SIATKÓWKA

Siatkówka: Avia Świdnik - Pronar Parkiet Hajnówka w sobotę o godz. 17

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 stycznia 2009, 16:46
Autor: (lukisz)

Dobra forma siatkarzy Avii spowodowała, że coraz głośniej w Świdniku zaczyna się mówić o promocji do PlusLigi.

Do spełnienia marzenia kibiców i zawodników droga jednak jeszcze daleka. Najbliższą przeszkodą będzie czwarty w tabeli Pronar Parkiet Hajnówka. Przed tygodniem gracze Krzysztofa Lemieszka wyrównali rachunki z MKS MOS Będzin wygrywając 3:0. W sobotę będą chcieli zrobić to samo, bo Pronar w pierwszej rundzie wygrał z Avią bez straty seta. Początek zawodów o godz. 17.

Wygrana miejscowych pozwoli im nie tylko na utrzymanie pozycji lidera, ale dodatkowo na odskoczenie od przeciwników aż na dziewięć "oczek”.

- Szczerze mówiąc, jak dla mnie troszkę za wcześnie zaczęło się mówić o tym awansie. Mamy przed sobą jeszcze sporo spotkań, bo dokładnie osiem w lidze, dlatego radziłbym jeszcze spokojnie poczekać z tym hurraoptymizmem. Na pewno gramy jednak dobrze i zrobimy wszystko, żeby zająć, jak najwyższe miejsce - mówi libero Mariusz Kowalski.

Obie ekipy zmierzą się już po raz trzeci w tegorocznych rozgrywkach. Pierwsze, ligowe starcie wygrała ekipa z Hajnówki. Drugie na niedawnym towarzyskim turnieju w Kielcach świdniczanie. Najbliższy rywal Wojciecha Pawłowskiego i spółki uzbierał w dwunastu spotkaniach 20 pkt. W ostatnich tygodniach siatkarze trenera Pawła Blomberga grają w kratkę. Nowy rok rozpoczęli jednak równie udanie, co Avia. W minionej serii gier Pronar uporał się u siebie z GTPS Gorzów Wielkopolski 3:2, a tie-break zakończył się nietypowym wynikiem...30:28.

Rywale na pewno, więc tanio skóry nie sprzedadzą i przystąpią do meczu z Avią podbudowani ostatnim zwycięstwem.

- Moim zdaniem Pronar to bardzo wyrównana ekipa. Nie sugerowałbym się za bardzo naszą wygraną nad nimi podczas turnieju w Kielcach. Nie grali wówczas w najmocniejszym składzie, a dodatkowo mecz towarzyski to przecież co innego niż pojedynek o punkty. Co jest ich najmocniejszą stroną? Uważam, że obrona. Myślę, że kibice, którzy zdecydują się wybrać na te zawody obejrzą mecz dwóch zbliżonych poziomem ekip. Mogę też zagwarantować, że nie zabraknie walki. Mam jednak nadzieję, że to my zejdziemy z parkietu jako zwycięzcy - dodaje Kowalski.

Gospodarze będą musieli sobie radzić bez Bartosza Węgrzyna, który zwycięstwo w Będzinie okupił złamaniem palca. Przerwa 24-letniego środkowego potrwa od czterech do sześciu tygodni. Dodatkowo drobne problemy ze zdrowiem (konkretnie z plecami) ma też Marcin Malicki, ale wszystko wskazuje na to, że jutro będzie gotowy do gry.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

10 kolejka
RCS Radom - Karpaty Krosno 1:3
SMS Kielce - Politechnika Lublin 2:3
Avia Świdnik -  KKS Kozienice 3:1
AKS Rzeszów - Błękitni Ropczyce 2:3
Neobus Niebylec -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 9 25 27-7
2. Avia Świdnik 9 20 24-11
3. Politechnika Lublin 9 17 18-14
4. Błękitni Ropczyce 9 16 20-17
5. Niebylec 8 14 18-15
6. RCS Radom 9 10 14-19
7. KKS Kozienice 9 9 15-22
8. AKS Rzeszów 9 6 9:23
9. SMS 9 3 9-26
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!