spotkania

fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

Trwa fatalna passa Górnika Łęczna. 0:3 z Wisłą to ósme kolejne spotkanie bez zwycięstwa i szóste bez strzelonego gola.

 

Fatalnie spisujący się ostatnio Górnik marzył o przerwaniu złej serii, ale wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazywały, że mierząc się ze znajdującą się w gazie Wisłą Kraków, będzie o to szalenie ciężko. Łęcznianie grali jednak bardzo odpowiedzialnie z tyłu, nie pozwalali przeciwnikom na stwarzanie dogodnych okazji i przez przeszło godzinę skutecznie się bronili.

W 66 min prowadzący zawody Tomasz Wajda z Żywca podjął kontrowersyjną decyzję, dopatrując się faulu Radosława Pruchnika na Rafale Wolskim. Gospodarze łapali się za głowy, ale arbiter pozostał niewzruszony. Wskazał na jedenasty metr, a z wapna nie pomylił się Dusan Popović.

Głośno protestowali nie tylko piłkarze Górnika, ale i trener Jurij Szatałow, który za karę został odesłany na widownię. Z wysokości trybun Rosjanin obserwował, jak jego podopieczni tracą kolejne bramki.

W 75 min Patryk Małecki uruchomił Wolskiego, który na pełnej szybkości wbiegł w pole karne, przerzucił piłkę nad Sergiuszem Prusakiem i nabił próbującego interweniować Łukasza Bogusławskiego. W doliczonym czasie gry po akcji rezerwowego Witalija Bałaszowa Biała Gwiazda dostała drugi rzut karny, który zamienił na bramkę Zdenek Ondrasek. W ten sposób Czech ustalił wynik spotkania na 3:0 dla gości.

– Jest dalej źle. Nie ma co się oszukiwać. Ósmy mecz bez zwycięstwa, zero strzelonych bramek. Do 60 minuty dobrze się broniliśmy. Wisła też nie miała jakiejś sytuacji wielkiej. Ten karny jednak zdecydował o tym, co stało się dalej. Może miękki faul, kontakt był, ale myślę, że nie taki kontakt, który spowodował upadek Wolskiego. Myślę, że gdyby sędzia nie gwizdnął, nikt nie miałby do niego pretensji. Można powiedzieć, że Wisła Kraków to jest jednak za dobry zespół na dolną ósemkę. Wisłę mamy już za sobą. Teraz musimy skoncentrować się na wyjazdowych meczach z Koroną Kielce i Termaliką. Trzeba podnieść głowy do góry i walczyć dalej – powiedział przed kamerami NC+ Veljko Nikitović, kapitan Górnika.

Górnik Łęczna - Wisła Kraków 0:3 (0:0)

Bramki: Denis Popović (68 z karnego), Łukasz Bogusławski (75 samobójcza), Zdenek Ondrasek (90 z karnego).

Górnik: Prusak – Sasin, Pruchnik, Bożić, Leandro – Bonin, Bednarek (83 Danielewicz), Nikitović (81 Świerczok), Bogusławski, Piesio (83 Pitry) – Śpiączka.

Wisła: Miśkiewicz – Jović, Guzmics, Głowacki, Sadlok – Małecki, Wolski (83 Brlek), Boguski (90+2 Cywka), Popović, Guerrier (90+2 Bałaszow) – Ondrasek.

Żółte kartki: Nikitović, Nowak, Sasin (Górnik) oraz Popović (Wisła).

Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec). Widzów: 3 632.

 

Gość
Gość
Gość
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 kwietnia 2016 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zero walki,zero taktyki ,zero honoru. Górnik hańbi nasz region.
Rozwiń
Gość
Gość (21 kwietnia 2016 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I to NARESZCIE koniec Ekstraklasy w wydaniu Górnika !!!! Kombinacje i roszady, kupowanie w ciemno kto tylko wyraził chęć gry - przyniosło to co widać w tabeli !!! Sam Bonin i Prusak nie wygrają meczów ....gdy obok są "filozofowie" typu Nowak, samolub - Świerczok lub wykazujący po 15min gry Piesio.....itd. Mam wrażenieże w tym sezonie chodziło wyłącznie o "kasę" i jakieś przetrwanie....aby do......końca tej ciuciubabki !!!!
Rozwiń
Gość
Gość (21 kwietnia 2016 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Koleś co ty cpiesz po nocach?

Rozwiń
Gość
Gość (21 kwietnia 2016 o 07:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miałem kopa niewiele słabszego od Bronka Kowalskiego, ale to było nic. Kiedyś byem u Ryśka na Szambleańskiej 2. To był ten sam adres Olejna. Z rogu budynku kopaliśmy piłkę w kierunku tej PRZERWY. Rysiek był trochę lepszy ode mnie, ale w piłkę grał gorzej. W pewnym momencie z Ryśka klatki (tam jest tylko jedna klatka)wyszedł chłopak, którego znałem z widzenia. Zapytał nas, co robimy? Ustawił piłkę i tak przypierdolił, że aż wpadła na dach tego budynku po przeciwnej stronie. Zapytałem go, skąd to masz? Odpowiedział, że trenuje w Motorze. Zatem się zmarmował. Miał mocniejszego kopa od Bronka i też z lewika. Nie tylko Lejo zmarnował talent, z tym, że Lejo Kucharski był w kadrze Polski Juniorów.
Rozwiń
Gość
Gość (21 kwietnia 2016 o 07:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
13. zapytajcie dziadków, jak grali Pietrasiński, Ciupa, Rejdych. 14. przypomnijcie sobie z taśm, jak grał przez krótki okres czasu Dariusz Dziekanowski. Wtedy, gdy pokonaliśmy Włochów Darek był najlepszy na świecie. 15. przyjmijcie do wiadomości, że taki czwartoligowiec jak ja, który w zasadzie nigdy piłki nie trenował wpierdolił chłopcom Famulskiego aż sześć bramek, pięknych bramek na żwirze za barakiem przy. ul . Kresowej.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

10. KOLEJKA 22-25 września
Bruk-Bet Termalica - Lechia Gdańsk 2:1
Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 1:0
Korona Kielce - Wisła Kraków 2:1
Piast Gliwice - Arka Gdynia 0:1
Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze 1:2
Śląsk Wrocław - Lech Poznań 2:0
Zagłębie Lubin - Sandecja Nowy Sącz 1:0
Cracovia - Wisła Płock 1:3

TABELA

1. Górnik 10 19 22-14
2. Zagłębie 10 19 15-7
3. Lech 10 18 15-6
4. Jagiellonia 10 18 14-12
5. Śląsk 10 16 14-12
6. Legia 10 16 12-10
7. Wisła K. 10 16 13-14
8. Korona 10 14 12-12
9. Sandecja 10 14 9-9
10. Arka 10 14 9-10
11. Wisła P. 10 14 11-13
12. Lechia 10 10 14-15
13. Pogoń 10 8 9-14
14. Bruk-Bet 10 8 8-13
15. Piast 10 8 9-17
16. Cracovia 10 6 11-19
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!