poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Chińczycy stawiają na helikoptery ze Świdnika

Dodano: 27 lutego 2008, 18:10
Autor: Marek Kliza

Pierwszy sokół pojedzie do Chin prawdopodobnie na początku przyszłego roku. A potem śmigłowców z PZL będzie tam przybywać.

Mają być składane z polskich części w montowni w Jiujiang (wschodnie Chiny). To pierwsza montownia świdnickich produktów za granicą. - Chińczycy nie poprzestają na słowach. Niedawno poinformowali, że jej budowa właśnie ruszyła - mówi Jan Mazur, rzecznik PZL Świdnik.

Podpisana już ramowa umowa przewiduje, że Chińczycy w ciągu dziesięciu lat kupią w PZL Świdnik około 150 maszyn. - Oprócz sokołów zainteresowani są też wielozadaniowymi kaniami oraz najmłodszym dzieckiem PZL - "powietrzną taksówką” czyli SW-4 - dodaje Mazur. - Nie szykujemy się jednak na żadne masowe zatrudnianie pracowników z tego tytułu - dodaje. I przypomina niewypał z Koreańczykami, którzy w połowie lat 90. planowali kupić 35 sokołów, a skończyło się na 7.

- Chiny są bardzo dobrym, przyszłościowym rynkiem. Taki kontrakt świdnickiej firmy to ruch w dobrą stronę - ocenia Grzegorz Sobczak, redaktor naczelny miesięcznika "Skrzydlata Polska”. - Transportowe potrzeby tego kraju są ogromne. Ci, którzy pierwsi się tam pojawią, wygrają. O świdnicko-chińskich negocjacjach nieoficjalnie mówiło się jeszcze jesienią zeszłego roku - ujawnia Sobczak.

Wartość kontraktu to tajemnica handlowa. Wiadomo jednak, że sokół w podstawowej wersji kosztuje ok. 10 mln zł.

Czytaj więcej o:
samodzielny
feto
Ewaryst
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

samodzielny
samodzielny (4 marca 2008 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten kontrakt to początek końca WSK, przy tym maraźmie i niekończących się naradach, kolesiostwie i wszechobecnych układach podpisanie takiego kontraktu to założenie sznura na szyję.
Najpierw należy wymienić kadrę kierowniczą na fachowców (tak jak w PZL Rzeszów) od kierownika wydziału w górę, później zlikwidować część niepotrzebnych stanowisk kierowniczych niższego szczebla (a rozmnożyło ich się w ostatnim czasie dużo), a później podejmować się realizacji poważnego kontraktu.
Obecnie to WSK może sprzedać ale 300% wyrobienia w naradach i odprawach i układach.
Rozwiń
feto
feto (29 lutego 2008 o 09:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NIE PODNIECAJMY SIĘ TAK!!!!!!!! ZARZĄD I KIEROWNICTWA HAL I WYDZIAŁÓW NA PEWNO TAK SIĘ Z TEGO FAKTU NIE CIESZĄ. DLA NICH IM WIĘCEJ ZAMÓWIEŃ I ROBOTY TO WIĘKSZA MASA PROBLEMÓW I OGROMNY BÓL GŁOWY!!!! A JAK NIE MA PROBLEMÓW TO JEST SPOKÓJ. ZA TĄ KASĘ JAKĄ BIORĄ MOŻNA SPOKOJNIE PRZEŁAZIĆ DO 15-TEJ!!!!!
Rozwiń
Ewaryst
Ewaryst (28 lutego 2008 o 08:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W grudniu cwaniacy kupowali akcje po 15 zł obiecując frajerom dopłatę jeśli ceny wzrosną. Jak myślicie, czy dołożą ponad drugie tyle? Może wreszcie niejakiemu Karwowskiemu ukręcą jakąś część ciała.
Rozwiń
zebra
zebra (28 lutego 2008 o 08:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pod koniec PRL niewiele brakowało do finalizacji kontraktu na montownię Mi 2 w Koreii Płn. Potem żółtki kupili parę ś-cow od ZSRR i próbowali kopiować.Sklecili 3-4 szt stosując prymitywną technologię a zespoły których nie byli w stanie sami zrobić kupowali w ZSRR /napęd, łopaty/. Nie wyszło im. Wtedy zakupili w Polsce pewną ilość nowych. Nikt nie zagwarantuje jak mogą postąpić Kitajce. Kopie d. radzieckich produkują rozwijają i eksploatują do dziś
Rozwiń
majkol
majkol (28 lutego 2008 o 07:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No zobaczymy teraz jak Zarząd PZL podejdzie do tematu. Jest szansa rozwinąć skrzydła i pokazać się mocniej na świecie a także ugruntować swoja pozycję. Jesli zaprzepaścimy taki kontrakt to szkoda słów....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!