Piłka ręczna

Krajewski już na treningach w Azotach Puławy. "Wracamy do rzeczywistości"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lutego 2015, 08:00

- Podjąłem decyzję w ułamku sekundy, a piłka wpadła do bramki obok zaskoczonego bramkarza Chorwatów. Dla mnie najważniejsze jest dobro drużyny - mówi autor jednego z najładniejszych goli Polaków podczas mistrzostw świata w Katarze



Rozmowa z Przemysławem Krajewskim, piłkarzem ręcznym Azotów Puławy i reprezentacji Polski, brązowym medalistą mistrzostw świata w Katarze

• W poniedziałek wróciliście do kraju, a już wczoraj rano musieliście zameldować się na pierwszym treningu Azotów. Jak zostaliście przyjęci?

– Były gratulacje od zarządu klubu, trenera i kolegów z zespołu. Medal MŚ jest również sukcesem naszego klubu. To dzięki grze w Azotach zostałem zauważony przez trenera reprezentacji narodowej i mogłem pojechać na mistrzostwa Europy w Danii i teraz do Kataru.

• Przed decydującą akcją meczu o brąz z Hiszpanią, zakończoną rzutem Michała Szyby, trener Michael Biegler wziął czas. Akcja została dokładnie zaplanowana?

– Wiedzieliśmy, że jest bardzo mało czasu, musieliśmy zdążyć z rzutem. Nie wyznaczyliśmy zawodnika, który miał ją zakończyć. Duży wkład miał Michał Jurecki ściągając na siebie dwóch Hiszpanów, a Michał Szyba miał ułatwione zadanie.

• Przemysław Krajewski przejdzie do historii MŚ wspaniałą bramką zdobytą rzutem zza pleców w ćwierćfinale z Chorwacją? To najpiękniejszy gol MŚ.

– Podjąłem decyzję w ułamku sekundy, a piłka wpadła do bramki obok zaskoczonego bramkarza Chorwatów. Najważniejsze, że zagraliśmy bardzo dobre zawody, a ja mogłem przyczynić się do końcowego triumfu.

• Czy ta bramka, podobnie jak słynny gol Artura Siódmiaka przejdzie do historii polskiej piłki ręcznej?

– Spokojnie… ten gol był jednym z wielu, które padły. Dla mnie najważniejsze jest dobro drużyny. Jeśli w takim kontekście rozpatrujemy moje trafienie, to tak samo należy spojrzeć na fantastyczną interwencję w bramce Sławka Szmala, który na raty obronił rzut Hiszpana w meczu o brąz.

• Pewnie miałby pan ogromny żal do siebie, gdyby przegrał rywalizację o miejsce w kadrze na wyjazd na MŚ ze skrzydłowym Zagłębia Lubin Wojciechem Gumińskim?

– Podczas zgrupowania podjąłem wyzwanie i dałem z siebie wszystko, aby znaleźć się w składzie. Z pewnością ubiegłoroczny udział w ME pomógł mi wywalczyć miejsce w reprezentacji i dobrze grać w Katarze. Na MŚ czułem się znacznie pewniej.

• Już w czwartek ciężki mecz Azotów Puławy z wicemistrzem Polski Orlen Wisłą Płock. Bohaterowie będą chyba zmęczeni?

– Z pewnością. Wracamy do ligowej rzeczywistości. Nie jesteśmy faworytem, ale podejmiemy walkę z wyżej notowanym przeciwnikiem. Na pewno nasza hala wypełni się w całości kibicami.


WIDEO

WIDEO

  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

8 kolejka
Chrobry Głogów - Azoty Puławy 24:28
NMC Górnik Zabrze - MKS Kalisz 33:26
Meble Wójcik Elbląg - Stal Mielec 20:36
Wybrzeże Gdańsk - Zagłębie Lubin 31:30
Piotrkowianin - MMTS Kwidzyn 30:31
Pogoń Szczecin - Gwardia Opole 25:25
Orlen Wisła Płock - PGE Vive Kielce 30:31
Spójnia Gdynia - KPR Legionowo 31:34

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 8 23 254:185
2. Azoty Puławy 8 22 235:201
3. Stal Mielec 8 13 238:246
4. Piotrkowianin 8 12 220:231
5. Gwardia Opole 7 11 170:184
6. Wybrzeże Gdańsk 7 11 188:194
7. MKS Kalisz 7 10 177:203
8. Pogoń Szczecin 8 3 174:214
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!