III liga gr. IV

Motor Lublin - Olimpia Elbląg 0:1, awans się oddalił (zdjęcia)

Dodano: 11 czerwca 2016, 17:21

FOT. DW
FOT. DW

Nie tak pierwszy mecz barażowy o awans II ligi wyobrażali sobie kibice i piłkarze Motoru. Olimpia Elbląg okazała się wymagającym rywalem i wywiozła z Lublina cenne zwycięstwo 1:0. Rewanż zostanie rozegrany w najbliższą środę o godz. 17. – Jesteśmy dopiero w połowie rywalizacji, bo ta trwa 180 minut. Na razie prowadzimy, ale jeszcze daleka droga do awansu – ocenia Adam Boros, trener gości. – Chłopaki rozegrali dobry mecz, ale mieliśmy problemy ze skutecznością. Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa, a moi piłkarze chcą zrewanżować się rywalom w środę – przekonuje Tomasz Złomańczuk

„Czas wyjść na powierzchnię II liga wreszcie”. Taki transparent podczas sobotniego meczu na Arenie wywiesili kibice Motoru. Chociaż żółto-biało-niebiescy nie rozegrali złego spotkania, to znaleźli się w trudnej sytuacji, bo w środę będą musieli zaatakować. Olimpia pokazała, że w kontrze jest bardzo groźna.

Jako pierwsi dobrą szansę stworzyli sobie gospodarze. Najpierw sprzed pola karnego uderzał Tomasz Tymosiak, a jego strzał dobijał jeszcze Aleksander Komor. W obu przypadkach efektu bramkowego jednak nie było. W 20 minucie Anton Kołosow przez chwilę cieszył się z gola, ale sędziowie uznali, że piłkarz był na pozycji spalonej.

Kilka chwil później Kamil Stachyra świetnie huknął z powietrza, a piłkę zmierzającą w okienko jeszcze lepiej odbił Kacper Tułowiecki. 120 sekund później „Kapi” wrzucał na głowę Pawła Piątka, jednak temu drugiemu zabrakło centymetrów, żeby jej sięgnąć. W 29 minucie Olimpia pokazała, że też może być groźna. Kołosow wystawił piłkę Patrykowi Sokołowskiemu i ten mógł zapytać bramkarza, w który róg mu strzelić, uderzył jednak nad bramką.

Tuż przed przerwą Paweł Piceluk dobijał strzał kolegi i wpakował piłkę do siatki, ale arbiter po raz drugi uznał, że był spalony. Motor nie czekał na rywali i szybko pognał z kontrą, źle zakończył ją jednak Kamil Wolski. Pierwsza połowa mogła się podobać rekordowej publiczności na Arenie Lublin. Publiczność oglądała wyrównane spotkanie z dużą ilością podbramkowych sytuacji i ciekawych akcji.

Po zmianie stron obraz gry wyraźnie się zmienił. To piłkarze Tomasza Złomańczuka zdecydowanie zdominowali rywali. Wygrali walkę w środku pola, ale nie potrafili stworzyć klarownej okazji. Strzałów z dystansu było mnóstwo. Zwłaszcza w wykonaniu: Tymosiaka i Piotra Piekarskiego. Wszystkie mijały jednak bramkę przeciwnika. Najlepszą szansę po przerwie zmarnował Iwan Dykij. Przyjmował sobie już piłkę w polu karnym przyjezdnych, ale za długo zbierał się do strzału i ostatecznie nic z tego nie wyszło. Wielkiego pecha miał też Piątek. Był już w szesnastce Olimpii, ale tuż obok piłki wylądował… balon rzucony z trybun. Napastnik Motoru nieco zdezorientowany nie zdołał oddać czystego uderzenia.

