IV LIGA LUBELSKA

Ruch Ryki - Lublinianka 2:1. Bramki kuriozum i pierwsza wygrana beniaminka

Dodano: 2 września 2017, 15:32

(fot. Maciej Kaczanowski)

Jeszcze przez kilka dni piłkarze Lublinianki będą się pewnie zastanawiali, jakim cudem przegrali w Rykach? Od początku dominowali, prowadzili 1:0, ale musieli się pogodzić z porażką 1:2. Dla beniaminka to pierwsza wygrana w sezonie

Początek zdecydowanie należał do gości. Drużyna Grzegorza Białka przed tygodniem rozgromiła Ładę aż 7:1. Wydawało się, że pójdzie za ciosem. Szybko świetne okazje mieli: Paweł Bielak i Jarosław Milcz. Nie udało się trafić do siatki, ale lepiej w 22 minucie zachował się Jakub Baran. Zszedł ze skrzydła do środka boiska i w sytuacji sam na sam przymierzył po długim rogu. Kolejne fragmenty? Nadal napór klubu z Wieniawy. Mecz mógł zamknąć Bielak, który najpierw huknął „na siłę” w środek bramki, a potem piłka podskoczyła mu w ostatniej chwili. Na 0:2 mógł też trafić Milcz, ale zamiast gola była tylko boczna siatka.

Tuż przed zejściem do szatni gospodarze wyrównali w szczęśliwych okolicznościach. Zawodnicy z Lublina stanęli, bo myśleli, że sędzia pokaże spalonego. Tymczasem do piłki dopadł Krzysztof Gransztof i posłał ją do siatki. W drugiej połowie goście nie potrafili się pozbierać i grali zdecydowanie gorzej. Mimo to przez chwilę cieszyli się z gola, ale sędzia uznał, że Bielak ostatecznie faulował bramkarza MKS. W 77 minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji. W polu karnym Lublinianki starli się: Rafał Stępień i Gransztof. Akcja toczyła się dalej, ale po chwili boczny arbiter zasygnalizował przewinienie. Werdykt głównego? Rzut karny dla gospodarzy i czerwień dla zawodnika przyjezdnych.

Odpowiedzialność wziął na siebie Dawid Osojca i nie zmarnował świetnej okazji. Później na 3:1 powinien podwyższyć Bartłomiej Bułhak, ale ostatecznie trafił w słupek. – Chwała chłopakom, bo dali z siebie wszystko. Efektem była wygrana z mocną Lublinianką, z której bardzo się cieszymy. Wiadomo, że początek należał do rywali, którzy mieli trzy świetne okazje, a wykorzystali chyba tę najgorszą. Po przerwie to my byliśmy lepsi, nie pozwoliliśmy też przeciwnikowi na zbyt wiele – wyjaśnia Paweł Warda opiekun zespołu z Ryk.

– Początek był tradycyjny w naszym wykonaniu, bo zmarnowaliśmy mnóstwo dogodnych sytuacji. Było też trochę kontrowersji. Szkoda, że nikt nie nagrywał sytuacji z rzutem karnym. Pytałem chłopaków i sędziów o co chodziło. Rafał Stępień tłumaczył, że przeciwnik na niego wpadł. Nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Traciliśmy kuriozalne bramki, ale w drugiej połowie zagraliśmy bardzo słabo – mówi Grzegorz Białek, trener klubu z Wieniawy.

MKS Ruch Ryki – Lublinianka 2:1 (1:1)

Bramki: Gransztof (45), D. Osojca (78-z karnego) – Baran (22).

Ryki: Kałaska – Jakubiec (58 Łukasik), D. Osojca, Przybysz, Siwek, Cieślak, Cienkowski, P. Osojca (73 Wasilewski), Gransztof, Bułhak (89 Mateńka), Banach.

Lublinianka: Krupa – Dzyr, Kosiarczyk, Myszka, Stępień, Milcz (64 Skoczylas), Bogusz, Kamola (64 Kuzioła), Sobiech, Baran (73 Pioś), Bielak (71 Kośka).

Żółte kartki: Cieślak – Bogusz, Krupa, Baran.

Czerwona kartka: Stępień (Lublinianka, 77 min, za faul).

Sędziował: Jakub Bancerz (Lublin). Widzów: 150.

Czytaj więcej o: Lublinianka IV liga MKS Ryki
Lublinianin
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lublinianin
Lublinianin (6 września 2017 o 23:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam nadzieję że Ruch spadnie z ligi bo z oszustwa zdobył 3 pkt. nawet niby poszkodowany mówił sedziemu że nic się nie stało, że nikt go nie faulował, poprostu wlazł na obrońcę i się przewrócił. Nikt nie kopie przeciwnika bez piłki w swoim polu karnym na dodatek przy remisie.
Rozwiń
Gość
Gość (3 września 2017 o 09:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Traciliśmy kuriozalne bramki" To się stało ze dostaliście wciry jak banda frajerów leszczu trenestki ŻalDupęŚciska
Rozwiń
Gość
Gość (2 września 2017 o 18:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego kuriozalne ??!! Jeśli obrońcy stają i liczą na farta że sędzia podniesie to ich problem, gra sie do gwizdka i tyle. Druga tez nic specjalnego, jesli go kopnął to nie ma o czym gadać - idiotyzm zawodnika. Białek jak zwykle przesadza z tymi sytuacjami, grali lepiej ale nie wyolbrzymiajmy sytuacji.
Rozwiń
Gość
Gość (2 września 2017 o 16:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I oczwiscie ten mecz był jedyny ktory mi nie wszedł na kuponie u bukmachera
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

IV LIGA LUBELSKA

WYNIKI KOLEJKI

14. KOLEJKA (11-12 LISTOPADA)
Lewart - Kłos Chełm 0:1
Łada Biłgoraj - Tomasovia 1:4
MKS Ryki - Roztocze 4:1
Lublinianka - Górnik II 1:1
Kryształ - Hetman 0:2
Powiślak - Stal Kraśnik 3:4
EKO Różanka - Sokół Adamów 1:1
Victoria Żmudź -  pauza

TABELA

1. Stal 14 39 44-16
2. Powiślak 14 31 33-18
3. Hetman 14 28 36-15
4. Lublinianka 14 25 29-14
5. Tomasovia 13 25 31-18
6. Kłos 13 23 25-23
7. Kryształ 13 20 18-18
8. Lewart 13 19 22-16
9. EKO Różanka 13 15 17-29
10. Górnik II 14 14 17-25
11. Łada 14 13 23-33
12. Victoria 13 12 16-27
13. Sokół 13 9 16-32
14. MKS Ryki 14 8 17-42
15. Roztocze 13 5 10-28
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!