Piłka nożna

Odmienione Dziki straszą w lidze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 lutego 2015, 20:58

AZS UMCS w ostatnich miesiącach przeszedł prawdziwą metamorfozę. Lubelscy futsaliści z chłopców do bicia przeistoczyli się w prawdziwych mocarzy.

Jesień nie była udana dla Dzików. W jedenastu spotkaniach wywalczyli zaledwie dziewięć punktów. W rundzie rewanżowej zagrali dotąd zaledwie cztery razy, a mają na koncie już prawie drugie tyle oczek. Co ważne, po meczach z bardzo mocnymi rywalami, bo aż trzema z czterech czołowych ekip ligi.

Duży potencjał AZS UMCS pokazał już w spotkaniu Pucharu Polski z Clearexem Chorzów. Wielokrotny mistrz Polski skruszył lubelski mur dopiero pięć minut przed końcem zawodów. Wcześniej w hali Globus cały czas utrzymywał się bezbramkowy remis, a więcej z gry mieli gospodarze.

– Wydaje mi się, że ten mecz dodał nam sporo pewności siebie. Chłopaki uwierzyli we własne umiejętności i zrozumieli, że skoro są w stanie jak równy z równym grać z czołową drużyną ekstraklasy, to tym bardziej z pierwszoligowcami – mówi Artur Gadzicki, szkoleniowiec zespołu.

Kolejne wyniki są potwierdzeniem jego słów. Akademicy najpierw rozprawili się 7:2 z Futsalem Nowiny, następnie minimalnie ulegli liderowi Nbitowi Gliwice 1:2, żeby tydzień później w tym samym stosunku ograć u siebie wicelidera Cuprum Polkowice. Dobrą passę przed tygodniem podtrzymali w meczu z bardzo mocnym Berlandem Komprachcice.

Jeszcze kilkanaście sekund przed końcem zawodów prowadzili 3:2, żeby ostatecznie zremisować 3:3. To gigantyczna różnica w porównaniu z poprzednim spotkaniem tych zespołów, gdy Berland wygrał w Lublinie wysoko 6:3.

Co ciekawe, w AZS UMCS zimą nie doszło wcale do wielu zmian kadrowych. Metamorfoza drużyny to efekt solidnej pracy pod okiem trenera Gadzickiego.

– Artur objął nas w letniej przerwie, potrzebowaliśmy trochę czasu, żeby przyswoić wszystkie jego pomysły i wdrożyć je do naszego systemu. Na początku nie zawsze nam wychodziło, ale z czasem wszystko zaczęło się zazębiać, a ostatnie wyniki świadczą o tym, że jest już całkiem nieźle – ocenia Jakub Drzewiecki, zawodnik Dzików.

– Cała tajemnica to cierpliwa praca. Ja realizuję swój pomysł na zespół, chłopaki się podporządkowali i powoli to wszystko zaczyna nabierać kształtów. Potrzebowaliśmy czasu, bo jesteśmy zespołem, który nie może pozwolić sobie na codzienne treningi i często zmuszony jest ćwiczyć późno w nocy, gdy chłopaki kończą pracę i zajęcia na studiach – tłumaczy realia, w jakich funkcjonuje klub Gadzicki.

Pod jego wodzą Dziki bardzo dobrze radzą sobie w defensywie, popełniają coraz mniej indywidualnych błędów i sami potrafią zdominować nawet mocniejszego rywala.

– Takie są założenia. Mamy grać agresywnie w obronie i wychodzić wyżej do przeciwnika, narzucając mu swój styl i nie dając miejsca na rozwinięcie skrzydeł. Grając wysokim tempem jesteśmy w stanie rywalizować z każdym zespołem w tej lidze, co już zresztą udowodniliśmy – cieszy się szkoleniowiec.

Póki co lublinianie zajmują dziesiątą lokatę, ale do piątej tracą zaledwie dwa punkty. Kolejne spotkanie zagrają dopiero 28 lutego po trzytygodniowej przerwie.

– Myślę, że to nie wybije nas z dobrego rytmu. Czas wolny od rozgrywek zamierzamy wykorzystać na poprawienie tych elementów, które tego wymagają, bo to nie jest tak, że nosimy teraz głowy wysoko w chmurach. Zdajemy sobie sprawę z własnych słabości i chcemy je eliminować. Terminarz ułożył się tak, że mamy przed sobą spotkania z bezpośrednimi rywalami. Każde zwycięstwo będzie przesuwało nas w górę tabeli – zauważa Gadzicki.

– Mamy potencjał na przynajmniej piąte miejsce, a może i wyżej – dodaje Drzewiecki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: azs umcs lublin futsal
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!