SIATKÓWKA

Siatkówka: Avia Świdnik - AZS PWSZ Nysa (3:2)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 stycznia 2009, 22:52

Po raz kolejny potwierdziła się teza, że siatkarzom świdnickiej Avii ciężko gra się z niżej notowanymi rywalami.

Tak było w sobotę, kiedy to dopiero po pięciu setach i dwóch godzinach gry, podopieczni trenera Krzysztofa Lemieszka pokonali zajmujący dziewiątą lokatę AZS PWSZ Nysa. Po tej wygranej żółto-niebiescy w dalszym ciągu są wiceliderem rozgrywek.

Wizyta AZS w Świdniku miała dodatkowy smaczek. W tej drużynie na pozycji rozgrywającego od kilku kolejek występuje Daniel Górski, który w ubiegłym sezonie reprezentował Avię. - Nie miałem nikomu nic do udowadniania, z działaczami ze Świdnika rozstaliśmy się w zgodzie - mówił po spotkaniu zawodnik AZS. - Jechaliśmy tu po punkty, szkoda, że nie udało nam się przywieźć zwycięstwa, choć pełnia szczęścia była blisko. Naszym celem jest utrzymanie w lidze i chcę pomóc akademikom w wykonaniu tego zadania.

Gospodarze dali się zaskoczyć już w pierwszej partii. Przyjezdni robili sporo szkody mocnym serwisem, którym odrzucili miejscowych od siatki. Najwięcej problemów sprawiał w tym elemencie Jakub Kowalczyk. Wszystko wskazywało na to, że set zakończy się gładką wygraną AZS, który prowadził już 24:20.

Tymczasem Avia w końcu zaskoczyła, za sprawą zagrywki Przemysława Golca oraz szczelnego bloku. Tu prym wiedli Marcin Jarosz, Wojciech Pawłowski, Jakub Guz oraz Michał Baranowski. Momentami emocje sięgały zenitu - świdniczanie obronili sześć, a akademicy cztery piłki setowe. Ostatecznie zakończyło się zwycięstwem gości 32:30.

W dwóch kolejnych setach górą byli już zawodnicy Avii, którzy zaczęli grać swoje. Wydawało się, że rozpoczęty od prowadzenia 3:1 czwarta partia będzie już ostatnią. Tymczasem rywale najpierw doszli na 4:4, a następnie skutecznie odjechali na cztery, pięć punktów, by zwyciężyć 25:21.

Na szczęście w tie-breaku gospodarze wykazali więcej opanowania i w konsekwencji rozstrzygnęli ostatniego seta na swoją korzyść. - Na pewno nie zlekceważyliśmy przeciwnika, AZS pokazał się z dobrej strony - ocenia Przemysław Golec.

- Straciliśmy jeden punkt, bo tak trzeba spojrzeć na wygraną tylko 3:2. W pewnym memencie zabrakło nam konsekwencji w grze - uważa przyjmujący Jakub Guz. - Nie wygląda byśmy przechodzili jakiś kryzys, jak daje się to już tu i tam słyszeć. Trzeba się cieszyć z wygranej i dwóch punktów - twierdzi Maciej Gorzkiewicz.

Avia Świdnik - AZS PWSZ Nysa 3:2 (30:32, 25:19, 25:22, 21:25, 15:12)

Avia: Golec, Guz, Baranowski, Jarosz, Pawłowski, Malicki, Kowalski (libero) oraz Żurek, Gorzkiewicz.
AZS Nysa: Górski, Migdalski, Żuk, Szlubowski, Szabelski, Kowalczyk, Ratajczak (libero) oraz Podgórski, D. Bułkowski.
Sędziowali: Tomasz Lisiecki i Albert Błażewicz (obaj Białystok). Widzów: 700.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

10 kolejka
RCS Radom - Karpaty Krosno 1:3
SMS Kielce - Politechnika Lublin 2:3
Avia Świdnik -  KKS Kozienice 3:1
AKS Rzeszów - Błękitni Ropczyce 2:3
Neobus Niebylec -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 9 25 27-7
2. Avia Świdnik 9 20 24-11
3. Politechnika Lublin 9 17 18-14
4. Błękitni Ropczyce 9 16 20-17
5. Niebylec 8 14 18-15
6. RCS Radom 9 10 14-19
7. KKS Kozienice 9 9 15-22
8. AKS Rzeszów 9 6 9:23
9. SMS 9 3 9-26
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!