poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Świdnik

Świdnik znów chce robić „wueski”. Jest już koncepcja nowego motocykla

Dodano: 29 września 2016, 10:30
Autor: Paweł Puzio

fot. Wojciech Nieśpiałowski/archiwum<br />
fot. Wojciech Nieśpiałowski/archiwum

Trwa wielkie liczenie kosztów przed podjęciem decyzji o reaktywacji marki motocykli WSK. Są już zainteresowani inwestorzy, jest także koncepcja nowego motocykla. A wszystko objęte jest ścisłą tajemnicą biznesową.

Kto nie pamięta „czarnej śmierci”, „zemsty dzielnicowego”, „wiejskiego sprzętu kaskaderskiego czy „wszędzie, szybko, komfortowo”? To twórcze rozwinięcia skrótu WSK (Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego PZL w Świdniku), czyli producenta popularnych motocykli. Przez 30 lata, od 1955 do 1985 roku ze Świdnika wyjechało na cały świat ponad 1,6 miliona sztuk jednośladów. WSK był ostatnim polskim motocyklem.

Teraz pomysł reaktywacji marki powrócił. – Trwają rozmowy w gronie ekspertów i inwestorów zainteresowanych wskrzeszeniem produkcji polskich motocykli – przyznaje Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika, a zarazem pasjonat starych „wuesek”. – Pomysł wyszedł z grona pasjonatów tej marki, zaś rola ratusza polegała na skojarzeniu firm i ludzi, tworzeniu przyjaznej atmosfery. I udało się – cieszy się Piotrowicz.

Pomysł dojrzewał kilka lat. – Teraz nabiera realnych kształtów. Potencjalni inwestorzy to biznes z naszego regionu – zdradza Piotrowicz.

Obecnie trwa szacowanie kosztów uruchomienia produkcji oraz określanie ryzyka biznesowego tego przedsięwzięcia. – Mamy już koncepcję motocykla, ale na razie wszystkie szczegóły tej sprawy są objęte tajemnicą – dodaje burmistrz Piotrowicz.

Sam pomysł, choć nieco szalony, nie jest pozbawiony szans na sukces. – To jest dobra idea. Brakuje na rynku dobrego, solidnego, produkowanego w Polsce motocykla. Mam tu na myśli pojazd spełniający normy europejskie zakresie bezpieczeństwa, jakości i ekologii – mówi Artur Lis, trener techniki jazdy w Moto-Sekcji i wielki pasjonat motocykli. – Oczywiście nie może to być motocykl o dużej pojemności, bo w tym względzie na pewno nie dogonimy Japończyków. Ale mały, od 125 ccm do 250 ccm pojemności silnika, pozwalający na rozpoczęcie przygody z motocyklem, ma sporą szansę na sukces. W Polsce rośnie sprzedaż motocykli. A trzeba jeszcze pamiętać, że wiele osób pamięta „wueski” i wciąż darzy je olbrzymim sentymentem – dodaje.

Udało się nam ustalić, że jeśli plan uda się zrealizować, to wytwórnia motocykli powstanie w naszym regionie. Na pewno nie będzie to zakład PZL-Świdnik, bo ten koncentruje się na produkcji lotniczej. Planowanej lokalizacji fabryki burmistrz Piotrowicz na razie jednak nie chce zdradzić.

Motocykle ze Świdnika

Motocykle w Świdniku były produkowane od 1955 roku. Ostatni egzemplarz zjechał z taśmy 31 października 1985. Podstawowym modele był M06, wielokrotnie modernizowany. W Świdniku produkowano motocykle z silnikami 125 ccm, 150 ccm i 175 ccm. Poza wspomnianym M06, z taśmy zjeżdżały tak kultowe model jak Dudek, Kobuz. Fabryka przymierzała się do kooperacji z Yamaha, eksperymentowała też z silnikami Hondy. W Świdniku wciąż żywa jest pamięć o „wueskach”. 13 maja 2010 r. otworzono tu muzeum tych motocykli. Moto Strefa WSK jest jedną z części składowych świdnickiej Strefy Historii.

Czytaj więcej o: Świdnik WSK
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 czerwca 2017 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SHL i WSK do obecnie sprzedawanego na polskim rynku chińskiego badziewia to były Mercedesy !
Rozwiń
Gość
Gość (3 października 2016 o 16:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NO jeszcze projekt na kikstarterze czy innym portali do croudfungingu dotacja od Morawieckiego i jestem pewiemn że to sukces kto ni kupi wski za kilka tysi ?
Rozwiń
Gość
Gość (1 października 2016 o 09:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko u nas nic sie nie oplaca. Zaraz zrobia jak z rometem, kupilem skuter, chcialem rometa, bo polsko sie kojarzy. Skladany w wyprodukowany w chinach, Skladany nie wiadomo gdzie. Tylko nazwa byla polska. Tu zaraz zrobia to samo. Bedzie kupa w ladnym opakowaniu. A co to za wielki pomysl potrzebny zeby wypalilo? Produkowany w polsce motocykl o pojemnosci 125 ccm. Silniki stosowane w wueskach pracuja do tej pory, wystarczy zrobic w polsce cos na ksztalt tamtego, nie napalac sie na kase na starcie bo jak taka wueska bedzie kosztowala tyle co dwa razy mocbiejsza stara japonia to nikt Wam tego nie kupi. I tyle. Realnie moto warte jest 4-5k pln nie wiecej bo sie nie sprzeda.
Rozwiń
Gość
Gość (30 września 2016 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W FSO na Żeraniu miejsca pod produkcję bardzo dużo.......
Rozwiń
Gość
Gość (30 września 2016 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kupie jak Polska będzie WSK
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!