Piłka ręczna

Azoty Puławy - Górnik Zabrze 24:25. Drugi mecz, druga porażka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 września 2014, 19:43

W zaległym spotkaniu drugiej kolejki Azoty Puławy przegrały z Górnikiem Zabrze 24:25

Z racji występu gości w Pucharze EHF mecz rozegrany został dopiero wczoraj. Jak to było w poprzednim sezonie na brak emocji nie mogliśmy narzekać.

Od początku byliśmy świadkami zaciętej walki. Pierwsze trafienie zaliczył dla Górnika rozgrywający Aleksander Tatarincew. W odpowiedzi Mateusza Korneckiego pokonał Rafał Przybylski. Na 2:1 podwyższył dla zabrzan obrotowy Marek Daćko.

W pierwszej odsłonie żadnej z drużyn nie udało się zwiększyć przewagi na więcej niż kilka trafień. Z dobrej strony zaprezentował się bramkarz Azotów Vadim Bogdanov. Reprezentant Rosji bronił nawet rzuty karne.

Co gorsze, jego koledzy nie popisali się i skopiowali wyczyny graczy Górnika. Puławianie nie wykorzystali trzech rzutów z siedmiu metrów. I to ten element, jak się później okazało, zadecydował o przegranej gospodarzy.

W drugiej połowie, w dalszym ciągu trwała zacięta walka o każdą piłkę. Po trzech kwadransach na świetlnej tablicy widniał remis 18:18. Na 19:18 trafił skrzydłowy Adam Skrabania. Rezerwowy, znacznie lepiej spisywał się od reprezentanta Polski na tej pozycji Przemysława Krajewskiego.

W zespole brązowych medalistów pierwsze skrzypce grali dwaj byli kadrowicze, doświadczeni Mariusz Jurasik i Michał Kubisztal. Rozgrywający brali na siebie ciężar gry, zdobywając ważne bramki.

Sporo emocji było w końcówce, kiedy w dalszym ciągu wynik był na styku. Rozgrywający Azotów Marko Tarabochia trafił na 24:23. Przyjezdni jednak doprowadzili do remisu, a następnie wyszli na 25:24.

Kiedy do końca zostało 17 sekund sędziowie przyznali miejscowym rzut karny. Do jego wykonania podszedł Adam Skrabania. Puławianin nie zdołał jednak pokonać Mateusza Korneckiego i tym samym miejscowi zaprzepaścili szansę na zdobycie choćby punktu.

- Własne błędy i nasza głupota sprawiły, że nie wygraliśmy - ocenia rozgrywający Piotr Masłowski.

- Wiedzieliśmy, że po przegranej na inaugurację w Mielcu ze Stalą, musieliśmy wygrać z Górnikiem. Nie tak miało wyglądać to spotkanie. Gdybyśmy wykorzystali wypracowane okazje, w tym również cztery rzuty karne, z pewnością zdobylibyśmy komplet punktów.

Azoty Puławy - Górnik Zabrze 24:25 (10:11)

Azoty: Bogdanow, Rasimas - Kus 1, Tarabochia 7, Przybylski 4, Masłowski 2, Skrabania 3, Łyżwa 1, Savić 1, Sobol 1, Grzelak, Krajewski 3, Prce 1. Kary: 8 minut.

Górnik: Kornecki, Suchowicz - Niedośpiał, Daćko 5, Orzechowski 2, Gromyko 1, Tomczak 2, Buszkow, Tatarincew 1, Niewrzawa, Kuchczyński 7, Jurasik 5, Kubisztal 2. Kary: 6 minut.

Sędziowali: Bartosz Leszczyński, Marcin Piechota (Płock). Widzów: 700.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

9 kolejka
KPR Legionowo - Azoty Puławy 22:25
Pogoń Szczecin - PGE Vive Kielce 29:38
Orlen Wisła Płock - Meble Wójcik Elbląg 29:17
Gwardia Opole - MKS Kalisz 28:21
MMTS Kwidzyn - Wybrzeże Gdańsk 24:22
Spójnia Gdynia - Stal Mielec 31:35
Piotrkowianin - NMC Górnik Zabrze 26:28
Chrobry Głogów - Zagłębie Lubin 30:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 10 30 310-221
2. Azoty Puławy 10 28 300-248
3. Gwardia Opole 10 21 259-258
4. Piotrkowianin 10 16 275-287
5. Stal Mielec 11 16 323-347
6. MKS Kalisz 11 14 270-317
7. Wybrzeże Gdańsk 10 11 258-282
8. Pogoń Szczecin 10 3 232-284
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!