Piłka ręczna

Wisła Płock - Azoty Puławy 25:21

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lutego 2012, 19:52

Piotr Masłowski rzucił w sobotę cztery bramki (Bartek Żurawski/Archiwum)
Piotr Masłowski rzucił w sobotę cztery bramki (Bartek Żurawski/Archiwum)

Nie powtórzyła się w nowej hali w Płocku historia z pierwszego meczu Azotów z Orlenem Wisłą Płock, kiedy to puławianie urwali punkt faworyzowanym mistrzom Polski. W sobotę drużyna trenera Marcina Kurowskiego goniła w końcówce wynik. Na drodze do remisu stanął Azotom reprezentacyjny bramkarz Marcin Wichary.

Kibice ostrzyli sobie apetyty na sportowy pojedynek dwóch uczestników ostatnich mistrzostw Europy w Serbii: bramkarzy Piotra Wyszomirskiego z Azotów i Marcina Wicharego.

Niestety, na parkiecie pojawił się jedynie popularny wśród gospodarzy "Wichura”.

Wyszomirski, uskarżający się na bóle kręgosłupa, pozostał w domu. Pod nieobecność "Wyszu” pole do popisu miał doświadczony Maciej Stęczniewski. "Stenia” zaliczył dobry występ w puławskiej bramce. Golkiper Azotów wielokrotnie powstrzymał doświadczonych graczy uczestnika fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Bramkarz Azotów bronił rzuty Duńczyka Kennetha Olsena, nowego skrzydłowego Orlenu, a także rzut karny Christiana Spanne.

Faworytem spotkania byli gospodarze, którzy po pierwszej fazie rozgrywek zajmowali drugie miejsce w tabeli. Puławianie pojechali na rewanż również bez Wojciecha Zydronia, który ostatecznie do końca czerwca, w ramach ważnego kontraktu, będzie występował w Azotach.

Przed spotkaniem trener Kurowski podkreślał, że piłkarz odstaje z formą od pozostałych zawodników, gdyż przez prawie miesiąc nie uczestniczył w zajęciach z kolegami z drużyny. Popularny "Zyga” pracował indywidualnie, będąc odsuniętym przez zarząd od treningów.

Goście przespali pierwszą część meczu, po której przegrywali 8:13. Przyjezdni dali się też zaskoczyć na początku drugiej odsłony. W 34 min po trafieniu Olsena mistrz prowadził już 17:10.

Po kwadransie gry w tej części puławianie tracili już osiem bramek (12:20). Wtedy Azoty rozpoczęły pościg. Po golach Dimitrija Afanasjeva (dwóch) oraz Pawła Grzelaka i Dmytro Zinczuka strata zmalała do czterech trafień.

Bohaterem mógł zostać Afanasjev. Litwin zmarnował trzy wyśmienite okazje na gole. Za każdym razem prawoskrzydłowy przegrywał pojedynki z Marcinem Wicharym. Kto wie co by było, gdyby puławianin pokonał "Wichurę” na dwie minuty przed końcem przy wyniku 23:21 dla Płocka? A tak. Nadzieje na dobry wynik zostały zaprzepaszczone.

Orlen Wisła Płock - Azoty Puławy 25:21 (13:8)

Wisła: Seier, Wichary - Olsen 3, Spanne 4, Wiśniewski 1, Syprzak 4, Toromanović 2 , Kwiatkowski 1, Twardo 1, Zołoteńko 1, Dobelsek, Kavas 1, Kubisztal 2, Eklemović 3, Chrapkowski, Paczkowski 2.

Azoty: Stęczniewski, Kolev - Płaczkowski, Afanasjew 4, Bałwas 3, Kus, Grzelak 1, Gowin 1, Masłowski 4, Szyba 4, Witkowski, Łyżwa 2, Tylutki, Zinchuk 2,


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!