niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Świdnik

PZL-Świdnik idzie do sądu. Chce zamknięcia przetargu na śmigłowce. "Wiele poważnych naruszeń"

Dodano: 19 czerwca 2015, 11:41

PZL-Świdnik domaga się zamknięcia przetargu na śmigłowce dla wojska, bez wyboru konkretnej oferty. Firma złożyła w tej sprawie pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie. Powód, to „wątpliwe kryteria selekcji”, które zdaniem spółki były przyczyną odrzucenia jej oferty.

– Jest wiele poważnych naruszeń, które potwierdzają zasadność pozwu – czytamy w specjalnym oświadczeniu zarządu PZL-Świdnik. – Większość z tych naruszeń nie może być publicznie omawiana ze względu na ich zastrzeżony charakter. Jednak do tych, które nie zostały objęte klauzulą “zastrzeżone” należy między innymi wprowadzanie zmian zasad, czy zakresu postępowania przetargowego na jego bardzo późnym etapie, jak również naruszanie przepisów prawa odnoszących się do offsetu.

Władze spółki zwracają uwagę, że już wcześniej informowały Inspektorat Uzbrojenia o większości z powyższych naruszeń. W maju firma wysłała także pismo przedprocesowe do Ministra Obrony Narodowej. Nie dostała odpowiedzi i stąd pozew.

– Jesteśmy głęboko przekonani, że nieprawidłowości i naruszenia, o których mowa w pozwie, stały w sprzeczności z zasadami konkurencji – oświadczyli przedstawiciele PZL-Świdnik. – W przeciwieństwie do jednego z naszych konkurentów, który posługuje się spekulacjami, działania spółki PZL-Świdnik pozostaną oparte na faktach, obiektywne i wyważone.

Świdnicki zakład odnosi się tu do firmy Airbus Helicopters, której śmigłowiec Caracal jako jedyny został zakwalifikowany do testów na poligonie. Zaliczył je bez problemu. Przedstawiciele Airbusa zwrócili się niedawno do pracowników PZL, proponując pracę u siebie. Francuzi nie zostawili też suchej nitki na śmigłowcu AW149, który zaproponowała w przetargu świdnicka fabryka. Oświadczyli m.in.,, że jest przestarzały. 

Kontrakt na dostawę śmigłowców opiewa na ok. 13 mld zł. Jeśli Airbus podpisze finalną umowę, do Polski trafi 50 maszyn. Pierwsze 25 sztuk ma powstać we Francji, a kolejne w zakładach w Łodzi.

WIDEO

Czytaj więcej o: PZL-Świdnik
Gość
sirandrew
sirandrew
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 lipca 2015 o 14:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to zmienia który lepszy? AW 149 jest nie gotowy i nie będzie skończony na czas, a BlackHawk bez wyposażenia. Tylko Caracal został zaoferowany w wersji, która miała być zaoferowana i z pełnym wyposażeniem.
Rozwiń
sirandrew
sirandrew (20 czerwca 2015 o 13:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Świdnik wygrał by ten przetarg bez większych problemów gdyby zaproponował helikopter NH90 spełniającuy wszystkie wymogi lecz nie bo trzeba by się podzielić pieniędzmi z Eurokopterem . Bo agusta z Eurokopterem opracowali ten helikopter na którym lata więcej niż połowa NATO

NH90 mógł wystawić tylko Airbus Helicopters. Układ właścicielski firmy produkującej ten śmigłowiec - NHIndustries jest następujący:

Airbus  62,5% (31,25% AH Francja i 31,25% AH Niemcy) Agusta: 32% Fokker: 5,5%

Jak widać, to Airbus nie wystawił tego śmigłowca, bo po co miał się dzielić zyskami z AW, wiedząc, że przetarg jest ustawiony pod złomiastego Caracala.

Rozwiń
sirandrew
sirandrew (20 czerwca 2015 o 13:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pomyłka kolego. NH90 mógł wystawić tylko Airbus Helicopters. Układ właścicielski firmy produkującej ten śmigłowiec - NHIndustries jest następujący:

Airbus  62,5% (31,25% AH Francja i 31,25% AH Niemcy) Agusta: 32% Fokker: 5,5%

Jak widać, to Airbus nie wystawił tego śmigłowca, bo po co miał się dzielić zyskami z AW, wiedząc, że przetarg jest ustawiony pod złomiastego Caracala.

Rozwiń
leon z
leon z (20 czerwca 2015 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy polski rząd pozwoli na sprzedaż śmigłowców ze Świdnika do Rosji???

co ma do tego polski rząd ?

firma nie jest rządowa ani polska

Rozwiń
AK
AK (19 czerwca 2015 o 22:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pomijając aspekty techniczne przetarg był źle przeprowadzony. Od samego początku były złe założenia. Można dużo pisać że ten czy inny śmigłowiec byłby lepszy. Jest tylko jedno ale - MON dopuścił m.in. AW149 do przetargu a później zmienił kryteria pod EH. Już rok przed werdyktem wiadome było że jeden produkt jest faworyzowany ( nawet Mielec miał nie składać oferty ale wiadome że musi być 3 ). Nieprofesjonalne podejście MON. AW wystawiło 149 z uwagi m.in. łatwego wdrożenia do produkcji w Polsce ( liczyli że offsetem załatwią sobie wygraną ). Zgadzam się że zdecydowanie że do zastąpienia Mi8 zdecydowanie lepszy byłby NH90 - jest większy tylko to śmigłowiec wyższej klasy: 11 tonowej. NATO w do takich zadań wykorzystuje głównie śmigłowce klasy 7-9 ton. Wydaje się że MON zrozumiał że BH i AW są po prostu za małe i robił wszystko aby wygrał 11 tonowy Caracal. Takie jest moje zdanie

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!