Sport

Pszczółka AZS UMCS Lublin w sobotę o godz. 17 zagra z MKS Polkowice

Dodano: 7 stycznia 2016, 16:17

Wadim Czeczura w roli szkoleniowca MKS Polkowice nie przegrał jeszcze ani razu<br />
FOT. MKSPOLKOWICE.PL<br />
Wadim Czeczura w roli szkoleniowca MKS Polkowice nie przegrał jeszcze ani razu
FOT. MKSPOLKOWICE.PL

Po ponad dwóch tygodniach przerwy wracają rozgrywki Tauron Basket Ligi Kobiet. Pszczółka AZS UMCS, której ostatnio nie wiodło się najlepiej, w świąteczno-noworocznej przerwie wzmocniła się dwoma zawodniczkami i zamierza powrócić na odpowiednie tory.

– Po udanym początku sezonu apetyty były na pewno większe, ale to szóste miejsce nie jest wcale takie najgorsze. Jesteśmy w ósemce, z dość dużą przewagą nad dziewiątym miejscem, a przecież o to przede wszystkim chodzi, żeby zakwalifikować się do play-off. A że sezon jest długi, ciężko wytrzymać dłuższy czas na najwyższych obrotach. Kryzys musiał kiedyś przyjść i może to dobrze, że to stało się akurat w tym momencie, a nie w decydującej fazie sezonu. Nadal wszystko jest możliwe. Zobaczymy jak zafunkcjonujemy jako zespół, ale jeśli będziemy ciężko pracować, medal jest w zasięgu – przekonuje Marta Jujka, podkoszowa akademiczek.

W sobotę lublinianki zmierzą się z wiceliderem tabeli, MKS Polkowice. W pierwszej rundzie sprawiły miłą niespodziankę, wygrywając na Dolnym Śląsku 62:48, ale teraz to będzie zupełnie inne spotkanie. Po nieudanym początku sezonu i dwóch porażkach w trzech meczach posadę stracił trener polkowiczanek Wojciech Downar-Zapolski. Ukrainiec Wadim Czeczura, który go zastąpił, z miejsca odmienił zespół. Poprowadził MKS w dziesięciu kolejnych spotkaniach i wszystkie wygrał. A mierzył się z takimi tuzami, jak Artego Bydgoszcz, Wisła Can-Pack Kraków czy Ślęza Wrocław.

We wszystkich tych meczach o sile MKS stanowiła jednak serbska rozgrywająca Miljana Bojović, notująca średnio 8,8 punktu, 6 asyst, 2,9 zbiórki i 2,7 przechwytu na mecz. Dziś nie ma jej już w zespole, bo postanowiła poszukać nowego klubu. W tej sytuacji w ostatniej chwili trzeba było szukać nowej rozgrywającej. Wybór padł na 23-letnią Hiszpankę Yurenę Diaz, która ostatnio występowała w lidze francuskiej. Spotkanie z Pszczółką będzie dla niej pierwszym meczem w barwach nowego zespołu.

Do zmian kadrowych doszło także w lubelskiej ekipie. W miejsce Destiny Williams, która postanowiła wrócić na Węgry przyszła Andrea „Drey” Mingo. Dodatkowym wzmocnieniem zespołu będzie była reprezentantka Polski Agnieszka Makowska. Ostatnio występowała w MKK Siedlce.

– Nie ukrywam, że chciałam już zacząć znowu trenować i grać. Na mojej decyzji zaważyła pozycja trenera Szewczyka. Współpracowałam z nim już wcześniej i wiem czego się spodziewać. Czeka nas teraz ciężki mecz z Polkowicami, ale mamy atut własnej hali. Jestem jak najlepszej myśli – powiedziała 33-letnia skrzydłowa dla oficjalnej strony swojego nowego klubu.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

11. KOLEJKA 1 października
Arka Gdynia - Cracovia 1:1
Górnik Zabrze - Piast Gliwice 1:0
Lech Poznań - Legia Warszawa 3:0
Lechia Gdańsk - Zagłębie Lubin 1:0
Pogoń Szczecin - Korona Kielce 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Śląsk Wrocław 1:1
Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 0:0
Wisła Płock - Bruk-Bet Termalica 1:0

TABELA

1. Górnik 11 22 23-14
2. Lech 11 21 18-6
3. Zagłębie 11 19 15-8
4. Jagiellonia 11 19 14-12
5. Śląsk 11 17 15-13
6. Wisła K. 11 17 13-14
7. Wisła P. 11 17 12-13
8. Legia 11 16 12-13
9. Korona 11 15 12-12
10. Sandecja 11 15 10-10
11. Arka 11 15 10-11
12. Lechia 11 13 15-15
13. Pogoń 11 9 9-14
14. Bruk-Bet 11 8 8-14
15. Piast 11 8 9-18
16. Cracovia 11 7 12-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!