Sport

TBV Start nadal czeka na pierwsze zwycięstwo, bilety na Anwil już w sprzedaży

Dodano: 22 listopada 2016, 16:56

FOT. WOJTEK NIEŚPIAŁOWSKI
FOT. WOJTEK NIEŚPIAŁOWSKI

Po poniedziałkowej porażce z Asseco Gdynia TBV Start ma bilans 0-7. W najbliższych tygodniach trzeba będzie też zagrać z: Anwilem Włocławek, Turowem Zgorzelec i Stelmetem Zielona Góra

O pierwszej połowie starcia w Gdyni czerwono-czarni chcieliby, jak najszybciej zapomnieć. Już do przerwy drużyna trenera Andreja Zakelja przegrywała aż 25:49. W przerwie słoweński szkoleniowiec poważnie porozmawiał z zespołem. Efekt? Druga część spotkania była lepsza, udało się nawet zbliżyć do rywali na 10 „oczek”. To by było jednak na tyle. Lublinianie więcej nie wskórali.

– Mecz przegraliśmy w pierwszej połowie. Co z tego, że goniliśmy w czwartej kwarcie. Nie można dopuścić do takiej sytuacji, że tak szybko przegrywamy różnicą 25 punktów – ocenia Grzegorz Małecki. – W drugiej połowie Start rzucił się na nas, starali się nas podwajać w każdej akcji. Wprowadzili w nasze poczynania sporo chaosu, ale w odpowiednim momencie na to zareagowaliśmy i wyszliśmy zwycięsko z tego pojedynku – przyznaje z kolei Krzysztof Szubarga, koszykarz Asseco.

Znowu w ataku nie wiele wnieśli polscy zawodnicy. Goście mieli w składzie siedmiu takich graczy, którzy w sumie zdobyli... 12 punktów. Trafili też ledwie trzy z 18 rzutów z gry. Szybko dwie celne trójki zaliczył Nick Kellogg. Niestety ponownego debiutu w czerwono-czarnych barwach też nie może zaliczyć do specjalnie udanych, bo spudłował siedem z dziewięciu rzutów, nie miał też żadnej asysty.

– Rywale od pierwszych minut grali z ogromną energią, ale my im na to pozwoliliśmy. Nie takie były nasze założenia. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo zła. W ogóle nie walczyliśmy – mówi Andrej Zakelj, trener TBV Startu. I dodaje, że pomogła dopiero męska rozmowa w przerwie spotkania. – Musiałem wstrząsnąć zespołem i się obudziliśmy. Pokazaliśmy agresywną obronę i celne rzuty. Pościg kosztował nas jednak mnóstwo zdrowia. Pojawiło się parę błędów, Asseco odpowiedziało serią punktową i zasłużenie wygrali zawody.

Brandon Peterson i jego koledzy mają przed sobą serię bardzo trudnych spotkań. Już w piątek zmierzą się u siebie z Anwilem, który ostatnio rozbił na wyjeździe AZS Koszalin aż 93:45. Drugi raz w obecnych rozgrywkach ekipę z Lublina będzie można obejrzeć na antenie Polsatu Sport. Wszyscy liczą, że gospodarze tym razem mocniej powalczą o pierwszą wygraną w sezonie.

BILETY NA ANWIL JUŻ W SPRZEDAŻY

W piątek o godz. 18 TBV Start gra w hali Globus z Anwilem Włoclawek. Bilety można kupić przez internet na stronie ticketik.pl. Będą one dostępne także w kasach hali. W środę w godz. 14-18 (kasa nr 1), w czwartek od 14 do 18 (kasa nr 1), a w dniu spotkania kasa nr 1 będzie czynna od godz. 15, a pozostałe od godz. 17.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 listopada 2016 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
01.12 w Lublinie grają Pszczółki z Sosnowcem o 20.00 i TBV o 19 z Polpharmą, ciekawe które spotkanie wybiorą kibice ?:)
Rozwiń
Gość
Gość (23 listopada 2016 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znowu w dupke dostana...moze obnizyc ceny biletow chociazby do 5 zł?
Rozwiń
Gość
Gość (23 listopada 2016 o 07:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A to są jeszcze tacy desperaci, którzy wybierają się na ten mecz i chcą kupować bilety? Przecież Anwil, który jest na fali wznoszącej, będzie się bawić grą i wygra spokojnie i wysoko ten mecz.
Rozwiń
ww
ww (22 listopada 2016 o 20:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Też mam takie same odczucia...... płacenie za oglądanie tego dramatu to przesada.
Rozwiń
Gość
Gość (22 listopada 2016 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
******przegladsportowy.pl/koszykowka/polska-liga-koszykowki,koszykowka-start-lublin-wygral-13-meczow-w-3-lata,artykul,735593,1,297.html gdyby ktoś chciał skrytykować rozszerzenie plk w 2014 roku, to argumentów nie musi szukać długo. zespoły z kutna, dąbrowy górniczej, torunia i szczecina niezaprzeczalnie pozytywnie wpłynęły na jakość ekstraklasy, ale ekipa z lublina w trzecim kolejnym sezonie pokazuje, że być może lepiej byłoby ją zostawić w 1. lidze. nie ma ani dobrych wyników, ani gigantycznego zainteresowania kibiców. dwa lata po debiucie klub jest w tym samym miejscu, a może nawet krok do tyłu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!