Ekstraklasa

Radość mimo porażki. Górnik Łęczna zostaje w ekstraklasie!

Dodano: 14 maja 2016, 17:31

fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

Górnik Łęczna przegrał na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 2:3, ale utrzymał się w ekstraklasie na kolejny sezon. Do pierwszej ligi spadł Górnik Zabrze.

Piłkarze Górnika Łęczna przed ostatnią kolejką mieli wszystko w swoich nogach i głowach. Remis w wyjazdowym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław wystarczał im do utrzymania. Stawka, o jaką toczyło się spotkanie, nieco ich jednak chyba usztywniła. Początek meczu należał do gospodarzy, którzy imponowali polotem i łatwością w konstruowaniu akcji. Już w 5 min Ryota Morioka zwiódł kilku rywali i uderzeniem tuż zza linii pola karnego zaskoczył Sergiusza Prusaka.

Zielono-czarni rzucili się do odrabiania strat. W 14 min po uderzeniu Przemysława Pitrego Śląsk uratował Mariusz Pawełek, a 120 sekund później Grzegorz Piesio trafił w słupek. W końcu w 20 min do wyrównania doprowadził Pitry, który strzelił prawdopodobnie jedną z najładniejszych bramek w karierze, efektownie lobując golkipera gospodarzy.

Pierwsze minuty drugiej części spotkania ponownie należały do podopiecznych Mariusza Rumaka. W 48 min centymetry obok słupka główkował Bence Mervo, a dziesięć minut później Tomasz Hołota wykorzystał świetne podanie od Petera Grajciara i ponownie wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Już 60 sekund później powinno być 3:1, ale po strzale Hołoty, wyblokowanym przez Bozicia, piłka odbiła się od poprzeczki, a Mervo i Morioka przeszkadzali sobie na tyle, że nie potrafili skierować jej do pustej już bramki. Japończyk zrehabilitował się jednak już w kolejnej akcji, precyzyjnym uderzeniem tuż zza „szesnastki” zmuszając Prusaka do kapitulacji.

Goście nie mieli czego bronić. Trener Andrzej Rybarski nie czekał ze zmianami i rzucił na boisko wszystko, co miał najlepsze w ofensywie. Napastnik Jakub Świerczok zastąpił obrońcę Bozicia, a inny atakujący Bartosz Śpiączka wszedł w miejsce zmęczonego Pitrego. I po akcji dwóch rezerwowych w 78 min Górnik mógł strzelić kontaktowego gola, ale Świerczok nie zdążył zamknąć dośrodkowania Śpiączki.

Łęcznianie zdecydowanie postawili na ofensywę, ale nie przełożyło się to na klarowne sytuacje. Co chwila natomiast nadziewali się na kontry przeciwników i tylko indolencji strzeleckiej Kamila Bilińskiego zawdzięczają, że nie przegrali tego spotkania wyżej.

W doliczonym czasie gry do siatki gospodarzy trafił w końcu Śpiączka. Do remisu nie udało się już doprowadzić, ale łęcznianie i tak utrzymali się w ekstraklasie. Pomogła im Termalika Bruk-Bet Nieciecza, która zagrała fair play i nie pozwoliła pokonać się Górnikowi Zabrze. To spotkanie zakończyło się remisem 1:1 i 14-krotny mistrz Polski pożegnał się z najwyższą klasą rozgrywkową.

Śląsk Wrocław – Górnik Łęczna 3:2 (1:1)

Bramki: Morioka (5, 60), Hołota (58) – Pitry (20), Śpiączka (90+1).

Śląsk Wrocław: Pawełek – Zieliński, Celeban, Kokoszka, Dvali – Hateley, Hołota – Grajciar (61 Kiełb), Morioka, Pich (90+1 Dankowski) – Mervo (82 Biliński).

Górnik Łęczna: Prusak (C) – Sasin (79. Mierzejewski), Božić (66. Świerczok), Pruchnik, Leândro – Szmatiuk, Bednarek – Bonin, Nowak, Piesio – Pitry (73. Śpiączka).

Żółte kartki: Zieliński, Biliński. Sędziował: Paweł Raczkowski.

Naczelny Ojciec Chrzestny
lll
von Feldsteinhoff
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Naczelny Ojciec Chrzestny
Naczelny Ojciec Chrzestny (15 maja 2016 o 18:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Masz projekcje astralne?