W 72 minucie na boisku pojawił się Damian Szuprytowski i okazało się, że ta zmiana była strzałem w dziesiątkę. Goście z Elbląga w drugiej połowie opadli z sił po dalekiej podróży i momentami „człapali” już po boisku. Szuprytowski rozruszał kolegów w ataku. Spędził na boisku niecałe 20 minut, a dał się mocno we znaki gospodarzom. Najpierw ambitny powrót we własne pole karne Marcina Michty uratował ekipę z Lublina. W 83 minucie 26-latek mijał rywali, jak tyczki, wpadł w pole karne i huknął w krótki róg, ale Paweł Socha zdołał odbić piłkę. Cztery minuty później Szuprytowski znowu zszedł ze skrzydła do środka, świetnie podał piętą do Piceluka, a ten wygrał pojedynek z bramkarzem Motoru i zdobył zwycięską bramkę.

Drużyna trenera Złomańczuka stworzyła sobie jeszcze tylko jedną okazje. Rezerwowy Szymon Kamiński ładnie uderzał po długim rogu, ale podobnie, jak jego koledzy przez cały mecz, tuż obok bramki.

Motor Lublin – Olimpia Elbląg 0:1 (0:0)

Bramka: Piceluk (85).

Motor: Socha – Falisiewicz, Gieraga, Komor, Tadrowski (29 Dikij) – Król, Tymosiak, Piekarski (78 Drozd) – Stachyra, Piątek (87 Kamiński), Wolski (59 Michota)

Olimpia: Tułowiecki – Bukacki, Wenger, Kowalczyk (79 Maciążek), Kubowicz (66 Iwanowski) - Stępień, Pietroń (75 Ressel), Sokołowski, Kołosow, Bojas (732′ Szuprytowski) - Piceluk

Żółte kartki: Komor, Kamiński – Kubowicz.

Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Widzów: 8 919

...
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(44) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

...
... (13 czerwca 2016 o 18:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Akurat na arenie to Lewart wygrał
Rozwiń
Gość
Gość (13 czerwca 2016 o 16:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
klania sie całoksztalt dzialanw klubie Motor na przestrzeni ostatnich kilku lat dzisiaj Motor to kopacze i tak wlaśnie zagral pierwszy mecz barazowy kopał w pilke a nie gral w pilke jest dobry na lige ktorą wygral ale na II lige to za wysokie progi
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2016 o 23:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żeby wejść to trzeba piłkarzy, a nie kopaczy. Motor Szarowola na wieś do siebie.
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2016 o 19:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tez liczę że Motor odpali w Elblągu i zacznie kąsać , sympatyk z Chełma
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2016 o 16:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakich normalnych kibiców Motoru i Chełmianki?! Przez tych bandytów strach pójść z dzieckiem na mecz! Najlepiej, gdyby tych kiboli trzymali w odległości 5 km od stadionów!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (44)

Pozostałe informacje

III LIGA, GRUPA IV

WYNIKI KOLEJKI

16. KOLEJKA (11-12 LISTOPADA)
Wisła - Spartakus 2:0
Chełmianka - JKS 3:0
Wólczanka - Unia 1:1
Orlęta Spomlek - Karpaty 2:1
Avia - Motor 0:4
KSZO - Resovia 1:2
Podhale - Podlasie 3:0
Stal - Soła 3:0
Wiślanie - MKS Trzebinia 2:1

TABELA

1. Motor 16 34 34-14
2. Resovia 16 32 24-11
3. Chełmianka 16 30 23-12
4. KSZO 16 30 25-18
5. Stal 19 29 25-15
6. Wólczanka 16 29 22-15
7. Wiślanie 16 29 30-17
8. Soła 16 29 28-21
9. Orlęta 16 26 25-19
10. Podhale 16 20 24-25
11. Wisła 16 18 16-21
12. Trzebinia 16 15 18-23
13. Podlasie 16 15 19-27
14. Spartakus 16 14 21-35
15. Unia 16 13 17-31
16. Avia 16 13 19-27
17. Karpaty 16 12 15-35
18. JKS 16 8 20-43
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!