Piłka ręczna

Azoty Puławy – Powen Zabrze 32:25, piąte miejsce dla puławian

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 maja 2012, 18:08

Kibice Azotów tym razem nie zawiedli się na swojej drużynie (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Kibice Azotów tym razem nie zawiedli się na swojej drużynie (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

Szczypiorniści Azotów w dobrym stylu zakończyli rozgrywki w sezonie 2011/12. Puławianie odrobili trzy bramki straty z pierwszego meczu z Powenem Zabrze i po zwycięstwie 32:25 zajęli piątą lokatę w kraju. Klasą dla siebie był lider gospodarzy Piotr Masłowski, zdobywca aż 16 bramek.

Podopieczni trenera Marcina Kurowskiego, już trzykrotnie zdołali odrobić straty. Pierwszy raz dokonali tego w ćwierćfinale Pucharu Polski, właśnie z Powenem, drugi raz – z Siódemką Miedzią Legnica.

Miejscowi nie mieli zbyt wesołych min przed rewanżem z rewelacyjnym beniaminkiem z Górnego Śląska. Z powodu kontuzji nie zagrali bramkarz Kirył Kolev, Michał Szyba, Paweł Grzelak i Dimitrij Afanasjev. Na szczęście udało się doprowadzić do zdrowia Krzysztofa Tylutkiego. Do gry powrócił też rekonwalescent rozgrywający Mateusz Przybylski.

Gospodarze długo nie mogli wskoczyć na właściwy rytm. W pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć na więcej niż dwie, trzy bramki.

Do przerwy Azoty prowadziły tylko 14:13. Dobrze w tym okresie prezentowali się rozgrywający Piotr Masłowski i Tylutki. W puławskiej bramce niezłe zawody rozgrywał Maciej Stęczniewski, w zabrzańskiej – Sebastian Kicki.

Obrona Powenu pękła w 45 min. Po dwóch bramkach Masłowskiego i jednej Tylutkiego Azoty wygrywały 22:19. Na osiem minut przed końcem miejscowi prowadzili 26:20. Klasą dla siebie był Masłowski, zdobywca aż 16 bramek. Dobrą formę rzutową, w dużej mierze z rzutów karnych, prezentował były gracz Azotów Remigiusz Lasoń (11 bramek).

– Rzuciłem zdecydowanie za mało bramek. Wolałbym ani razu nieb trafić do bramki, byle byśmy wygrali z Azotami i cieszyli się z piątego miejsca. Byliśmy cały czas w grze do momentu, kiedy przytrafiły się nam błędy taktyczne i rzuty z nieprzygotowanych pozycji. Grający konsekwentnie gospodarze skutecznie powiększali przewagę – powiedział Remigiusz Lasoń.

Po raz ostatni puławskim kibicom zaprezentował się reprezentacyjny bramkarz Piotr Wyszomirski. – Na pewno nie zostanę w Puławach, nie będę też występował w Bundeslidze – mówi zawodnik. – Podobno zakotwiczy pan we Francji? – pytamy. – Nic na ten temat nie mogę powiedzieć. Moja przyszłość wyjaśni się niebawem.

Azoty Puławy – Powen Zabrze 32:25 (14:13)

Azoty: Stęczniewski, Wyszomirski – Zinczuk 4, Kus 3, Tylutki 7, Płaczkowski, Bałwas, Masłowski 16, Łyżwa, Gowin 2, Kowalik, Witkowski. Kary: 14 minut.

Powen: Banisz, Kicki – Buszkov 1, Rumniak 3, Nat 1, Niedośpiał 2, Droździk 3, Stodko, Marhun 1, Lasoń 11, Mokrzki 1, Kryszeń 2, Piątek. Kary: 12 minut.

Sędziowali: Sebastian Pelc, Jakub Pretzlaf (obaj Rzeszów).

Widzów: 600.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!