INNE

Finał Ligi Mistrzów: Real Madryt - Atletico Madryt 1:1, karne 5:3 (wideo, zobacz bramki)

Dodano: 28 maja 2016, 23:51

Cristiano Ronaldo wykorzystał decydującą jedenastkę, fot. flickr.com
Cristiano Ronaldo wykorzystał decydującą jedenastkę, fot. flickr.com

W finale Ligi Mistrzów Real Madryt pokonał po rzutach karnych Atletico Madryt 5:3 i po raz jedenasty w historii triumfował w tych rozgrywkach.

W ćwierćfinale wyeliminowali wielką Barcelonę z triem Messi-Neymar-Suarez w składzie. W półfinale zakończyli przygodę z Ligą Mistrzów Bayernu Monachium. W sobotę ponownie stanęli do walki o triumf w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach w Europie. To miał być wielki rewanż za finał sprzed dwóch lat. Ale znów się nie udało. Atletico po rzutach karnych przegrało 3:5 z Realem i zostało pierwszym klubem, który trzy razy grał w finale Champions League i nie wygrał ani razu.

– Przegraliśmy dwa finały. W moim życiu nie było niczego łatwego. Dla Atletico dwa finały w trzy lata to coś cudownego, ale ja nie jestem zadowolony, dla mnie to katastrofa. Powiedziałem zawodnikom, żeby nie płakali, bo dali z siebie wszystko. Futbol to los i dzisiaj nie był on nam pisany – stwierdził na łamach dziennika "As" trener Rojiblancos Diego Simeone.

Przed dwoma laty jego podopieczni byli sekundy od historycznego triumfu. Wówczas długo prowadzili 1:0, ale w doliczonym czasie gry wyrównał Sergio Ramos, a w dogrywce rozpędzeni Królewscy rozjechali ich, zwyciężając ostatecznie 4:1. Tym razem to oni musieli gonić wynik, a tym, który dał Realowi gola znów był Ramos.

W 15 min po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Toniego Kroosa, Gareth Bale przedłużył piłkę głową, a ta spadła pod nogi Ramosa, który z bliska pokonał Jana Oblaka.

Pierwsza połowa należała do Galacticos, którzy stworzyli sobie jeszcze kilka wybornych sytuacji i gdyby nie fenomenalne interwencje słoweńskiego golkipera, mogliby prowadzić wyżej.

Ale kwadrans przerwy wystarczył Simeone, żeby odmienić zespół. Po wznowieniu gry to Atletico nadawało ton rywalizacji. Już w 48 min powinien być remis, ale Antoine Griezmann nie wykorzystał rzutu karnego, podyktowanego za faul Pepe na Fernando Torresie. Francuz trafił w poprzeczkę.

W 79 min nadzieje Rojiblancos przywrócił Yannick Ferreira-Carasco. Belg, w sobotni wieczór występujący jako dżoker w talii Cholo, zamknął dośrodkowanie Juanfrana i doprowadził do wyrównania.

W dogrywce piłkarze obu zespołów byli zbyt zmęczeni, żeby pokusić się o mocniejsze zryw i zaryzykować. O wszystkim zadecydować miała więc seria jedenastek. Pierwszych siedem zostało wykonanych bezbłędnie. W końcu pomylił się jednak Juanfran, a chwilę później decydujący rzut karny pewnie wykonał Cristiano Ronaldo.

– Miałem wizję. Widziałem, że zdobędę bramkę na zwycięstwo. Poprosiłem Zizou, aby pozwolił mi strzelać piątego, ponieważ zamierzałem zdobyć bramkę na zwycięstwo – powiedział Portugalczyk, cytowany przez dziennik "As".

– Zidane wykonał fenomenalną robotę. Zasłużył na to, jest skromny. Jestem z jego powodu szczęśliwy. To siódmy sezon, kiedy zdobywam więcej niż pięćdziesiąt bramek, po raz pierwszy w historii. Złota Piłka? Pierwsze było wygranie Ligi Mistrzów i zostanie jej najlepszym strzelcem - dodał Ronaldo

Real Madryt - Atletico Madryt 1:1 (1:0, 1:1), rzuty karne: 5:3

Bramki: Ramos (15) - Ferreira Carrasco (79)

Real Madryt: Navas - Pepe, Ramos, Marcelo, Carvajal (52 Danilo) - Casemiro, Kroos (72 Isco), Modrić - Bale, Ronaldo, Benzema (77 Vazquez)

Atletico Madryt: Oblak - Kasmirski (109 Hernandez), Godin, Savić, Juanfran - Koke (116 Partey), Fernandez (46 Ferreira Carrasco), Gabi, Niguez - Griezmann, Torres.

Żółte kartki: avas, Carvajal, Ramos, Danilo, Casemiro - Torres, Gabi. Sędziował: Mark Clattenburg (Anglia)

WIDEO

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!