Sport

TBV Start przed meczem z AZS Koszalin nie robi zmian w składzie

Dodano: 10 listopada 2016, 09:42
Autor: Kamil Kozioł

FOT. WOJTEK NIEŚPIAŁOWSKI
FOT. WOJTEK NIEŚPIAŁOWSKI

TBV Start w sobotę o godz. 18 gra niezwykle istotny mecz. Podopieczni Andreja Żakelja podejmą w hali Globus AZS Koszalin

W kontekście walki o utrzymanie te zawody mogą mieć kolosalne znaczenie. Obie ekipy przed sezonem były wskazywane przez ekspertów jako jedni z kandydatów do spadku. I te przewidywania na razie się potwierdzają. TBV Start w ligowej tabeli zajmuje szesnaste miejsce, a akademicy znajdują się o pozycję wyżej.

Lublinianie nie mogą zaliczyć początku sezonu do udanych. Czerwono-czarni przegrali pięć pierwszych spotkań, chociaż trzeba przyznać, że w większości mierzyli się z czołowymi ekipami Tauron Basket Ligi. Fatalny start uruchomił jednak całą falę spekulacji dotyczących zmian w drużynie. Portale koszykarskie najczęściej w gronie kandydatów do zwolnienia wymieniały Jana Grzelińskiego, Michała Jankowskiego i Jakuba Dłoniaka. Te dywagacje ucina stanowczo Arkadiusz Pelczar, prezes TBV Startu. – Odbyliśmy męską rozmowę z zespołem. Nie zamierzamy jednak rozwiązywać kontraktu z żadnym zawodnikiem. Myślimy natomiast o wzmocnieniu drużyny jednym koszykarzem – mówi sternik klubu.

O którą pozycję może chodzić Arkadiuszowi Pelczarowi? Na pewno nie o strefę podkoszową, gdzie rządzi Brandon Peterson. Zakontraktowanie Amerykanina było przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. 25-letni center z miejsca stał się jedną z gwiazd rozgrywek i na razie przewodzi klasyfikacji najlepiej zbierających zawodników w lidze, a do tego jest drugim strzelcem TBL. Wydaje się, że najsłabiej obsadzona jest pozycja rozgrywającego. Wprawdzie jest tam Doug Wiggins, który spisuje się bardzo dobrze. Klub nie ma jednak alternatywnego rozwiązania, a każda kontuzja 28-latka oznacza dla trenera Żakelja olbrzymie kłopoty. Tak było chociażby w meczu z Energą Czarnymi Słupsk. Wobec urazu pleców Wigginsa za rozgrywanie piłki odpowiedzialny był Grzeliński. Młody playmaker robił to dobrze dopóki miał siły. W końcówce wyraźnie mu ich zabrakło i TBV Start przegrał to spotkanie.

AZS Koszalin również ma swoje problemy. W lecie zespół został osłabiony i obecnie nie prezentuje tej samej siły, co w poprzednich sezonach. Widać to było w ostatnim spotkaniu z Asseco Gdynia, które akademicy przegrali 69:72. – Ciężko jest znosić porażkę, ale tak w tym sezonie będzie. Musimy bić się w każdym meczu, bo w żadnym nie będziemy faworytem. Wierze jednak, że uda nam się odnieść kilka zwycięstw, również z ekipami teoretycznie mocniejszymi od nas – powiedział Piotr Ignatowicz, trener koszalinian.

Sobotni mecz rozpocznie się o godz. 18. Bilety można zakupić za pośrednictwem internetu, a także w siedzibie klubu oraz w kasach hali Globus.

Lubelak
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lubelak
Lubelak (11 listopada 2016 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Termin meczu pokrywa się z meczem Motoru. Nie wiem na który się wybrać! Pomóżcie!!!
Rozwiń
Gość
Gość (10 listopada 2016 o 12:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Presja jest ogromna, wszystko siedzi w głowach - jak drużyna wyjdzie zblokowana ciężarem wagi spotkania to przegra.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!