piątek, 24 listopada 2017 r.

Świdnik

Krowa od 10 dni leżała na łące. Trzeba było ją uśpić

Dodano: 19 września 2017, 12:10
Autor: łm

Sprawą zajęła się Lubelska Straż Ochrony Zwierząt
Sprawą zajęła się Lubelska Straż Ochrony Zwierząt (fot. Lubelska Straż Ochrony Zwierząt)

Uśpić trzeba 20-letnią krowę, która od kilku dni leżała na polu w powiecie świdnickim i nie mogła wstać o własnych siłach

Lubelska Straż Ochrony Zwierząt dostała zgłoszenie w weekend. 

- Razem z sołtysem miejscowości udaliśmy się na miejsce, gdzie rzeczywiście przejeżdżając drogą dostrzegliśmy leżące zwierzę. Obok stało dwóch mężczyzn, którzy mieli zamiar przy pomocy ciągnika podnieść krowę. Jednakże ze względu na wiek oraz fakt, że zwierzę leżało dłuższy czas wydawało się to bezcelowe - pisze organizacja na swoje stronie Facebooku.

Okazało się, że zwierzę ma ponad 20 lat i od 10 dni leży na łące, bo nie jest w stanie samodzielnie wstać.

Na miejsce wezwano weterynarza. Właściciel zdecydował wówczas o uśpieniu krowy. - Gdyby krowa stała, prawdopodobnie zostałaby sprzedana na rzeź dodaje Lubelska Straż Ochrony Zwierząt.

Właściciel ma jeszcze trzy inne krowy. Te jednak pasły się na łące nieopodal i były w dobrej kondycji. Fundacja zapowiada, że będzie monitorowac ich sytuację.

Wsparcie

Lubelska Straż Ochrony Zwierząt to fundacj, która działa na zasadzie wolontariatu. - Prosimy o wsparcie finansowe podobnych działań interwencyjnych. Potrzebujemy środków m. in. na paliwo, sprzęt, wydruk protokołów i druków, każde wsparcie choćby w postaci ustawienia stałego przelewu na kwotę 10 złotych będzie nieocenioną pomocą! - apelują jej członkowie.

vcvc
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

vcvc
vcvc (19 września 2017 o 16:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to nikt nie widział, że od tylu dni leży, przecież to na polu ona leżała nie w oborze, zgroza, i napewno gospodarz i sąsiedzi to wielcy katolicy, co niedziela są w kościele i to w pierwszej ławce
Rozwiń
Gość
Gość (19 września 2017 o 15:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Omijać weterynarzy i 'miłośników zwierząt' szerokim łukiem. Jedyne co proponują to kastrację i 'usypianie' czyli zabicie zwierzęcia. Nigdy ich nie wzywać na pomoc, lepiej niech zwierzak chodzi na wolności, ostatecznie nie przeżyje, ale co pożyje to jego.
Rozwiń
Gość
Gość (19 września 2017 o 15:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hmm ..... 10 dni pozwolić zwierzęciu się męczyć ? Gospodarz tą krowę doił też co 10 dni ?. Nie można było podjąć decyzji wcześniej jaka ona by nie była.
Rozwiń
Gość
Gość (19 września 2017 o 15:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakim trzeba być człowiekiem, żeby nie wezwać weterynarza do zwierzęcia, z którego latami czerpało się korzyści, tylko przez 10 dni zastanawiać się - wstanie, nie wstanie?
Rozwiń
Gość
Gość (19 września 2017 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kawał gnoja
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!