SIATKÓWKA

Dobra runda Avii Świdnik. Podsumowanie ligi siatkarzy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 grudnia 2011, 14:31

"To była udana runda…” – mówią siatkarze świdnickiej Avii (JACEK SWIERCZYŃSKI)
\"To była udana runda…” – mówią siatkarze świdnickiej Avii (JACEK SWIERCZYŃSKI)

Na dwóch krańcach tabeli znalazły się zespoły z naszego regionu na zakończenie gier w tym roku. Liderem, zgodnie z przewidywaniami, są siatkarze świdnickiej Avii. Stawkę ekip IV grupy II ligi zamyka AZS Politechnika Lubelska.

Przed sezonem wielu upatrywało w świdniczanach kandydatów do awansu. Sami działacze też liczyli na to, że spadkowicz z I ligi, szybko powróci tam, gdzie jest jego miejsce. "Żółto-niebiescy” nieprzerwanie przez 14 lat występowali na zapleczu PlusLigi.

– Nie zakładamy innego scenariusza, jak powrót – mówił przed startem II ligi prezes Avii Marian Chałas.

W Świdniku postawiono na młodego, ambitnego trenera Mariusza Kowalskiego. Dla byłego przyjmującego i libero Avii, samodzielne prowadzenie zespołu jest debiutem. "Kowal” zaczął od wyjazdowej wygranej z rezerwami Farta Kielce.

Potem przyszło 11 kolejnych zwycięstw. W pierwszej rundzie nie było mocnych na świdniczan. Dlatego bardzo szybko Avia wskoczyła na fortel lidera, zadomawiając się w nim na dobre. Nie zmieniła tego nawet sobotnia przegrana w Skarżysku-Kamiennej (0:3).

– Nie robimy z tego tragedii. W końcu, kiedyś, ktoś musiał nas pokonać – przyznaje trener Kowalski.

– Lepiej, że przytrafiło się to w środku rundy, niż gdybyśmy ulegli w decydujących meczach o wejście do turnieju finałowego. Ten zespół w każdym meczu musi walczyć o zwycięstwo. Porażka pokazała nam elementy siatkarskiego rzemiosła, nad którymi musimy pracować.

Znacznie gorzej radzi sobie AZS Politechnika Lubelska. Podopieczni Norberta Kołodziejczyka uzbierali cztery punkty. Na taki dorobek złożyły się wygrana 3:2 z MOSiR Bochnia oraz dwie pięciosetowe porażki z Fartem II Kielce i Karpatami Krosno.

Do przedostatniej ekipy z Krosna lublinianie tracą pięć punktów.

Widać było, szczególnie w pierwszych meczach, że zespołowi brakowało ogrania i okrzepnięcia w II-ligowych bojach. Trzeba pamiętać, że szkoleniowiec musiał się zmierzyć z trudnym zadaniem skompletowania zespołu z zawodników dwóch klubów: "startej” Politechniki i Cukrownika Lublin.

Beniaminek płacił frycowe. Tak było w obu meczach z STS Skarżysko-Kamienna, Wawelem Kraków, AKS Rzeszów. Młodość wsparta nielicznymi zawodnikami z przeszłością w wyższej lidze, jak Marcinem Kurkiem, nie zawsze potrafiła udźwignąć presję wyniku.

Duże nadzieje trener pokłada w pozyskanym w trakcie sezonu środkowym Maciejem Krzaczkiem. – Już kilka meczów z jego udziałem pokazało, że będziemy mieć pożytek – twierdzi Kołodziejczyk.

– Mam jeszcze spore braki, widać, że długo nie grałem w siatkówkę w hali. Potrzeba czasu. Zrobimy wszystko, by utrzymać się w II lidze – przyznaje Maciej Krzaczek, były środkowy Avii.




  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

10 kolejka
RCS Radom - Karpaty Krosno 1:3
SMS Kielce - Politechnika Lublin 2:3
Avia Świdnik -  KKS Kozienice 3:1
AKS Rzeszów - Błękitni Ropczyce 2:3
Neobus Niebylec -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 9 25 27-7
2. Avia Świdnik 9 20 24-11
3. Politechnika Lublin 9 17 18-14
4. Błękitni Ropczyce 9 16 20-17
5. Niebylec 8 14 18-15
6. RCS Radom 9 10 14-19
7. KKS Kozienice 9 9 15-22
8. AKS Rzeszów 9 6 9:23
9. SMS 9 3 9-26
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!