Piłka ręczna

Azoty Puławy - Powen Zabrze 30:26, mają awans do Final Four

Dodano: 14 grudnia 2011, 19:44

Azoty Puławy pokonały w środę Powen Zabrze 30:26 (MACIEJ KACZANOWSKI)
Azoty Puławy pokonały w środę Powen Zabrze 30:26 (MACIEJ KACZANOWSKI)

W meczu rewanżowym ćwierćfinału Pucharu Polski Azoty Puławy pokonały Powen Zabrze 30:26 i awansowały do turnieju finałowego. Oprócz zespołu trenera Marcina Kurowskiego w Final Four wystąpią: Vive Targi Kielce, Orlen Wisła Płock i MMTS Kwidzyn.

Gospodarze musieli odrobić trzy gole straty z pierwszego spotkania w Zabrzu (30:33). Dlatego od początku zabrali się solidnie do pracy.

W 5 min Azoty prowadziły 2:1. Trzy gole przewagi miejscowych było w 20 min (11:8). Do przerwy podopieczni trenera Kurowskiego mieli zaliczkę pięciu trafień (17:12).

Zabrzanie nie zamierzali pogodzić się z porażką i zbyt łatwo oddać miejsce w Final Four. W 43 min Adrian Niedośpiał trafił na 17:22.

W tym okresie Azotom przytrafił się drobny przestój. Na szczęście miejscowi szybko się obudzili i znowu zaczęli trafiać do bramki. Skrzydłowy Michał Bałwas i rozgrywający Dmytro Zinczuk dorzucili swoje gole i puławianie prowadzili już 24:18, na kwadrans przed końcową syreną.

Zacięta walka na parkiecie trwała do końca. W 53 min, po rzutach karnych Piotra Masłowskiego i golu Bałwasa Azoty wygrywały 27:22.

O kolejny czas poprosił szkoleniowiec Powenu Bogdan Zajączkowski. Reprymenda doświadczonego trenera poskutkowała, gdyż zabrzanie doprowadzili do niezwykle emocjonującej i nerwowej końcówki. Goście byli bliscy zmniejszenia strat i awansu.

Na 14 sekund przed końcową syreną gospodarze, po bramce Bławata, wygrywali 29:26. Na trenerskiej ławce gości zrobiło się bardzo nerwowo. Interweniującego trenera Zajączkowskiego musiał uspokoić delegat Związku Piłki Ręcznej. Ostatnie słowo należało już do puławian.

Awans, na 10 sekund przed końcem, przypieczętował Dmytro Zinczuk. Tym samym, po raz pierwszy w historii puławskiego klubu, Azoty zagrają w turnieju finałowym Pucharu Polski.

– Niepotrzebnie sprawiliśmy sobie nerwową końcówkę. Powinniśmy „dobić” przeciwnika i kilkubramkowe zwycięstwo spokojnie dowieźć do końca – uważa trener Marcin Kurowski. – Dobrą pracę wykonał w rewanżu Dima Zinczuk, który rozegrał niezłe zawody.

Azoty Puławy – Powen Zabrze 30:26 (17:12)

Azoty: Stęczniewski, Wyszomirski – Bałwas 3, Płaczkowski 2, Tylutki 1, Zinczuk 7, Łyżwa, Kus 4, Witkowski 1, Afanasjev, Szyba 5, Grzelak, Masłowski 7, Gowin. Kary: 6 minut.

Powen: Ner, Banisz – Niedośpiał 2, Lasoń 5, Stodtko 2, Marhun 4, Garbacz 1, Mokrzki 4, Buszkov 5, Kulak, Kryszeń, Kowalski 1, Kandora, Hojnik, Droździk 1, Nat 1. Kary: 14 minut. Dyskwalifikacje: Grzegorz Garbacz w 52 min (z gradacji kar); Łukasz Stodtko w 60 min (z gradacji kar).

Sędziowali: Grzegorz Budzisz (Chęciny), Tomasz Olesiński (Kielce). Widzów: 550.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

22. kolejka 18-20 marca
MMTS Kwidzyn - Chrobry Głogów 29:26
KPR Legionowo - Vive Tauron Kielce 24:32
Piotrkowianin - Stal Mielec 23:25
Sandra Spa Pogoń - Meble Wójcik Elbląg 32:24
Górnik Zabrze - Azoty Puławy 36:34
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 26:36
Wybrzeże Gdańsk - Gwardia Opole

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 22 50 735:514
2. Azoty Puławy 22 48 675:567
3. Gwardia Opole 22 30 581:616
4. Górnik Zabrze 22 29 634:602
5. Stal Mielec 23 16 550:648
6. Piotrkowianin 23 11 585:676
7. Zagłębie Lubin 22 10 570:624
Alarm 24