środa, 17 stycznia 2018 r.

Świdnik

Surowe zasady w przedszkolu. Zakaz przynoszenia zabawek z domu i wchodzenia do sal

Dodano: 25 listopada 2016, 11:05
Autor: aa

Rodzicom nie wolno wchodzić do sal. Dzieci nie mogą przynosić z domu zabawek. Zasady, które wprowadziła dyrektorka przedszkola w Trawnikach oburzają niektórych rodziców. W placówce tłumaczą, że to ze względu na wzrost zachorowań wśród przedszkolaków

Wszystko zaczęło się tydzień temu. „16 listopada, w jedno popołudnie, niezliczona liczba dzieci w wieku 3–6 lat zaczęła wymiotować. Z braku zainteresowania dyrekcji przedszkola rodzice powiadomili Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Świdniku” - czytamy w liście jaki dostaliśmy.

Objawy wskazujące, że może chodzić o jelitówkę miało kilkanaścioro dzieci z najmłodszej grupy na ponad 120 uczęszczających do tego przedszkola.

Pracownicy sanepidu tego samego dnia przeprowadzili w placówce kontrolę. Jan Nowicki, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Świdniku przyznaje, że nieprawidłowości rzeczywiście były. Przedszkole zostało ukarane mandatem.

– Stwierdziliśmy m.in. uchybienia w bloku żywieniowym. Był niedomyty sprzęt – mówi dyrektor PSSE w Świdniku i dodaje, że tego dnia, z powodu awarii nie było w przedszkolu ciepłej wody.

Kontrolujący przedszkole zwrócili też uwagę na kurz i brudne zabawki. Żadnego zatrucia nie stwierdzono. – O zatruciu możemy mówić kiedy chociaż jeden przypadek potwierdzi lekarz – wyjaśnia dyrektor PSSE w Świdniku. – Tymczasem żaden zakład leczniczy ani szpital nie zgłosił nam zachowana na chorobę zakaźną.

W przedszkolu zrobiono porządki.

– Pomyliśmy wszystko co się dało i zdezynfekowali – opisuje Zofia Malinowska, dyrektor Zespołu Placówek Oświatowych im. Marii Skłodowskiej-Curie w Trawnikach, w skład którego wchodzi też przedszkole

– Poprosiłam też rodziców, aby nie wchodzili na górę. Żeby zostawiali dzieci w szatni, skąd odbiera je pracownik przedszkola i prowadzi do sali. – przyznaje Malinowska.

Zabroniła też przynoszenia do przedszkola zabawek z domów i poprosiła rodziców, których dzieci niedawno chorowały o przynoszenie zaświadczeń, że maluchy są już zdrowe.

Rodzice byli niezadowoleni. W liście napisali, że dyrektorka Krzyczała, nie pozwoliła im wejść do przedszkola i odprowadzić dzieci do sali czy pomóc w przebraniu. - Dzieci były przerażone i płakały” – relacjonowali.

– Rzeczywiście dosadnie zwróciłam uwagę dwóm panom, którzy siłą weszli na górę. Jedno z dzieci rozpłakało się kiedy poprosiłam aby oddało rodzicom pluszaka – przyznaje szefowa placówki.

Na dzisiaj w przedszkolu zaplanowano zebranie z rodzicami. Weźmie w nim udział także pediatra.

Nie-leming
Nie-leming
Oburzona
(50) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Nie-leming
Nie-leming (6 dni temu o 14:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak po co sanepid, po co prasa, po co walczyć o swoje prawa. Może najlepiej udawać, że nie istniejemy, że nasze potrzeby są nieistotne, że najważnirjsze co powie WŁADZA. A może tak przyjmiemy zasadę, że każdy powinien być rozliczamy za swoją pracę i kontrolowany. A może dyrektorzy to NADludzie  , a więc pozostali to ludzi=motłoch 
Rozwiń
Nie-leming
Nie-leming (6 dni temu o 14:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak po co sanepid, po co prasa, po co walczyć o swoje prawa. Może najlepiej udawać, że nie istniejemy, że nasze potrzeby są nieistotne, że najważnirjsze co powie WŁADZA. A może tak przyjmiemy zasadę, że każdy powinien być rozliczamy za swoją pracę i kontroli. A może dyrektorzy to nadejdzie, a więc pozostali to ludzie i motłoch 
Rozwiń
Oburzona
Oburzona (6 dni temu o 14:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani dyrektor miała prawo wprowadzić zasady, ale czemu zrobiła to w odwecie? W związku z tym nie sądzę że wprowadzenie tych zasad odbyło się dla dobra dzieci , a po to by chronić swoją duupę. No to gratuluję. I jest jak było. Najlepiej to niech się lud nie odzywa i nie domaga swoich praw. W końcu my, większość obywateli jesteśmy po to by służyć PANIOM DYREKTORKOM, DYREKTOROM itp i trzymać gębę na kłódkę bo w odwecie będą nam życie żartować.. .
Rozwiń
Oburzona
Oburzona (6 dni temu o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani dyrektor miała prawo wprowadzić zasady, ale czemu zrobiła to w odwecie? W związku z tym nie sądzę że wprowadzenie tych zasad odbyło się dla dobra dzieci , a po to by chronić swoją duupę. No to gratuluję. I jest jak było. Najlepiej to niech się lud nie odzywa i nie domaga swoich praw. W końcu my, większość obywateli jesteśmy po to by służyć PANIOM DYREKTORKOM, DYREKTOROM itp i trzymać gębę na kłódkę bo w odwecie będą nam życie żartować.. .
Rozwiń
Nie-Kmiot Haha
Nie-Kmiot Haha (6 dni temu o 14:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Komunistyczna świnia. Najlepiej to się ludzie mają nie odzywać. Siedzieć cicho i na nic nie zwracać uwagi. Przecież PANI DYREKTOR TO PANI przez wielkie P a zwykli ludzie to kmioooty, pomioty,....Gratuluję wypowiedzi. PAAANI DYREKTOR dostaje kasę i powinna wywiązywać się że swoich obowiązków i być rozliczana, a kmioty (haha) maja do tego prawo. I będziemy rozliczać tą komunistyczną bandę, bo kmioty już dawno nie są kmiotami a ludźmi śwuadomymi swojej pozycji i praw.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (50)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!