SUPERLIGA

Piotr Masłowski (Azoty Puławy): Za nami dopiero połowa

Dodano: 16 maja 2017, 07:07

<br />
<br />


(fot. Fot. Grzegorz Sierocki/KS Azoty Puławy)

ROZMOWA z Piotrem Masłowskim, rozgrywającym Azotów Puławy

  • Nie pograł pan za długo z Orlen Wisłą Płock w pierwszym spotkaniu półfinałowym o mistrzostwo Polski.

– W pierwszej połowie może ze dwie minuty, w drugiej trochę dłużej. Trener Marcin Kurowski w tym meczu wyznaczył mi zadania wybitnie defensywne i to właśnie w obronie wspierałem kolegów.

  • Przegraliście 26:29. Nie mieliście zbyt wielu atutów w ręku przeciwko rywalom.

– W obecnym sezonie zagraliśmy przeciwko Orlen Wiśle już czwarty raz. Mieliśmy konkretne założenia wypracowane w oparciu o nasze dotychczasowe mecze z tym przeciwnikiem. Najważniejszym było uniknięcie przestoju, co ostatnio zdarzało nam się około 40, a nawet 50 minuty. Pewnie, że najlepszym wynikiem byłoby zwycięstwo. Ale tym razem Płock nie odskoczył nam na siedem-osiem goli, jak to bywało. Przegraliśmy różnicą trzech bramek. To nie jest duża strata i można ją odrobić. Choć na pewno nie będzie to łatwe zadanie.

  • Z trybun mecz wyglądał tak, jakby żadna z drużyn nie chciała zrobić rywalowi krzywdy…

– Być może kibice tak to widzieli, choć nie zgodzę się z taką opinią. Oba zespoły nastawiły się na walkę o zwycięstwo. Jedni i drudzy chcieli uzyskać jak największą zaliczkę bramkową. Z analizy naszej gry jasno wynika, że przegraliśmy pierwszy półfinał własnym atakiem. W obronie było OK. Dopóki graliśmy zespołowo, starannie przygotowując każdą bramkową akcję, dopóty zdobywaliśmy gole. W momencie kiedy zaczęliśmy grać zbyt indywidualnie, zaczęły się nasze problemy. Stąd Płock uciekł nam nawet na pięć goli.

  • Wszystko wskazuje na to, że w rewanżu również nie zagrozicie rywalowi…Orlen Wisła jest zbyt doświadczonym zespołem, aby wypuścić finał z ręki.

– Pokazaliśmy już, że potrafimy walczyć z Orlen Wisłą. Mecz w Puławach to była pierwsza połowa półfinałowej rywalizacji, druga będzie w środę w Płocku. Większy presja jest na rywalach, którzy muszą awansować do finału, a my możemy. Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa.

  • Półfinał pokazał, że chyba znowu wasza forma powróciła?

– Czujemy się zdecydowanie lepiej niż w końcówce sezonu zasadniczego, czy podczas meczów o ćwierćfinałowych z Wybrzeżem Gdańsk. Rozmawiałem z chłopakami z Płocka, którzy wcale nie byli pewni wygranej w Puławach. Mówią, że nie czuli się pewnie, kiedy za swoimi plecami odczuwali nasz oddech.

Użytkownik niezarejestrowany
tak
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 maja 2017 o 16:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
moim zdaniem jednak jakiś progres i tak jest. azoty to wciąż po trochu taka pogodna jesień dla wyeksploatowanych gwiazd typu bartek jurecki czy prce. na europejskie transfery ich nie stać. ponoć miał grać karol bielecki, też już emeryt, ale klubu nie stać na jego gażę. w zeszłym sezonie dystans między vive i orlenem a azotami był większy. tak, że kasa jednak ma tu zasadnicze znaczenie. z całym szacunkiem dla chłopaków..., ale koniowi dać 2 miliony to i tak 5 metrów nie ***y.
Rozwiń
tak
tak (16 maja 2017 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Nie chrzań człowieku. Orlen i Vive nakupili se Hiszpanów, Chorwatów, Niemców, Portugalczyków itd. to i wynik mają. Orlen ma 2 razy większy budżet od Azotów, Vive 2 razy większy od Orlenu, więc od Witaszka też się odstaw albo dorzuć z 10 mln
No właśnie nie chrzanię byłem i widziałem i widzę też na podstawie innych meczy jak to wygląda. Ja nie mówię teraz o VIVE bo Ci to nas nosem wciągają ale o Płocku. Przecież w Puławach też nie grają byle jacy grajkowie i uważam że personalnie niczmy nie odbiegamy od Płocka a jak na razie to nas leją jak chcą. U nas poza 4 roma nikt nie zagrał szczególnie, 0 skrzydeł. I jak tu nie wejdzie świeża krew z parciem na sukces to obecnym składem srebra my nie zdobędziem nigdy
Rozwiń
Gość
Gość (16 maja 2017 o 10:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie chrzań człowieku. Orlen i Vive nakupili se Hiszpanów, Chorwatów, Niemców, Portugalczyków itd. to i wynik mają. Orlen ma 2 razy większy budżet od Azotów, Vive 2 razy większy od Orlenu, więc od Witaszka też się odstaw albo dorzuć z 10 mln
Rozwiń
Gość
Gość (16 maja 2017 o 08:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Masłowski skończ pier.....o połowie. Bo połowa to może być flaszki gracie piach straszny. Poza Łyżwą, Przybylskim, i Kowalczykiem + Prce w zespole nie istnieje nikt !!! Krajewski chyba już obiema nogami w Płocku bo sam na sam pudłuje, Kubisztal, Orzechowski to cienie zawodników, Skrabania wpuszczony na 10 min (czemu tyle o tym tylko Kurowski wie) i jak mamy wygrać a życzę Wam z taką grą byście nawet brązu nie zdobyli bo to jest kpina ze strony waszej. Witaszek powinien wypier... większość z Was. GRanie wszystko pod Prce nikt nie bierze odpowiedzialności za bramki no może i Łyżwa + Przybylski. 4 roma zawodnikami czynnie uczestniczoncymi w meczu to se można wygrać co najwyżej z OSP Gołąb
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!