SIATKÓWKA

Szóstka Biłgoraj przegrała u siebie z Karpatami Krosno 1:3

Dodano: 8 stycznia 2011, 20:02
Autor: (lukisz)

Trener Szóstki Biłgoraj Paweł Wrzeszcz nie mógł być zadowolony z postawy swoich zawodniczek w meczu
Trener Szóstki Biłgoraj Paweł Wrzeszcz nie mógł być zadowolony z postawy swoich zawodniczek w meczu

W meczu na szczycie grupy czwartej drugiej ligi siatkarek Szóstka Biłgoraj niespodziewanie uległa Karpatom Krosno 1:3. Dla podopiecznych trenera Pawła Wrzeszcza była to pierwsza porażka w tym sezonie.

O tym, że trzy punkty zdobyły przyjezdne zdecydował przede wszystkim brak w składzie Pauli Rauch. Liderka gospodyń choruje od wtorku i niewykluczone, że nie weźmie udziału również w kolejnych zawodach, w Tarnobrzegu.

– Brak Pauli na pewno miał spore znacznie dla naszej gry. Nie było jednak szans, żeby pojawiła się na parkiecie. Od wtorku ma bardzo wysoką temperaturę, ponad 39 stopni. Jeżeli nic w najbliższych dniach się nie zmieni to chyba wyląduje w szpitalu.

Przekonaliśmy się, że bez niej pozostałe dziewczyny po prostu nie do końca wierzyły w sukces. Żadna z moich zawodniczek nie wzięła na siebie ciężaru gry. Sylwia Chmiel, która zastąpiła Paulę zagrała bardzo słabe zawody. Na wyróżnienie zasłużyły tak naprawdę jedynie Gabriela Gasidło i Daria Kundera.

Ogólnie jednak nie robimy tragedii z tej porażki, zagraliśmy po prostu źle. Rywalki były też bardzo umotywowane, żeby zrewanżować się nam za ostatni mecz w Krośnie. I to im się w pełni udało – ocenia trener Wrzeszcz.

Mimo słabszej postawy przy odrobinie szczęścia gospodynie mogły rozstrzygnąć pierwszego seta na swoją korzyść. W tej partii praktycznie od początku do końca żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Niestety w końcówce siatkarki z Krosna przeprowadziły dwie skuteczne kontry i wygrały do 22.

Bardzo podobny scenariusz miało drugie rozdanie. Długo Szóstka i Karpaty szły łeb w łeb. Znowu w kluczowych momentach więcej zimnej krwi zachowały jednak przyjezdne i tym razem okazały się lepsze o dwa "oczka”.

Kolejny set to już znacznie lepsza gra podopiecznych trenera Wrzeszcza i zwycięstwo do 20. Przebudzenie ekipy z Biłgoraja długo jednak nie trwało, bo już w kolejnej części zawodów wicelider grupy czwartej wyraźnie dominował na parkiecie i zasłużenie wygrał aż 25:15.

Szóstka Biłgoraj – Karpaty krosno 1:3 (22:25, 23:25, 25:20, 15:25)

Szóstka: Gasidło, Banecka, Kundera, Filipowicz, Chmiel, Wszoła, Bębenek (libero) oraz Gorczyca, Kiełbasa.


Czytaj więcej o:
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 stycznia 2011 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda że nie mogłem być na tym meczu. Nie wiem ile w tym prawdy ale podobno biłgorajanki "załatwiła" Joanna Beda - wychowanka Szóstki grająca obecnie w Karpatach
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

18. kolejka
Avia Świdnik - Sędziszów Małopolski 3:0
KKS Kozienice - Dunajec N. Sącz 3:2
Karpaty Krosno - AKS Rzeszów 3:0
Neobus Niebylec - Błękitni Ropczyce 1:3
Pszczółka Lublin -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 16 42 45:12
2. Pszczółka Lublin 16 35 41:23
3. KKS Kozienice 16 31 38:29
4. Dunajec Nowy Sącz 16 23 38:29
5. Błękitni Ropczyce 16 23 31:32
6. Niebylec 16 20 26:32
7. AKS Rzeszów 16 17 24:37
8. Avia Świdnik 16 16 24:38
9. Sędziszów 16 9 13:41
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!