Piłka ręczna

MKS Selgros woli uniknąć zespołu z Rosji

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 lutego 2015, 19:00

Jeden rywal z głowy, teraz czas na kolejnego. We wtorek zawodniczki MKS Selgros dowiedzą się, na kogo trafią w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów. Początek losowania zaplanowano na godz. 11

Mistrzynie Polski powoli dochodzą do siebie po niedzielnym horrorze z Randers HK.

– Rewanż z Dunkami kosztował nas mnóstwo zdrowia. Emocje były niesamowite i do tej pory nie było czasu, żeby siąść i spokojnie pomyśleć o losowaniu kolejnej rundy Pucharu Zdobywców Pucharów – mówi Monika Marzec, druga trener MKS Selgros.

I przekonuje, że ze względów ekonomicznych wolałby bliższy wyjazd. – Wiadomo, że z powodów logistycznych i finansowych lepiej gdyby los nie przydzielił nam Rosjanek. Z austriackim Hypo w lecie grałyśmy sparing. Wtedy była to drużyna w naszym zasięgu. Kto wie, czy po tych kilku miesiącach byłoby tak samo. Na tym etapie rozgrywek na pewno nie ma już słabych przeciwników. Poprzeczka idzie do góry i zdajemy sobie z tego sprawę.

W najlepszej ósemce jest kolejny duński zespół – Midtjylland, który w swojej lidze jest wiceliderem, a z 18 meczów wygrał 13. Przed rokiem w ramach Ligi Mistrzyń lublinianki dwa razy przegrały z tą drużyną. Norwegię reprezentuje Byasen Trondheim, obecnie piąta ekipa tamtejszej ligi. Byasen do tej pory zaliczyło osiem wygranych, siedem porażek i jeden remis.

W ćwierćfinale wystąpi także francuskie Fleury Loiret Handball, które zajmuje pierwsze miejsce w swojej lidze przed Metz Handball, czyli następnym dobrym znajomym podopiecznych trener Włodek.

W Niemczech ze zmiennym szczęściem radzi sobie kolejny z potencjalnych rywali MKS Selgros – HSG Blomberg-Lippe, który zajmuje siódmą lokatę w Bundeslidze.

Ostatnio ta drużyna złapała jednak formę, bo ma na koncie sześć zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Jest jeszcze węgierski FTC-Rail Cargo Hungaria, czyli dawny Ferencvaros. W rodzimej lidze ustępuje jedynie Gyori ETO KC i ma na koncie 16 zwycięstw, jeden remis i jedną porażkę.

– Ja osobiście wolałabym uniknąć Rosjanek i Węgierek. Te pierwsze mają specyficzny styl gry, bardzo siłowy. Węgierki są z kolei bardzo mocne, może nawet najsilniejsze w tym gronie – przekonuje Kristina Repelewska. Dodaje też, jakie zespoły sobie wymarzyła.

– Mówię tylko za siebie, ale chciałabym wylosować niemiecką lub francuską drużynę. Na kogo nie trafimy i tak uważam, że jesteśmy w stanie powalczyć. Mamy zdecydowanie więcej doświadczenia, a jak pokazała rywalizacja z Randers można awansować nawet, kiedy przydarzy się jedno słabsze spotkanie, bo tutaj liczy się dwumecz.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

22 kolejka
NMC Górnik Zabrze - PGE Vive Kielce 28:37
Orlen Wisła Płock - Zagłębie Lubin 31:27
Wybrzeże Gdańsk - Stal Mielec 28:26
Pogoń Szczecin - Azoty Puławy 24:38
Spójnia Gdynia - MKS Kalisz 27:34
Meble Wójcik Elbląg - Piotrkowianin 27:20
MMTS Kwidzyn - Gwardia Opole 26:34
Chrobry Głogów - KPR Legionowo 30:25

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 22 72 711:497
2. Azoty Puławy 22 64 661:553
3. Gwardia Opole 22 43 598:606
4. MKS Kalisz 22 38 553:595
5. Wybrzeże Gdańsk 21 29 515:547
6. Stal Mielec 22 26 543:573
7. Piotrkowianin 22 26 582:643
8. Pogoń Szczecin 21 18 522:599
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!