To, czego dokonała Angela jest rzeczywiście wielkie. Duszę wąsiatego (tego chiefa III) wyrzuciłem w otchłań. Pokonam Angelę, ale tylko w kwestii mojej Ojczyzny. RP nie będzie kolonią Niemiec.

Rozwiń
lll
lll (15 maja 2016 o 17:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie jestem fałszywym przyjacielem Górnika Łęczna, bo nie dorabiam. Żyję skromnie, a byłoby znacznie lepiej, gdybym miał świadczenie wypadkowe. Od 1980 roku nigdzie nie wyjezdżałem w celu wypoczynku. Jeśli nie wierzysz, że Zabrzanom zrobiłem watę w nogach, to przynajmniej przyjmij do wiadomości, iż dałem z siebie wszystko, by Górnik Łęczna i jego fani spali spokojnie. Radość z ponownego wejścia po spadku jest mniejsza od radości z utrzymania się. Skupiłem się więc na walce, która zdecdydowała o pozostaniu na salonach. Spowodowałem u Zabrzan watę w nogach. Sukces jest zasługą wykonawców zadania. Jak zwykle, by się utrzymać, konieczne było wejście. Życzę miłej wspinaczki na wyżyny tabeli w nowym sezonie. LWG
 

Masz projekcje astralne?

Rozwiń
von Feldsteinhoff
von Feldsteinhoff (15 maja 2016 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Fajnie, że Górnik sie utrzymał choc najbardziej spadku życzyli mu fałszywi przyjaciele kibole Motoru. Ich bardzo boli to że w duzym wojewódzkim mieście jest ładny duży stadion a ich drużyna wlaczy na czwarty froncie z takimi potegami jak Piast Tuczempy czy Wólczanka.

Nie jestem fałszywym przyjacielem Górnika Łęczna, bo nie dorabiam. Żyję skromnie, a byłoby znacznie lepiej, gdybym miał świadczenie wypadkowe. Od 1980 roku nigdzie nie wyjezdżałem w celu wypoczynku. Jeśli nie wierzysz, że Zabrzanom zrobiłem watę w nogach, to przynajmniej przyjmij do wiadomości, iż dałem z siebie wszystko, by Górnik Łęczna i jego fani spali spokojnie. Radość z ponownego wejścia po spadku jest mniejsza od radości z utrzymania się. Skupiłem się więc na walce, która zdecdydowała o pozostaniu na salonach. Spowodowałem u Zabrzan watę w nogach. Sukces jest zasługą wykonawców zadania. Jak zwykle, by się utrzymać, konieczne było wejście. Życzę miłej wspinaczki na wyżyny tabeli w nowym sezonie. LWG
 

Rozwiń
Gość
Gość (15 maja 2016 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fajnie, że Górnik sie utrzymał choc najbardziej spadku życzyli mu fałszywi przyjaciele kibole Motoru. Ich bardzo boli to że w duzym wojewódzkim mieście jest ładny duży stadion a ich drużyna wlaczy na czwarty froncie z takimi potegami jak Piast Tuczempy czy Wólczanka.
Rozwiń
Gość
Gość (15 maja 2016 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Radość.... chyba tylko z premii z utrzymanie bo 80% zawodników to "wiekowi piłkarze", którzy muszą odejść !!! Końcówka ligi pokazała jak niektórzy są zmeczeni i znurzeni grą......tylko "chwilowe przebudzenie" w meczu z Podbeskidziem uratowało niektórym "d..y" !!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

15. KOLEJKA 3-5 listopada
Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 0:1
Bruk-Bet Termalica - Piast Gliwice 2:1
Górnik Zabrze - Lech Poznań 3:1
Korona Kielce - Śląsk Wrocław 3:0
Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 1:3
Wisła Kraków - Sandecja Nowy Sącz 3:0
Wisła Płock - Jagiellonia Białystok 1:2
Zagłębie Lubin - Cracovia 1:2

TABELA

1. Górnik 15 29 33-22
2. Legia 15 28 19-14
3. Jagiellonia 15 26 21-19
4. Korona 15 25 25-15
5. Lech 15 24 24-14
6. Wisła K. 15 24 19-16
7. Zagłębie 15 23 22-17
8. Wisła P. 15 20 18-20
9. Śląsk 15 20 19-22
10. Arka 15 19 15-16
11. Sandecja 15 17 14-18
12. Lechia 15 17 19-24
13. Bruk-Bet 15 16 15-19
14. Cracovia 15 15 19-23
15. Piast 15 13 16-25
16. Pogoń 15 9 12-26
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!