Piłka ręczna

Piłka ręczna: Trener Azotów broni zawodników, ale sam jest zagrożony

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 listopada 2009, 22:27
Autor: (grom)

Przed Azotami w najbliższą sobotę ważny mecz. Rywalem puławian będzie Piotrkowianin Piotrków Trybunalski, prowadzony przez byłego szkoleniowca Piotr Dropka.

Od rezultatu tej konfrontacji zależy też przyszłość obecnego trenera Azotów Marka Motyczyńskiego oraz... zawartość portfeli szczypiornistów.

Po serii trzech porażek w puławskim klubie sytuacja zrobiła się napięta. Tym bardziej, że do końca pierwszej rundy pozostały już tylko trzy kolejki. A w nich Azoty czekają wyłącznie ciężkie mecze – z Piotrkowianinem i Wisłą Płock u siebie oraz z Travelandem w Olszynie.

Dotychczasowe wyniki i tylko siedem punktów na koncie nie mogą zadowalać klubowych działaczy. I choć nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska zarządu, to jednak zespół może spodziewać się sankcji...

– Słyszeliśmy już o obcięciu o trzydzieści procent poborów za październik– mówią piłkarze.

– Najgorsze jest jednak to, że do tej pory nie było żadnego spotkania z nami. W dodatku docierają do nas wiadomości, że za ewentualną porażkę z Piotrkowianinem mają zostać zmniejszone aż połowę pensje już za listopad. – Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć tym informacjom – mówi prezes klubu Jerzy Witaszek.

– Na pewno październikowe wyniki nas nie zadowoliły i zawodnicy o tym wiedzą. Wielkość cięć zapadnie na posiedzeniu zarządu, które odbędzie się jeszcze przed meczem z Piotrkowem. Zespół zdaje sobie sprawę z rangi tego spotkania i wie, że trzeba walczyć o zwycięstwo.

Dwa kolejne mecze mogą zakończyć się bez zdobyczy punktowej, a wtedy możemy nawet mieć problemy z wejściem do ósemki. To byłaby już katastrofa, ponieważ zawiedlibyśmy oczekiwania sponsora.

Murem za swoimi zawodnikami stoi Marek Motyczyński. – Jestem przeciwny takim formom motywowania – tłumaczy szkoleniowiec Azotów.

– Nie tędy droga, o czym mówiłem już zarządowi. Nie zauważyłem, aby zespół nie walczył, wychodził na boisko z zamiarem nieuczciwej postawy, na przykład gry przeciwko mnie. Piłkarze starali się, ale przeszkadzały nam kontuzje. I nawet, gdyby zaproponować podwójną premię za zwycięstwo, to i tak wyszłyby z tego nici.

Taki przypadek miałem już we Francji. Wszyscy czujemy presję i napięcie przed sobotnim spotkaniem. Sam zdaję sobie sprawę, że porażka może pozbawić mnie pracy w Puławach. Zrobimy jednak wszystko, żeby tak się nie stało.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!