SIATKÓWKA

Siatkówka: Porażki Szóstki i Tomasovii

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 listopada 2009, 15:31
Autor: (lukisz)

Świetna passa siatkarek z Biłgoraja została przerwana w sobotę, w meczu wyjazdowym z Politechniką Radomską.

Podopieczne trenera Pawła Wrzeszcza zagrały bardzo słabe zawody i po dziewięciu wygranych z rzędu, w pełni zasłużenie przegrały 2:3. Największą bolączką przyjezdnych było przyjęcie, a także zagrywka.

– Naprawdę to nie był nasz dzień. Nie poznawałem swoich zawodniczek. Szło nam, jak po grudzie od samego początku meczu. Olbrzymie problemy mieliśmy z przyjęciem, a w ataku już w pierwszym secie dało się zauważyć, że wielkiego pożytku nie będzie z Kiry Majsjonak.

Czy mimo kiepskich zawodów była szansa na wygraną w tie-brekau? Niby tak, ale gdybyśmy wywieźli z Radomia dwa punkty to nie byłoby to sprawiedliwe. Gospodynie zasłużyły na tą wygraną. My oczywiście nie popadamy w panikę, ale postaramy się wyciągnąć wnioski z tego meczu. Lepiej, że taka wpadka przydarzyła się na tym etapie sezonu, a nie w jego decydujących fazach – ocenia trener Wrzeszcz.

Już w pierwszym secie miejscowi kibice przecierali oczy ze zdumienia, bo niespodziewanie zawodniczki Politechniki od początku partii wyraźnie prowadziły. Pod koniec Szóstka zdołała zmniejszyć straty, ale ostatecznie gospodynie wygrały premierową odsłonę 25:22.

W drugim rozdaniu role się odwróciły. To ekipa z Biłgoraja radziła sobie lepiej i szybko odskoczyła przeciwniczkom, a prowadzenia nie oddała do samego końca i na tablicy wyników pojawił się remis 1:1.

Dwa kolejne sety to na dobrą sprawę powtórka z poprzednich części sobotnich zawodów. Najpierw Politechnika wygrała trzecią partię w takim samym stosunku, jak pierwszą (25:22), a następnie Szóstka wyrównała stan spotkania.

O wszystkim zdecydował, więc tie-break. Zaczęło się od prowadzenia ekipy trenera Wrzeszcza (2:0), ale w mgnieniu oka rywalki skromną stratę zamieniły na bezpieczną przewagę, bo na przerwę techniczną schodziły mając w zapasie cztery punkty (8:4).

Ostatecznie miejscowe wygrały do 12, a Szóstka straciła pierwsze punkty w bieżących rozgrywkach.

AZS KŚ Politechniki Radomskiej – Szóstka Black Red White Biłgoraj 3:2 (25:22, 21:25, 25:22, 21:25, 15:12).
Szóstka: Filipowicz, Majsjonak, Wszoła, Rauch, Banecka, Kundera, Bielecka (libero) oraz Rudzka, Mordaka, Kulczyk, Rymel.

Tomasovia bez szans w Myślenicach

Przed wyjazdem do Myślenic trener Tomasovii Stanisław Kaniewski obawiał się o wynik meczu z Dalinem i okazało się, że miał rację.

Chociaż gospodynie nie zagrały wielkiego meczu to spokojnie ograły ekipę z Tomaszowa Lubelskiego 3:0. Przyjezdne nie miały zbyt wielu atutów w ataku i stąd gładka przegrana.

– Niestety, po raz kolejny czujemy spory niedosyt po końcowym gwizdku. Dziewczyny przystąpiły do tego spotkania zupełnie bez wiary w końcowy sukces i było to widać na parkiecie. Przez całe zawody szwankowało u nas rozegranie, a problemy mieliśmy również w ataku.

Punktowały na dobrą sprawę jedynie Edyta Gęśla i Paulina Głaz. Pozostałe dziewczyny radziły sobie średnio. Ale nie ma, co zrzucić winy na poszczególne zawodniczki. Trzeba się po prostu wziąć szybko w garść, bo przed nami ważne mecze – ocenia trener Stanisław Kaniewski.

Sobotnie spotkanie przebiegało pod dyktando Dalinu, ale obie ekipy miewały lepsze i gorsze momenty, a punkty zdobywały seriami. W końcówkach każdego z setów zdecydowanie lepiej radziły sobie jednak gospodynie i zasłużenie wywalczyły wszystkie trzy punkty.

Dla kibiców Tomasovii mamy jednak także dobre wiadomości, bo wkrótce do gry powinna wrócić Paula Słonecka, a w piątek na rozmowach z prezesem Stanisławem Koprem stawiła się rozgrywająca Magdalena Bojko.

Ponoć obie strony doszły do porozumienia i Bojko już w przyszłym tygodniu (w najbliższy w piątek tomaszowianki zagrają z AZS EU Kraków) powinna pojawić się na parkiecie.

Dalin Myślenice – Tomasovia Tomaszów Lubelski 3:0 (25:16, 25:17, 25:12)
Tomasovia: Gęśla, Bębnik, Jabłońska, Sikora, Głaz, Styrkowiec, Gozdek (libero) oraz Domańska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 listopada 2009 o 17:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W piątym secie w żadnych rozgrywkach nie ma przerwy technicznej, zaś w II lidze nie ma wogóle przerw technicznych.
Przy zmianie stron w decydującej partii nie ma przerwy, zespoły nie schodzą z boiska tylko przechodzą na drugą połówkę boiska i gra toczy się dalej.
Tak w więc w meczu Szóstki w Radomiu nie mogło być przerwy technicznej.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

1 kolejka
RCS Radom - Neobus Niebylec 3:1
Błękitni Ropczyce - Avia Świdnik 3:1
Skórzani Skarżysko-Kamienna -  KKS Kozienice 1:3
Karpaty Krosno - Politechnika Lublin 3:0
AKS Rzeszów -  pauza

TABELA

1. Błękitni Ropczyce 2 6 6:1
2. Karpaty Krosno 2 6 6:1
3. KKS Kozienice 2 4 5:4
4. Politechnika Lublin 2 3 3:3
5. RCS Radom 2 3 4:4
6. Avia Świdnik 2 2 4:5
7. Niebylec 1 0 1:3
8. Skórzani 2 0 1:6
9. AKS Rzeszów 1 0 0:3
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!