Piłka ręczna

Azoty Puławy - Zagłębie Lubin 26:24, wymęczyli wygraną

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 lutego 2014, 20:13

W spotkaniu rozegranym awansem Azoty Puławy pokonały Zagłębie Lubin 26:24

Środowe spotkanie było pierwszym w tym roku, rozegranym przez gospodarzy w hali przy al. Partyzantów. Do tej pory puławianie występowali na lubelskim Globusie oraz w Kwidzynie. Oba zespoły rozpoczęły dość niemrawo. Po siedmiu minutach i trafieniach dla Azotów Rafała Przybylskiego oraz Pawła Ćwiklińskiego z rzutu karnego oraz Dariusza Rosieka i Leszka Michałowa, był remis 2:2. W 14 minucie Marko Tarabochia dał miejscowym prowadzenie 5:3. Dwie bramki przewagi utrzymywały się przez kilka kolejnych akcji. Żadnej z drużyn nie udało się zdominować przeciwnika na tyle, aby zwiększyć prowadzenie. W 21 minucie trener Azotów Bogdan Kowalczyk skorzystał z pierwszej przerwy w grze. Wskazówki szkoleniowca okazały się pomocne, ale tylko na chwilę. Azoty odskoczyły na cztery gole (11:7, 12:8). Jednak szybko je roztrwoniły. W końcówce pierwszej połowy Macieja Stęczniewskiego pokonali Alen Kulenović oraz Mateusz Starzyński i prowadzenie stopniało do dwóch bramek. Gromkie brawa otrzymał po syrenie kończącej pierwszą połowę rozgrywający Michał Szyba. Reprezentant Polski, po faulu, wykonywał tzw. rzut po czasie. Puławianin przymierzył idealnie, czym ucieszył kolegów i puławskich kibiców (13:10). Druga część spotkania rozpoczęła się od wymiany ciosów. Bardzo szybko przyjezdni doszli na jedną bramkę (rzut karny wykorzystany przez Wojciecha Gumińskiego w 35 min na 15:14). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, akcje przenosiły się z jednej bramki pod drugą. Podopieczni trenera Bogdana Kowalczyka wciąż nie mogli zwiększyć przewagi (17:16). Przeszkodą była słaba skuteczność lub dobrze dysponowany bramkarz Zagłębia Bartosz Dudek. Po trafieniu Mateusza Przybylskiego "Miedziowi” doprowadzili do remisu 17:17. Zaniepokojony takim biegiem zdarzeń puławski szkoleniowiec poprosił o kolejny czas. Na niewiele to się zdało. W 44 min na pierwsze prowadzenie w tej części wyprowadził gości Mateusz Wolski (19:18). Od tego momentu to gospodarze musieli gonić wynik. Utraconą przewagę odzyskali za sprawą Rafała Przybylskiego i Krzysztofa Łyżwy (22:20). Zanosiło się na emocjonującą i nerwową końcówkę. W niej puławianie wytrzymali ciśnienie i przechylili szalę wygranej. Azoty Puławy - Zagłębie Lubin 26:24 (13:10) Azoty: Stęczniewski, Rasimas - R. Przybylski 6, Babicz 4, Tarabochia 4, Ćwikliński 4, Krajewski 3, Szyba 1, Kus 1, Skrabania 1, Łyżwa 1, Jankowski 1, Tylytki, Masłowski. Kary: 6 minuty. Zagłębie: Małecki, Dudek, Kubiszewski - M. Przybylski 7, Michałów 3, Wolski 3, Kulenović 3, Gumiński 3, Rosiek 2, Starzyński 1, Paluch 1, Stankiewicz 1, Bartczak, Kużdeba. Kary: 6 minut. Sędziowali: Sebastian Patyk, Rafał Salwowski (obaj Warszawa). Widzów: 700.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!