czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Udało się. Jaś leci po zdrowie do USA

Dodano: 13 stycznia 2015, 06:45
Autor: aa, kp

Niespełna 2-letni Jaś Karwowski z Krępca k. Lublina, który cierpi na rzadki nowotwór oka leci we wtorek do Stanów Zjednoczonych. Rodzice chorego chłopca zebrali wstępną kwotę potrzebną na leczenie dziecka za granicą.

O Jasiu pisaliśmy już kilkakrotnie, apelując o wpłatę pieniędzy na leczenie malca. Niepokojące objawy - dziwny odblask na źrenicy rodzice Jasia zauważyli, kiedy chłopiec miał ok. 1,5 roku. Okazało się, że to jeden z objawów siatkówczaka, rzadkiego nowotworu. Lekarze w Polsce nie dawali dziecku żadnych szans na uratowanie oka. Mimo to rodzice postanowili walczyć. Ruszyły zbiórki pieniędzy.

- Jestem bardzo mile zaskoczona, że tak wiele osób włączyło się, by nam pomóc - cieszy się Ewelina Karwowska, mama Jasia. - Nie sądziłam, że to wszystko tak pięknie się uda.

Rodzice mają już wstępną kwotę, dzięki której Jaś może rozpocząć leczenie za oceanem w Memorial Sloan Kettering Cancer Center w Nowym Jorku, u dr. Davida Abramsona.

- Wpłaciliśmy już 80,5 tys. dolarów do szpitala (to było warunkiem przyznania rodzinie wiz - red.) - wylicza mama chłopca. - Trudno powiedzieć, ile jeszcze brakuje na leczenie. W środę spotykamy się z lekarzem, wtedy pewnie poznamy ostateczną kwotę.

Choć terapia w USA jest metodą eksperymentalną rodzice są pełni nadziei. Wyniki leczenia innych dzieci są pozytywne. - Nie mamy żadnych obaw. Chcemy tylko, żeby nasz Jaś był zdrowy - podkreśla mama chłopca.

Jak czytamy na profilu chłopca na Facebooku, "każda dawka leczenia Melphalanem to prawie 40 tysięcy dolarów”. Nie wiadomo jeszcze, ile dawek tego leku będzie musiał przyjąć Jaś.

Pomóż Jasiowi

Każdy, kto chce pomóc Jasiowi może wpłacić pieniądze na konto Fundacji "Ludzie Serca”, której chłopiec jest podopiecznym. Nr konta: 8124900005000045302639 9793 z dopiskiem: Jasiu Karwowski - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.
ada
Ania
konrad
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ada
ada (25 stycznia 2015 o 02:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I znowu pomagaja zwykli ludzie i Kosciol a gdzie jest Panstwo.
Rozwiń
Ania
Ania (15 stycznia 2015 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jaś poleciał, ale trzeba co najmniej 4 dawki leku-a rodzice uzbierali na 2...więc weźcie to na 1 stronę i zbierajmy dalej!!

Rozwiń
konrad
konrad (13 stycznia 2015 o 13:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

z Krępca koło Lublina ????

raczej koło Świdnika badzmy precyzyjni :)

ale mimo wszytka takie wiadomości powinnny być na pierszym miejscu a nie ta pieprzona polityka i wypadki ............

Rozwiń
ooo
ooo (13 stycznia 2015 o 12:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Żeby od razu nie dać pożywki dla hejterów - sam wpłąciłem na leczenie Jasia - ale pytam: co to jest za kraj, że na leczenie dziecka chorego na nowotwór oka pieniądze muszą zbierać sami rodzice od obcych osób? Dlaczego skoro nie przeprowadza się tego typu zabiegów w Polsce NFZ nie finansuje takiego leczenia?

Co kilka dni widzę, że ktoś na coś zbiera (w sensie leczenia) i wiem, że zgodnie z tym co powiedział pan minister (specjalnie małymi literkami) - "ten kraj istnieje tylko teoretycznie, praktycznie nie istnieje"

Żeby od razu nie dać pożywki dla hejterów - sam wpłąciłem na leczenie Jasia - ale pytam: co to jest za kraj, że na leczenie dziecka chorego na nowotwór oka pieniądze muszą zbierać sami rodzice od obcych osób? Dlaczego skoro nie przeprowadza się tego typu zabiegów w Polsce NFZ nie finansuje takiego leczenia?

Co kilka dni widzę, że ktoś na coś zbiera (w sensie leczenia) i wiem, że zgodnie z tym co powiedział pan minister (specjalnie małymi literkami) - "ten kraj istnieje tylko teoretycznie, praktycznie nie istnieje"

ja również wpłaciłam ale także zastanawia mnie jak to mozliwe ze własny kraj nie jest w stanie zapewnic leczenia dla dzieciaków czy osób dorosłych tego typu przypadków...
smutne, bardzo smutne

Rozwiń
M
M (13 stycznia 2015 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jest to bardzo pocieszjace ze jest tyle osob z dobrym sercem , pamietajcie dobro zawsze wraca

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!